Armada Polska

  • Autor wątku Autor wątku Agamala
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
A

Agamala

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
2
Mam problem z firmą windykacyjną Armada Polska. Dzwonią do mnie codziennie, straszą że już jedzie do mnie 2 pracowników windykacji terenowej, zapowiadają wizyty o ok 21 w sobotę. Nagrywają rozmowy a potem wychodzi że ustalałam co innego a oni mówią co innego i czytają mi co innego. Dają mi godzinę na wpłatę i przesłanie faksu bo jak nie to windykacja terenowa już jedzie, nawet jak mówię że nie ma mnie w domu to twierdzą że ich to nie obchodzi i zapłacę za ich wizytę. Ogólnie są bardzo nieprzyjemni i starają się wywołać strach u mnie tym, że jak nie wpłacę całości zadłużenia to... się dowiem co potem jak już dostanę odpowiednie pisma. Mam dość tej firmy ale nie wiem jak z nimi rozmawiać bo jak tylko zaczynam się bronić to straszą mnie pozwami w sądach ipt. Co robić?
 
Witam!
Proponowane rozwiazania powyzszego stanu faktycznego:
1) Splacic zadluzenie-o ile jest istniejace,wymagalne i nie uleglo przedawnieniu
2) Rozwazyc zgloszenie przestepstwa z art 190a kk,bo te grozby wizyt w sobote o 21 w mojej opinii wypelniaja znamiona tego czynu
 
Jak im to powiedziałam to straszą mnie że to pomówienie i żebym uważała bo mi sprawę o pomówienie wytoczą a mam już to spłacone, z bankiem nie mam problemu. Armadzie wpłatę faksem potwierdziłam a oni mi ciągle piszą ze windykacja terenowa dziś o 20 i mam być w domu
 
Witam ja mam tez problem z firmą windykacyjna opisana powyzej ,pan windykator powiedział mi ze jezeli z nim nie porozmawiam to moge zacząc się pakowac,mam to nagrane na poczcie głosowej ,dzis wysłano do mnie wiadomosc sms ze wizyta została przełozona na czwartek (a nie była wczesniej zadna wizyta umawiana ) i mam byc w domu o godzinie 19,45 bo przyjadą do mnie 2 osoby ..co robic w tym wypadku ?czy mogą mnie nachodzic w domu i nękac telefonami ? sziękuję za odpowiedz :(
 
Takie wizyty to nic miłego, oczywiście musisz pamiętać, że windykator nigdy nie ma prawa wejść do domu jeśli mu zabronisz :) Radzę jednak to samo co HenRab - o ile dług się nie przedawnił (3 lata pożyczki, chyba że jest nakaz sądowy lub bte to wtedy 10 lat od daty na nakazie) to zacznij płacić. Z własnego doświadczenia wiem, że jak się płaci to windykatorzy się uspokajają i nie szaleją. Dzwonić i przyjeżdżać mogą tylko w godzinach nieobjętych ciszą nocną czyli między 6 i przed 22 więc próbować cię zastać mogą, inna sprawa czy cię zastaną :)

A jak dług jest przedawniony to zgłaszaj 190a na policję, tylko uważaj bo jak dług jest zasadny a ty zgłosisz to bekniesz za niezasadne zawiadomienie organ. Z tym nękaniem to w ogóle uważać trzeba, bo jak mają podstawę prawną, a nie sądze aby bez niej działali (za jakie długi was tak cisną?), to wtedy też masz bezpodstawne zawiadomienie bo wierzyciel ma prawo próbować odzyskać dług czy się to dłużnikowi podoba czy nie :(
 
Ostatnia edycja:
BillyWonka dziękuję za odpowiedz,w rozmowie telefonicznej tłumaczyłam bardzo chamskiemu panu windykatorowi ze nie jestem wpłacac więcej niz 200 zł miesiecznie (mój dług ok 6500) niestety ów pan zaczął podniesionym głosem mówic ze nie ma mowy ,więc sama nie wiem ..nie wpłacac zle ,wpłacac tez żle ..CZyli jezeli dwuch panów mnie w czwartek odwiedzi to mogę ich nie wpuszczac, a co jezeli będą mnie straszyc albo nie daj boze po sąsiadach chodzic ?;-(
 
Płać ile możesz, pewnie będą cisnąć by płacić więcej, ale jak zobaczą, że spłacasz to pewnie się nawet nie pojawią u ciebie, a jak przyjadą to pokaż kwit że płacisz i każ spadać na drzewo :)
A jak chcą to niech sobie chodzą po sąsiadach - i tak nic im nie mogą powiedzieć, że masz dług bo inaczej popełnią przestępstwo to tylko ich strachy na lachy :)
 
heh ..dzięki za pocieszenie ,i tak zrobię będe wpłacac po 200 zł ..chociaz na mysl ze mogą pojawic się to az ciarki mi przechodza ;-/
 
Powiedz im, że z windykatorami porozmawiasz tylko jak przyjadą z bukietem kwiatów i dużą bombonierką :D bez tego z chamstwem rozmawiać nie będziesz :)
 
he he he no to teraz juz całkowicie mnie rozbroiłas ;-) oby tylko w szał nie wpadli ;-)
 
bo wierzyciel ma prawo próbować odzyskać dług czy się to dłużnikowi podoba czy nie
Święta prawda, tylko takie metody ocierające się o zastraszanie i nękanie są co najmniej dyskusyjne jeśli nie bezprawne.
A długi trzeba spłacać bo wierzyciel też człowiek, więc nie umartwiajmy się tylko nad swoim losem.
 
Ja nie chce uchylac się od spłaty ,chcę spłacic swój dług ale póki co nie pracuję i jestem w stanie wpłacac max 200 zł ,a pan windykator się na to nie zgadza ..jako pierwszą ratę chce 2000 zł ..tyle tylko ze ja naprawde nie mam skąd takiej kwoty zoorganizowac ;-(
 
Szanowni Państwo mam podobny problem jak autor powyżej, Mianowicie od dwóch tygodni po 10 telefonów dziennie, jestem zastraszany, ale może opiszę swój problem.
W 2008r. pożyczka w SKOK Kopernik, pózniej strata pracy, i wiadomo co się stało .
Ogromne problemy ze znalezieniem pracy co skutkuje sprawami komorniczymi itp…, itd.., nie tylko od skok Kopernik. W rezultacie mieszkanie zadłużone, i milion innych problemów, ale w końcu od 01.07.2013r. rozpoczynam wymarzoną pracę. Bodajże w maju tego roku komornik prowadzący moje sprawy a jest ich ze cztery, umarza je, bowiem niema możliwości ściągania należności ode mnie.
Ale ze 4 dni po rozpoczęciu pracy przychodzi pismo że komornik z Rybnika zajmuje mi wypłatę, do następnych dwóch komorników dzwonię sam i informuję ich że mam już pracę i chcę spłacać swoje zadłużenie w takich kwotach w jakich jest to możliwe, a mianowicie po 100 zł miesięcznie, bez problemu pracownicy informują mnie na jakie konto dokonywać wpłat i co wpisywać w tytułach przelewów tak że naprawdę wszystko bardzo miło i sprawnie, to samo tyczy się mieszkania płacę po 100 zł miesięcznie więcej do czynszu aby spłacić swe zadłużenie czyli łącznie za mieszkanie 600 zł miesięcznie. Żona nie pracuje, jest zarejestrowana w PUP, także na własną rękę szuka pracy, mamy dwójkę dzieci w wieku 5 lat i 11 miesięcy, więc jak Państwo widzą jest bardzo ciężko ale wiem że jestem dłużnikiem i muszę uregulować swoje zobowiązania, ale tu pojawia się windykacja Armada, która działa w imieniu SKOK Kopernik i od pierwszego naszego kontaktu naprawdę zgroza!!!
Mam wpłacić kwotę uwierzytelniającą w wysokości 2500zł, a po tej wpłacie zostaną rozpatrzone propozycje rozłożenia długu mi na raty, ale pracownik informuje mnie ze prawdopodobnie w wysokości 1000 – 1500zł miesięcznie, gdy mówię że jest naprawdę u mnie źle, jak najbardziej będę płacić (200 zł miesięcznie max, bo więcej niema nawet takiej możliwości, ponieważ mam inne zobowiązania) pracownik zaczyna krzyczeć na mnie, po co płacę mieszkanie, po co innych komorników i po co reguluję inne opłaty, że jest to faworyzowanie innych wierzycieli, że przyjadą do mnie i zabiorą mi z domu wszystko, zostawią mi tylko materac do spania, że zostanie mi zablokowana wypłata na okres 12 miesięcy, gdy pytam jak nie będę płacić za mieszkanie i mnie wyrzucą to gdzie mam iść?? Pod most?? To pracownik informuje mnie że go to nie interesuje krzycząc, że mam posprzedawać z domu wszystko co mam, pożyczyć od rodziny, znajomych, a i że będą wysyłani do mnie pod blok pracownicy terenowi, że będę płacić 250zł za każdą wizytę i cytuję jednego pracownika „jak wyślę do pana dwóch najlepszych pracowników ustawi pana i pańską żonę do pionu”. NIE WIEM CO MAM ROBIĆ naprawdę, jak zadzwonili raz i poinformowałem pana iż nagrywam rozmowę jeśli nie wyraża zgody to proszę go aby się rozłączył, rozłącza się.
Rozumiem że muszę uregulować swe zadłużenie ale nie w tak ogromnych kwotach jak żąda tego ARMADA. A dodam także że żadnej korespondencji od nich nie otrzymałem nawet Niewiem gdzie mam dokonywać wpłat, tylko po 10 sms na dzień.
Gdzie mam płacić?? Zadzwonić do skoku poprosić o numer konta na które mogę wpłacać należności, i czy wpłacać po te 200zł miesięcznie bo na pewno więcej nie będę miał gdyż jest to fizycznie niemożliwe do zrealizowania, a gdy spłacę pozostałych dwóch komorników, automatycznie będę mógł im płacić kolejne 200zł miesięcznie więcej.
Naprawdę Niewinem co mam robić, boję się o siebie jak i o swoją rodzinę, bardzo Państwa proszę o poradę.

Proszę o wybaczenie mi ewentualnych błędów ortograficznych, jak i, nie najlepszej interpunkcji.
 
Ostatnia edycja:
dawid.beczal napisał:

Takie zachowania windykacji są całkowicie bezprawne, należy z tym walczyć. Chcesz spłacać to pierw musisz ustalić jakie zadłużenie będziesz realizował i kto jest uprawniony do jego egzekucji. W Polsce postępowanie egzekucyjne prowadzi jedynie komornik, a nie jakaś tam PRYWATNA firma windykacyjna.


Proszę nie zaśmiecać forum cytatami całych postów. Zwłaszcza, że ten cytat jest dłuższy od odpowiedzi. Moderator.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Dzisiaj byłem u rzecznika praw konsumenta w swoim mieście, i przemiła Pani poinformowała mnie iż takie zachowanie ich wobec mnie jest naganne, i bezprawne, i że mam w pierwszej kolejności napisać do nich prośbę o to abym mógł spłacać ten dług w takich kwotach na ile to możliwe, jeżeli będzie odmowa, bądź do miesiąca nie odpowiedzą, wtedy rzecznik będzie próbował działać w moim imieniu. Co do rozmów informować o nagrywaniu, bądź poprostu się rozłączać. Tylko nadal jestem w kropce bo nie wiem czy cokolwiek wpłacać mianowicie te 200 zł i jeśli tak to na czyje konto??, lub czekać na odpowiedź??
Pani rzecznik powiedziała żeby czekać, co Państwo o tym sądzicie???
A przy okazji nawet niewiem czy mam wpłat dokonywać na rachunek SKOK-u czy tej firmy windykacyjnej??
 
dawid.beczal napisał:
A przy okazji nawet niewiem czy mam wpłat dokonywać na rachunek SKOK-u czy tej firmy windykacyjnej??


Zadzwoń do SKOKu i to wyjaśnij. Ustal spłaty itd (wszystko na piśmie).

SKOKi bardzo agresywnie walczą z dłużnikami, bo same mają małą płynność fianansową (widmo bankructw).
 
Witam
Opisze może swoją sytuacje jaką mam z firmą Armada Polska
Skok oddał moją windykacje do Armada Polska po nie zapłaceniu 3rat łącznie z kosztami windykacji urosło 3900zł wpłaciłem 3100zł i zadeklarowałem pisemnie/majlowo/ i poprzez rozmowe telefoniczna ze reszte zadłużenia dokonam na koniec miesiąca po otrzymaniu wynagrodzenia z pracy ale z konsultantami Armada nie da sie dogadac daja 2-3godz. na wpłate jak nie to wysyłają pracowników terenowych i koniec. Staneło na tym ze dziś tj. w sobote 24.08 mają mnie odwiedzić dwie osoby i wyegzekwować dług.
Moje pytanie brzmi jak wyglada taka wizyta i czy jest możliwość dogadania sie z tymi osobami i czy wogole oni przyjezdzaja czy jest to takie straszenie ? jeśli ktoś już miał takie doświadczenia proszę o odpowiedz/ poradę
z góry dziękuję i pozdrawiam

ps. za ewentualne błędy ortograficzne przepraszam.
 
Mogą przyjechać a nie muszą, nie masz obowiązku wpuszczania kogokolwiek ani rozmowy z kimkolwiek.
 
Nikt nie przyjechał a ani nikt nie dzwonił...mam wrażenie że to cisza przed burzą...
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra