Radziłbym wizytę u najbliższego psychiatry - może Wam coś pomoże na Wasze schizofreniczne "piękne umysły" i spiskowe teorie dziejów. Skoro uważam, że długi trzeba spłacać to muszę być z armady albo napompowanym koksem. Jak mój punkt widzenia stał się niewygodny to zaczęliście mnie obrażać, wyzywać od koksów, nieuków itp. bardzo merytorycznie i bardzo kulturalnie. Taka to z Wami rozmowa, sorry, ale jesteście śmieszni!
To jest właśnie powód dla którego nie powinniście doradzać ludziom na tym forum bo piszecie dużo co wiecie, ale nie wiecie co piszecie. Wyciągacie błędne wnioski wobec użytkowników tak samo jak diagnozujecie kłopoty dłużników z windykatorami. Fap, fap, fap.
Cóż, to niby wasza sprawa, ale nie mogę być obojętny wobec krzywdy jaką tym ludziom wyrządzacie pod przykrywką pseudo autorytetów na tym forum bo po prostu się mylicie. Problem z wami jest taki, że wy doskonale wiecie, że nie macie racji i celowo ludzi pakujecie w kłopoty bo wiecie, że oni tu w desperacji szukają porady, kogoś kto im przyklaśnie i pogłaszcze po pleckach i utwierdzi w przekonaniu, że wcale nic płacić nie trzeba skoro ma się problemy życiowe... internety wszystko przyjmą, tylko mało rozgarnięci wyciągają wnioski na podstawie tego, że ktoś coś sobie napisał na forum. Dłużnicy kłamią i oszukują w zeznaniach podczas wyjawiania majątku, a co dopiero na jakimś nienadzorowanym forum. Litości.
I mam nadzieję, że chociaż część z tych ludzi trzy razy się zastanowi zanim ulegnie waszym złym namowom. Nie przeczytałem w waszych radach ani jednej, aby próbować płacić tyle na ile ich stać. Zamiast tego macie pełno porad jak oszukać, jak naciągnąć, jak kłamać, jak unikać rozmowy, a jak już nie daj Boże się windykator dodzwoni to z rękawa sypiecie wulgarnymi i chamskimi pyskówkami jak tu poniżyć windykatora.
Szczerze to wcale się nie dziwie, że windykatorzy są tacy jacy są, jak mają do czynienia z takimi chamskimi pyskaczami. A prawda jest taka, że gdyby któryś z waszych dłużników traktował was jak sami namawiacie to pewnie szybko byście przeszli do rękoczynów aby kasę odzyskać bo nie wytrzymalibyście takiego traktowania. Cwane lisy z was bo dobrze wiecie, że jakby wam ktoś siano wisiał to tłumaczonka "widzisz stary, ja nie mam nie dlatego, że jestem złodziejem tylko mam problemy w życiu" raczej by wam nie starczyły i szybko wasi dłużnicy skonczyliby z powybijanymi zębami, a kasa by się znalazła migiem. Dobrze o tym wiem widząc do jakiej agresji i chamstwa podżegacie.
Pomyślcie o tym, a ja tymczasem idę wstrzyknąć koks w żyłę, bo na sztandze dziś trzy tony chce wycisnąć, coby na rano mieć power słuchawke podnosić i krzyczeć na dłużników jak hardkorowy koksu za pazdziochowe 3zł za godzinę bo jestem studentem na 2 roku zarządzania i marketingu w SGH... duuuuh. Co za debilizm...
ps. tylko się nie fapujcie zbytnio nas swoimi postami.