Armada-usadzić ich

  • Autor wątku Autor wątku Wróbelek Elemelek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Robilee napisał:
Tylko, że to Ty rzucasz oskarżenia przeciwko wierzycielowi, choć racja jest ewidentnie po jego stronie. Nawaliłeś, lecz zachowaj odrobinę honoru.

Nie znasz Robi tematu, i mam podstawy do tego że akurat mój wierzyciel żąda ode mnie więcej niż jestem mu winien, dlatego też sąd rozstrzygnie o tym czyja jest racja.
 
Jacek_883432 napisał:
Taaaaak, jest!
Oszuści wszystkich gmin i powiatów łączcie się! Nie po to kradliśmy, żeby teraz oddawać! Bezczelni mają tupet żądać oddania kasy, którą jestem winny? Do prokuratury tych oszustów! :serce: :cool:

:brawo: usadzić wszystkich windykatorów, wtedy będziemy mogli kraść i oszukiwać dalej jak to robimy dziada pradziada i jak nasze wnuki kraść będą :brawo:
Patrzysz na problem bardzo jednostronnie. Wychodzisz z załażenia że zawsze jest wierzyciel z bezspornym długim i dłużnik który uchyla się przed długim.

Prawo gwarantuje jasną i klarowną ścieżkę dochodzenia swoich należności przy pomocy w oparciu o instytucje państwa. Żadne usługi prywatnych firm windykacyjnych nie są potrzebne.

A po drugie prywatne firmy windykacyjne same święte nie są. Mają metody którą są często ocierają się o granice prawa. I o więcej wcale nie trzeba szukać długo (nawet na tym forum) aby znaleźć historie ludzi, którzy stają się ich ofiarami, a ich domniemany dług jest mocno wątpliwy.
Ludzie maja jakieś bardzo stare historie (typu: zerwanie umowy przez abonenta z winy operatora telewizji kablowej, gdzie ów operator po 8 latach sobie przypomina że jednak należy się mu kara za zerwanie umowy) lub długi które nie istnieją (są napastowani o spłacanie faktur które już zapłacili lata temu, mają potwierdzenia, a windykator twierdzi że mają natychmiast zapłacić jeszcze raz bo... i tutaj wpisz sobie dowolne groźby przez nich stosowane).

Ja długów nie mam i nigdy nie miałem. Mam dowody płatności faktur (czasami już tylko w postaci skanu) które płaciłem 12 lat temu! Tak, dobrze przeczytałeś - 12 lat temu. Ja jestem taka wredna menda która wszystko skanuje i archiwizuje na dysku.
I z ręką na sercu teraz mogę napisać - jakby jakiegoś pięknego dnia przyszedł do mnie jakiś patałach w sprawie nieistniejącego długu, to ja bym z nim nie gadał, a nawet bym mu nie udostępnił dokumentów które posiadam aby wykazać że dług nie istnieje. Bym go olał dla zasady, a jakby był natarczywy, bo bym go odstraszał używając do tego wszelkich środków dozwolonych prawem, z środkami obrony bezpośredniej (fizycznej) włącznie.
Sprawę bym wyjaśnił tylko w sądzie, ponieważ uważam że jest to jedyna instytucja prawna która ma prawo czegokolwiek oczekiwać i o czymkolwiek decydować. A że żadne żałosne firmy windykacyjne.
 
raf85pl napisał:
Sprawę bym wyjaśnił tylko w sądzie, ponieważ uważam że jest to jedyna instytucja prawna która ma prawo czegokolwiek oczekiwać i o czymkolwiek decydować. A że żadne żałosne firmy windykacyjne.
Takie zdanie dowodzi skrajnej ignorancji, graniczącej z głupotą. Sąd i instytucje państwa to ostateczność w przypadku spraw z prawa prywatnego (cywilnego). Każdy spór cywilny należy rozwiązywać w drodze polubownej, odwołując się do etyki, uczciwości, honoru, dobrej opinii, normalnych stosunków międzyludzkich, stosunków handlowych, opinii handlowej itp. itd. Taka jest naturalna droga. Dopiero gdy wszystko wymienione i niewymienione zawiedzie, pozostaje pomoc instytucji państwowych, tu sądu. Co do twierdzenia, że firmy windykacyjne nie są potrzebne, to chyba średnio rozgarnięty przedszkolak powinien już takę tezę wyśmiać. Przecież gdyby nie były potrzebne, to by ich nie było. Proste? Są bardzo potrzebne, gdyż: ściągalność zadłużeń w Polsce jest jedną z najgorszych na świcie (nie tylko w europie, na świecie), szybkość działania sądów jest tragiczna, uprawnienia komorników niemal żadne itp. itd.
raf85pl napisał:
Patrzysz na problem bardzo jednostronnie.
Tu nie ma żadnych stron do wyglądania. Autor wątku nie zaprzecza, że ma dług. Nie oddaje go, tylko wydziwia na wierzyciela. Nie ma tu żadnej płaszczyzny do sporu. O windykowaniu nienależnych długów będzie okazja porozmawiać w wątkach, które takiej sytuacji dotyczą.
 
Ostatnia edycja:
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra