M
mixer2004
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2009
- Odpowiedzi
- 1
Artykuł 24 .ust 2 mówi; "Posiadacze urządzeń służących do odbioru dźwięku lub dźwięku i obrazu mogą za ich pomocą odbierać nadawane utwory, choćby urządzenia te były umieszczone w miejscu ogólnie dostępnym, jeżeli nie łączy sie z tym osiaganie korzyści majątkowych"
A zatem w świetle powyższego dlaczego inspektorzy np. STOART-u, ZAIKS-u i in organizacji zbiorowego zarządzania egzekwują od lokali usługowych takich jak np fryzjerzy, gabinety stomatologiczne, salony kosmetyczne, solaria, rzewoźnicy ( np busy, autokary ) należności za publiczne otwarzanie muzyki albo słuchanie radiodobiornika. Proszę mi pokazać chciaż ednego klienta, który chodzi to okreśonego fryzjera lub dentysty z uwagi na ... rodzaj puszczaej w tym lokalu muzyki. Na zyski w/wym zakładów usługowych nie wpływa rodzaj i sposób odtwarzań publicznych ale jakość świadczonej tam usługi, jej cena, uprzejma obsługa, konkurencyjność wobec innych podobnych z-dów, wprowadzane promocje, zachęty itp. Kto do fryzjera chodzi słuchać muzyki? Rozumie lokale gastronomiczne, rozumiem nawet sklepy ( w supoermarketach muzyka mobilizuje do większych zakupów) ale egzekwować nalezności od dentysty, od kosmetyczki, fryzjera? To paranoja. Z takim zapytaniem wystąpiłem do przedstawicielstwa terenowego STOART-u i otrzymałem wymijającą odpowiedź, że to ja muszę udowodnić,że nie osiągam przez odtwarzanie publiczne większych zysków. Od kiedy to ja musze udowodnić,że jestem niewinnym przed zarzuceniem mi winy. To wg mnie organizacje zbiorowego zarządzania powinny udowodnić mi przestępstwo i posądzić o kardzież intelektualną. Rzeczywiście w lokalu gra radio ( i tylko radio) więc nie mam wpływu na rodzaj muzyki. Ale radio służy też do słuchania audycji; nie tylko muzycznych; słuchowisk, reportaży, relacji sportowych, pogodowych politycznych...etc. Przeciez nie będę wyłączac radia gdy leci muzyka a włączać gdy są audycje słowne. właścicieli tych drobnych zakładów usługowych straszy się ściganiem policyjno-prokuratorskim zagrożonym karą wiezienia. Uiszczam abonament radiowy za posiadany odbiornik. Ale czy dla organizacji zbiorowego zarz. muszę co miesiąć uiszczać i to dość wysokie tantiemy? Oblczyłem że w m-cu daje to sumę ok 250-300 zł. W myśl zacytowanego na wstępie przepisu wnioskuję,że właściciel np takiego z-du usługowego jak fryzjer, solarium, salon kosmet. gabinet lekarski czy też przewoźnik międzymiastowy nie powinien płacić z tytułu publicznego odtwarzania należności dla organziacji zbiorowego zarządzania, gdyż odtwarzane publicznie nagrania ( gł. radiowe) w żadnym stopniu nie przyczyniają się do zwiększenia zysków. Co innego np w restauracjach, pubach, kawiarniach, w których to lokalach muzyka stwarza odpowiedni nastrój i jest usupełnieniem klimatu stworzonego przez właściciela.
A jakie są Państwa odczucia w zakresie interpretacji art 24. 2 ustawy o pr. autorskim
A zatem w świetle powyższego dlaczego inspektorzy np. STOART-u, ZAIKS-u i in organizacji zbiorowego zarządzania egzekwują od lokali usługowych takich jak np fryzjerzy, gabinety stomatologiczne, salony kosmetyczne, solaria, rzewoźnicy ( np busy, autokary ) należności za publiczne otwarzanie muzyki albo słuchanie radiodobiornika. Proszę mi pokazać chciaż ednego klienta, który chodzi to okreśonego fryzjera lub dentysty z uwagi na ... rodzaj puszczaej w tym lokalu muzyki. Na zyski w/wym zakładów usługowych nie wpływa rodzaj i sposób odtwarzań publicznych ale jakość świadczonej tam usługi, jej cena, uprzejma obsługa, konkurencyjność wobec innych podobnych z-dów, wprowadzane promocje, zachęty itp. Kto do fryzjera chodzi słuchać muzyki? Rozumie lokale gastronomiczne, rozumiem nawet sklepy ( w supoermarketach muzyka mobilizuje do większych zakupów) ale egzekwować nalezności od dentysty, od kosmetyczki, fryzjera? To paranoja. Z takim zapytaniem wystąpiłem do przedstawicielstwa terenowego STOART-u i otrzymałem wymijającą odpowiedź, że to ja muszę udowodnić,że nie osiągam przez odtwarzanie publiczne większych zysków. Od kiedy to ja musze udowodnić,że jestem niewinnym przed zarzuceniem mi winy. To wg mnie organizacje zbiorowego zarządzania powinny udowodnić mi przestępstwo i posądzić o kardzież intelektualną. Rzeczywiście w lokalu gra radio ( i tylko radio) więc nie mam wpływu na rodzaj muzyki. Ale radio służy też do słuchania audycji; nie tylko muzycznych; słuchowisk, reportaży, relacji sportowych, pogodowych politycznych...etc. Przeciez nie będę wyłączac radia gdy leci muzyka a włączać gdy są audycje słowne. właścicieli tych drobnych zakładów usługowych straszy się ściganiem policyjno-prokuratorskim zagrożonym karą wiezienia. Uiszczam abonament radiowy za posiadany odbiornik. Ale czy dla organizacji zbiorowego zarz. muszę co miesiąć uiszczać i to dość wysokie tantiemy? Oblczyłem że w m-cu daje to sumę ok 250-300 zł. W myśl zacytowanego na wstępie przepisu wnioskuję,że właściciel np takiego z-du usługowego jak fryzjer, solarium, salon kosmet. gabinet lekarski czy też przewoźnik międzymiastowy nie powinien płacić z tytułu publicznego odtwarzania należności dla organziacji zbiorowego zarządzania, gdyż odtwarzane publicznie nagrania ( gł. radiowe) w żadnym stopniu nie przyczyniają się do zwiększenia zysków. Co innego np w restauracjach, pubach, kawiarniach, w których to lokalach muzyka stwarza odpowiedni nastrój i jest usupełnieniem klimatu stworzonego przez właściciela.
A jakie są Państwa odczucia w zakresie interpretacji art 24. 2 ustawy o pr. autorskim