Armada Polska - problem z nękaniem

  • Autor wątku Autor wątku Mariusz2905
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
M

Mariusz2905

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
17
Witam,

mam problem z firmą Armada Polska. Państwo z tej firmy dzwonią do wszystkich moich sąsiadów podając swój numer i prosząc ich o przekazanie do mojego domu i o kontakt z nimi. Skontaktowałem się z ww firmą i jak się okazało poszukują mojego ojca, który nie mieszka z nami od 5 lat, jest także 5 lat po rozwodzie z moją mamą, nie mam z nim kontaktu, ani nie wiem, gdzie przebywa. Jest także prawnie wymeldowany z Urzędzie Stanu Cywilnego, co też powiedziałem panu z tej firmy oraz poprosiłem o to, żeby więcej nie dzwonili pod mój numer domowy, ani do sąsiadów. Pan sobie to odnotował i problem miał być rozwiązany jednak po kilku dniach sytuacja zaczęła się powtarzać, więc znowu telefon z mojej strony, znowu zapewnienie od pana z firmy, że sobie odnotował i po kilku dniach znowu ta sama. Co zrobić z tymi natrętami? Bo nie dość, że nękają mnie telefonami, to jeszcze wydzwaniają do sąsiadów, co zaczyna być męczące, bo sąsiedzi zaczynają mieć do mnie o to pretensje. Mam iść do USC i wziąć jakieś zaświadczenie o wymeldowaniu mojego ojca i wysłać im mailem czy co mogę zrobić w tej sytuacji? Spodziewam się gorszego postępowania ze strony tej firmy, ponieważ czytałem kilka tematów na ich temat na forum, jednak w każdym przypadku zakładały je osoby, które faktycznie mają jakieś zobowiązania, natomiast w moim przypadku są to zobowiązania mojego ojca, które mnie kompletnie nie interesują, ani nie dotyczą, który jak już pisałem wcześniej jest wymeldowany od 5 lat, a jestem traktowany przez tych państwa jakbym go ukrywał. Pan z firmy stwierdził, że mój ojciec podał taki adres jako kontaktowy, więc go zapytałem, czy jakby podał mu jego adres, to czy zadzwonił by sam do siebie, ale to jest jak walenie grochem o ścianę. Liczę, na jakieś podpowiedzi jak się z nimi uporać, bo psują tylko moje dobre imię jak na razie i nic więcej. Z góry dziękuję za odpowiedzi.
 
Mariusz2905 napisał:
Spodziewam się gorszego postępowania ze strony tej firmy, ponieważ czytałem kilka tematów na ich temat na forum, jednak w każdym przypadku zakładały je osoby, które faktycznie mają jakieś zobowiązania,
bzdura. niejeden z pytających na forum oberwał rykoszetem, podobnie jak i ty
Mariusz2905 napisał:
Pan z firmy stwierdził, że mój ojciec podał taki adres jako kontaktowy, więc go zapytałem, czy jakby podał mu jego adres, to czy zadzwonił by sam do siebie, ale to jest jak walenie grochem o ścianę. Liczę, na jakieś podpowiedzi jak się z nimi uporać
sam widzisz że to są jakieś niedorozwoje. niestety grzecznie, kulturalnie, po ludzku tej sprawy nie załatwisz. musisz z grubej rury, rzucając ostro. i to samo sąsiedzi, musisz z nimi porozmawiać i uprzedzić że uczepili się bo szukają kogoś kto nie mieszka, a i tak nie chcą dać sobie luzu. niech sąsiedzi też opieprzą i kategorycznie zabronią wydzwaniać. nie wiem czy i to poskutkuje na tych kretynów, ale szansa jest.
powodzenia!
 
Zgodnie z art. 190a. § 1. Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. Paragraf 2 omawianego artykułu stanowi, że tej samej karze podlega, kto, podszywając się pod inną osobę, wykorzystuje jej wizerunek lub inne jej dane osobowe w celu wyrządzenia jej szkody majątkowej lub osobistej.
 
Znowu ten sam wątek. To się już nudne robi, że ludzie zakładają kolejny wątek o tym samym, nie czytając poprzednich i tego jak się skończyły. W skrócie: masz dowód wymeldowania to wyślij im go pocztą za zwrotnym poręczeniem odbioru z ostrzeżeniem, że jak nie zaprzestaną to zgłosisz na Policję 190a KK. I po kłopocie. Im szybciej dopełnisz formalności tym prędzej będziesz miał problem z głowy
 
Dzięki za odpowiedzi, wysłałem im dziś postanowienie Wojewody o podtrzymaniu decyzji o wymeldowaniu wydaną przez Urząd Gminy i dołączyłem pismo o zaprzestaniu kontaktu z ich strony, inaczej zgłaszam sprawę na policję. Zobaczymy, czy poskutkuje.
 
swój dług spłaciła w całości mam dokumenty na to a pan z windykacij jest bez doświadczenia nie zna się na prawie ,wydzwania do rodziców i twierdzi że nie dotarł faks na to też mam papier który doszedł facet wydzwania i żąda kasy kiedy spytałam za co zaczoł się jąkać i nie wiedział czego dotyczy 150 zł zapytałam gdzie mam wpłacić powiedział że do jego rąk własnych , pan windykator bierze na lewo?????????
 
mała89 napisał:
swój dług spłaciła w całości mam dokumenty na to
jak sprawę masz zamkniętą i masz dokument - to po co z jakimś pajacem rozmawiasz i tracisz czas i nerwy a potem znów czas tracisz by te wszystkie pierdoły opisywać? dzwoni koleś z armady, to go krótko pożegnaj i po temacie. i tak za każdym razem. bo on i tak będzie dzwonił, niezależnie od tego czy go będziesz z miejsca spławiać, czy tłumaczyć rzeczowo iż nie masz żadnego zadłużenia. nawet jak wyślesz tych faksów z piętnaście, to i tak będzie to samo.
to są jakieś tresowane małpy, które na każdego mają po prostu przeznaczony limit kilkudziesięciu telefonów do wykonania :D
 
Ja wysyłam tej "kancelarii" na mail cytaty (dokładnie to co napisał yeziek84) a także artykuły o wygranych sprawach o odszkodowanie za nękanie, karach które poniosły inne podobne firmy itp. Skoro nie ma tam żadnej kultury i dialogu, to nie będę z nimi postępować inaczej. Mam ustalone ile i do kiedy mam wpłacić i z kim się kontaktować, i do tego czasu nie zamierzam z nimi polemizować i przyjmować jakichkolwiek wizyt. Metody jakimi się posługują są niedozwolone i karalne. Nie wolno się przed tym ugiąć bo to łamanie prawa.
 
Proszę wszystkie osoby nękane i zastraszane przez firmę Armada-Polska z siedzibą we Wrocławiu o kontakt ze mną.
 
a co, zbierasz zlecenie i wpadniesz do biura ich wyzamiatać? :)
 
a mają ludzie rozmowy nagrane? bo jak nie, to nic to nie da.
 
Jeśli się da to trzeba nagrywać. Mam parę sms-ów, nagrania ich na sekretarkę telefonu że już jacyś panowie jadą do mnie. Z tego co wyczytałam, kilka firm windykacyjnych dostało już za takie praktyki sporą karę. Ludzie nie wiedzą jak się przed tym bronić. Każdy musi spłacać swoje zobowiązania ale trzeba dać ludziom żyć, pracować, dać im szansę.
 
Konstancja149 napisał:
Każdy musi spłacać swoje zobowiązania
To na pewno.
Konstancja149 napisał:
ale trzeba dać ludziom żyć, pracować, dać im szansę.
To już idiotyzm. Nie jest wierzyciela rolą, powinnością itp. dawać ludziom pracować, żyć, kochać się, rozmnażać, kształcić i rozwijać talenty. To nie jest sprawa wierzyciela. Dłużnik ma psi obowiązek oddać wierzycielowi pieniądze. Natychmiast, gdy dług staje się wymagalny. I tyle. Zupełnie inną sprawą jest to, że wierzyciel, tak jak i nikt inny, nie ma prawa łamać prawa. Dlatego, jeżeli uważasz, że akurat Armada dopuściła się w swoim działaniu, bezprawnych metod, to zawiadamiaj o tym odpowiednie organy państwa. Jednak, błagam, szanuj własną inteligencję i nie pisz już więcej debilizmów typu: dłużnik ma prawo wpłacać tyle ile mu pasuje. Dłużnik ma obowiązek spłacić cały dług. Od razu. I na tym głównie powinnaś się skupić. Ponarzekaj sobie na wierzyciela, dopiero jak Ty będziesz wobec niego w porządku. Założyciel tego wątku ma słuszne pretensje, a Ty się przyłączasz jedynie ze swoimi frustracjami.
 
Nie jest rolą wierzyciela dawać żyć? Nie, trzeba co pięć minut dzwonić żeby zaszczuć, zadręczyć. Dłużnik powinien wpłacać tyle ile realnie może. Jeśli nie może, to szczekanie na niego przez telefon (bo trudno to inaczej nazwać) nic nie zmieni. I nic w życiu nie jest czarne ani białe. Można z dnia na dzień stracić pracę, dochody, wszystko. Można czekać kilka miesięcy albo dłużej na wynagrodzenie. Nie każdy dłużnik nie oddaje w terminie dlatego, że nie chce. I nie każdy może iść pożyczyć do rodziny, bo rodzina niekoniecznie ma. Wiadomo że za dłuższe spłacanie i tak ponosi karę - odsetki. Ale w międzyczasie musi mieć szansę żyć i pracować żeby mógł spłacać. Nie wierzyciel ma mu to zapewnić (niczego takiego nie napisałam), ale nie powinien przeszkadzać. Można dokonać ustaleń, ugody, i wtedy każdy powinien ich przestrzegać. Zdania "dłużnik ma prawo wpłacać tyle ile mu pasuje" również nie napisałam. Proszę mi nie wkładać w usta tego, czego nie mówię.
 
Mamy. To nie my wymyśliliśmy że prawo tego zabrania. Skoro tak jest, to nikomu nie wolno tego robić bezkarnie. Poczytaj na tym forum jakimi metodami posługuje się Armada. Większość z nich mogę potwierdzić. Ciekawe czy wspaniały pan Markus Marcinkiewicz wie jakimi metodami posługują się jego pracownicy.
 
Konstancja149 napisał:
Ciekawe czy wspaniały pan Markus Marcinkiewicz wie jakimi metodami posługują się jego pracownicy.
niby dlaczego ma nie wiedzieć? wręcz śmiem uważać, że jeśli któryś z pracowników opiera się przed stosowaniem takowych metod, to wylatuje z roboty na zbity pysk za "niesubordynację"
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra