armada

  • Autor wątku Autor wątku izaszultka1982
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
izaszultka1982 napisał:
Wygląda to teraz tak: wujek się nie przejmuje bo i tak nic mu nie wezmą bo nic nie ma, a mieszka nie w naszym domu (ma osobne pomieszczenie na terenie naszej działki), do męża piszą smsy że dziś stawi się 2 pracowników terenowych

Przeczytaj post nr3 - pogoniłbym towarzystwo na szczaw i mirabelki. Pismo o zaniechanie naruszania waszych dóbr osobistych.... oraz skarga do UOKiK.

Jeśli Panowie inspektorzy przyjadą to wręczcie im pismo o naruszaniu art 24 + żądanie zaniechania takiego działania i każcie pokwitować..... /ciekawe jaka będzie reakcja/. Ale osobiście uważam że nie przyjadą a dostaniecie kolejny sms w treści "w dniu xxx nie było Państwa w domu traktujemy to jako ucieczkę od odpowiedzialności za dług i wyznaczamy kolejny termin na dzień yyy o godzinie 21,59..."

PAMIĘTAJCIE JEDNO PRACOWNICY ARMADY NIE MAJĄ UPRAWNIEŃ KOMORNICZYCH - nie musicie się przed nimi tłumaczyć, pokazywać majątku a rozmawiać /jak będziecie mieli ochotę/ jeśli przyjadą to przez płot bo macie groźnego psa /ratlerek/.

KOLEJNA SPRAWA WYGLĄDA NA TO ŻE NAKAZU I KOMORNIKA NIE MA - więc na dziś opinie Raperka to bzdet, musi na premię zapracować a koniec miesiąca się zbliża ... Pytanie co z działka jest wasza i macie na to akt??? Jeśli tak to nawet jeśli się pojawi komornik to zgłaszacie mu ten fakt i nie ma prawa dokonać zajęcia....

Armada ma metodę jak nie może zlokalizować dłużnika to dzwoni po wszystkich telefonach zarejestrowanych w zasięgu kilometra..... :D teoretyczne tłumaczenie jest bo prosimy o przekazanie kontaktu. Realnie to ma wywołać /wg mnie niedozwoloną/ presję na dłużniku /tzw osaczenie/.... Jak trafią w przybliżony numer telefonu to na niego zaczynają wg procedury prośba o kontakt inspektor, kolejny inspektor i tak aż im ktoś nie przykopie.... /na razie pismo-telefon o naruszaniu art 24 podobno działa/.
 
Ostatnia edycja:
Jak ma osobne pomieszczenie na terenie Waszej działki to zupełnie nie masz się czym przejmować - czy to pracownikom terenowym, czy komornikowi wskażesz gdzie ten osobnik mieszka i masz problem z głowy.

Do armady radze wysłać pismo z żądaniem usunięcia numeru i że nie życzysz sobie wysyłania takich smsów w cudzych sprawach i że żądasz odpowiedzi na piśmie ustosunkowania się. To zawsze jest cywilizowana droga niż drogą obszczymurów wykłócających się i spuszczających się na mirabelki i szczawie (co kogo kręci).

A tak czy siak - radzę wymeldować wujka, jak go nie ma osobiście to w trybie administracyjnym, potrwa do 3 miesięcy, ale w końcu dostaniecie papier, że gość u was nie mieszka i wtedy wysyłką takiego kwitu do dowolnego windykatora czy komornika zamykacie im drogę do wizyt i egzekucji.

Ps. Na zaczepki kundla reagować nie będę, to chory na paranoję i schizofrenię marny windykatorek z firmy windykacyjnej, który niespełnił się zawodowo i teraz swoją quasiwiedzę wylawa tutaj zatruwając głowy wszystkim podatnym na jego populistyczne tezy. Ferdek to taki Andrzej Lepper windykacji, więc nie radziłbym wysłuchiwać jego mirabelek, szczawi i pokrzykiwań z ambony, że armada musi odejść. To taki folklor tego forum z tego co poczytałem jego wcześniejsze posty to niezależnie od tego co się pisze na tym forum ciągle bije tę samą pianę. A jak tylko z kimś sobie nie radzi to od razu oskarżenia, że musi być pracownikiem firmy windykacyjnej. To chory cienias, któremu nie wyszło jako windykator i teraz musi się dowartościować swoją pseudowiedzą. Gość całkowicie oderwany od rzeczywistości, który nie umie nawet swoich wierzytelności wyegzekwować bo co chwile wylewa swoje płacze jak to go komornicy dymają. I niech w tym dymaniu trwa nadal skoro go tak kręci jak go walą od tyłu.
 
Rappero napisał:

W ten dzisiejszy ładny poranek piątkowy leków zabrakło????? :D

- podaję taki numer 112 tam w takich przypadkach pomocy udzielą przez całą dobę

A może jednak plan nie wyrobiony i premki nie dadzą??? :cool:

PS. jak dasz namiar to podzielę się swoim diazepamem i haloperydolem .....

chyba, że są już dla Ciebie za słabe to tylko zaleciłbym elektrowstrząsy... wystarczy język włożyć do kontaktu ...zdrowo i przyjemnie.... i NFZ na koszty się nie naciąga.....
 
Ostatnia edycja:
ferdek125 napisał:
PS. jak dasz namiar to podzielę się swoim diazepamem i haloperydolem .....

Dzięki za potwierdzenie mojej trafnej tezy o Twoich problemach ze zdrowiem psychicznym. Żaden admin mi teraz nie zarzuci, że się myliłem i mój wniosek był nietrafny.

Proponuję skonsultować się z lekarzem specjalistą lub farmaceutą w kwestii zmiany leków lub zwiększenia dawek bo po Twojej twórczości radosnej na tym forum zauważam, że leki już nie działają jak powinny.

Mam nadzieję, że ten twój odważny "coming out" zostanie odpowiednio zinterpretowany przez czytelników tego forum i będą brać pod uwagę Twoją kondycję intelektualną podczas rozważań czy zastosować Twoje rady.

Dużo zdrowia psychicznego życzę, przyda Ci się.
Miłej majówki.
 
Powrót
Góra