Art. 278. kk.

  • Autor wątku Autor wątku Ripper
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ripper

Moderator globalny
Dołączył
02.2006
Odpowiedzi
18 838
_chris_ napisał:
Tu raczej bym odwrócił sytuację - użytek osobisty z danej rzeczy czy prawa to taki, który nie przynosi żadnych bezpośrednich korzyści danej osobie i jest realizowany wyłącznie na potrzeby danej osoby.
To dosyć niebezpieczne stwierdzenie w świetle tego, jak szeroko ostatnio nasi egzekwujący prawo chcą traktować tzw. korzyść majątkową.
Przypominam, że w tej chwili osoby, które używają do celów prywatnych nielicencjonowanego oprogramowania komputerowego są oskarżane z Art. 278. § 2. KK. Za korzyść majątkową w tym wypadku uznawana jest kwota wydatku zaoszczędzona wskutek nie zakupienia licencji np. programu gry komputerowej (chociaż nadal nie potrafię sobie wyobrazić w jaki sposób takim osobom udowadnia się celowość działania).
Przy takiej interpretacji korzyści majątkowej, jej osiągnięciem jest właściwie każde działanie, w którym użytkujemy dobro dostępne komercyjnie, w taki czy inny sposób na tym oszczędzając. Nie ma tutaj znaczenia czy następuje to w ramach użytku osobistego, czy nie. Jeżeli pożyczamy od brata hit na DVD, który kosztuje 100 złotych i oglądamy go nie ponosząc tej opłaty, to zaoszczędziliśmy 100 złotych. Jeżeli ściągamy nuty z Internetu lub kserujemy z książki, również unikamy jakiegoś tam wydatku.
 
RE: [Nuty] Legalność

@ Ripper:
Przypominam, że w tej chwili osoby, które używają do celów prywatnych nielicencjonowanego oprogramowania komputerowego są oskarżane z Art. 278. § 2. KK. Za korzyść majątkową w tym wypadku uznawana jest kwota wydatku zaoszczędzona wskutek nie zakupienia licencji np. programu gry komputerowej (chociaż nadal nie potrafię sobie wyobrazić w jaki sposób takim osobom udowadnia się celowość działania).
I to akurat popieram, jest to korzyść. Tylko, że to jest inna kategoria, bo odnosi się do pozyskania programu komputerowego, a ja się odnosiłem do korzystania z niego. Ale idea ta sama.

A korzyść oczywiście nie musi być w formie pieniężnej - wyobraźmy sobie abstrakcyjny przykład, że ktoś sprzedaje artykuły o piekarstwie, pisane na edytorze, piekarni. Ale w ramach zapłaty nie otrzymuje pieniędzy, a pieczywo. Barter. Nie ma bezpośrednich korzyści finansowych, ale piszący ma co jeść... Albo jeszcze inaczej, przykład z życia - hotel z telewizorami płacący przysłowiowy ZAiKS. Przecież przez to, że w pokoju jest TV, hotel nie otrzymuje od gościa dodatkowej zapłaty, a korzyść hotelu jest w sferze marketingowej - potencjalnego wzrostu ilości gości...
 
Ostatnia edycja:
RE: [Nuty] Legalność

_chris_ napisał:
@ Ripper: I to akurat popieram, jest to korzyść. Tylko, że to jest inna kategoria, bo odnosi się do pozyskania programu komputerowego, a ja się odnosiłem do korzystania z niego. Ale idea ta sama.
Chodziło mi o to, iż napisałeś, iż "użytek osobisty z danej rzeczy czy prawa to taki, który nie przynosi żadnych bezpośrednich korzyści danej osobie", a wedle powyższej interpretacji praktycznie każdy taki użytek przynosi całkiem wymierną korzyść majątkową. Jeżeli więc dozwolony użytek osobisty ma być legalny w jakimkolwiek sensownym zakresie, to musimy się zgodzić, iż przynosi on użytkownikowi całkiem wymierne i bezpośrednie korzyści majątkowe - właśnie w postaci oszczędności pieniężnych.
 
RE: [Nuty] Legalność

@ Ripper: ale jeśli ktoś pobrał nielegalnie i za darmo program komputerowy, który normalnie kosztuje $xxx, to przecież odniósł jak najbardziej bezpośrednią korzyść majątkową, gdyż nie wydał owych $xxx w związku z wejściem w posiadanie tego programu.

Natomiast, jeśli napisał na tym programie CV i rozesłał je następnie po firmach, skutkiem czego dostał się do pracy, w następstwie czego osiągnął jakieś przychody, to też w końcu osiągnął przychód, ale nie bezpośrednio z programu, tylko z podjętej pracy. Oczywiście, zawsze znalazłby się zapewne ktoś, kto by udowodnił, że to również mogłoby wykraczać poza użytek osobisty (bo gdzieś tam skutkiem wykorzystania programu osiągnął jakąś korzyść pieniężną), ale są granice abstrakcji...

Natomiast, jeśliby użył tego programu do wysyłania listów do ludzi z żądaniem / prośbą o wpłatę jakichś datków, to już bym uważał za przekroczenie użytku osobistego...

Ale dobrze w sumie, że mamy różne zdania, bo to jest budujące. A kto ma rację? Chyba potrzebny jest jakiś gajowy... ;)
 
RE: [Nuty] Legalność

_chris_ napisał:
@ Ripper: ale jeśli ktoś pobrał nielegalnie i za darmo program komputerowy, który normalnie kosztuje $xxx, to przecież odniósł jak najbardziej bezpośrednią korzyść majątkową, gdyż nie wydał owych $xxx w związku z wejściem w posiadanie tego programu.
Rozumiem.
Chodziło mi jedynie o to, że, jeżeli przyjmiemy powyższą interpretację, to musimy się również zgodzić, iż korzyści majątkowe odnoszą użytkownicy utworów w ramach dozwolonego użytku osobistego (programy komputerowe temu użytkowi nie podlegają).
Różnica jest w legalności procederu, ale legalność lub nie nie wpływa na zaistnienie korzyści majątkowej.
Jeżeli pójdę do Empiku, zobaczę, że pojawił się nowy Windows i stwierdzę, że nie będę wydawał pięciu stów, skoro mój kolega już go ma i mogę sobie wziąć od niego instalkę, to (o ile faktycznie tak zrobię) pozbawię twórcę zarobku, sam odniosę korzyść majątkową i jednocześnie popełnię przestępstwo.
Jeżeli pójdę do Empiku, zobaczę nową książkę ulubionego autora i stwierdzę, że nie będę wydawał kilkudziesięciu złotych, skoro mój kolega już ją ma i mogę ją od niego pożyczyć i przeczytać, to również pozbawię twórcę zarobku, a sam odniosę korzyść majątkową. Różnica będzie taka, że w tym wypadku będzie to legalne. Nie zmieni to jednak faktu, że działając w ramach dozwolonego osobistego użytku osiągnę korzyść majątkową, przez zaoszczędzenie pieniędzy, których nie wydałem na książkę.
 
RE: [Nuty] Legalność

Art. 278§2 Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Wtrącę swoje 0.02zl
Nie można uznać, że samo uzyskanie programu komputerowego stanowi korzyść majątkową. Jeśli by tak było to "tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy" wyczerpywałoby treść przepisu. Dyrektywa racjonalnego prawodawcy wskazuje, że dodanie dodatkowego znamienia czynu zabronionego wprowadza jednak modyfikacje do treści normy. Czyli, że czynem zabronionym jest tylko takie uzyskanie programu, które prowadzi do wykorzystania go do celów zarobkowych. Interpretacja rozszerzająca jest w prawie karnym niedozwolona.

A teraz wracam do zakuwania na egzamin z karnego:P
 
RE: [Nuty] Legalność

oteb napisał:
Czyli, że czynem zabronionym jest tylko takie uzyskanie programu, które prowadzi do wykorzystania go do celów zarobkowych. Interpretacja rozszerzająca jest w prawie karnym niedozwolona.
Zapewniam Cię, że przepis ten jest interpretowany tak, jak to napisaliśmy z Chrisem.
Zresztą, przeszukaj forum. Nie brakuje informacji na ten temat.
 
RE: [Nuty] Legalność

Ripper napisał:
Zapewniam Cię, że przepis ten jest interpretowany tak, jak to napisaliśmy z Chrisem.
Zresztą, przeszukaj forum. Nie brakuje informacji na ten temat.

Wiem o tym, że taka jest linia orzecznicza. Po prostu się zupełenie z nią nie zgadzam. Gdybym miał się bronić to przedstawiłbym taką argumentacje jak napisałem.
 
RE: [Nuty] Legalność

oteb napisał:
Art. 278§2 Czyli, że czynem zabronionym jest tylko takie uzyskanie programu, które prowadzi do wykorzystania go do celów zarobkowych.
A moim zdaniem nie jest tak, gdyż sam fakt pozyskania oprogramowania bez ponoszenia kosztów licencyjnych (czyli ujmując to z duchem omawianego przepisu - dokonanie kradzieży poprzez skopiowanie programu komputerowego) już stanowi o osiągnięciu przez przedsiębiorstwo korzyści majątkowej, i to w ogólności dwu rodzajów:
  1. zwiększenie AKTYWÓW przedsiębiorstwa, przejawiające się pozyskaniem nowego narzędzia;
  2. nie zmniejszenie PASYWÓW przedsiębiorstwa, poprzez brak konieczności uiszczenia stosownego wynagrodzenia.
na kolejnym miejscu będzie osiągnięcie przychodów (korzyści) z wykorzystania oprogramowania, przy czym wcale nie muszą to być w dalszym ciągu bezpośrednie, wymierne korzyści finansowe.

To w odniesieniu do przedsiębiorstwa czy DG, u osoby fizycznej byłoby analogicznie - powiększyłby się stan posiadania danej osoby, zaś nie zmniejszyłyby się jej zasoby finansowe.

@ Ripper:
Nie zmieni to jednak faktu, że działając w ramach dozwolonego osobistego użytku osiągnę korzyść majątkową, przez zaoszczędzenie pieniędzy, których nie wydałem na książkę.
zgoda, tylko, że to właśnie usankcjonował ustawodawca, jako uzasadnione społecznie...
 
Ostatnia edycja:
@ Ripper: chyba się udało zrobić nowy wątek...
 
Ehhh, ta władza moderatora... Oby Cię tylko nie zdemoralizowała! :D

No więc, co do tematu.

Ja zasadniczo widzę tutaj 2 główne problemy:
1. To omawiana już wielokrotnie kwestia tego co jest lub nie "korzyścią majątkową".
Syn Szkot przybiega do ojca Szkota wołając: 'Tato, tato, zaoszczędziłem funta! Zamiast jechać autobusem do szkoły biegłem za nim!'
'Ty idioto!' odpowiada ojciec 'Trzeba było biec za taksówką! Zaoszczędziłbyś 5 funtów'.

Ja osobiście przeciwny jestem traktowaniu, jako takiej korzyści, zaoszczędzonego wydatku na coś. Rozumiem jednak, że jest to sprawa całkowicie umowna, więc skoro tak szeroko pojęta korzyść majątkowa jest przyjmowana przez sąd, to na władzę nie poradzę.

2. Drugi problem dotyczy samej konstrukcji przepisu, w której ja upatruję wyraźną intencję ustawodawcy do penalizowania typowo komercyjnego (zarobkowego) użytku nielegalnie uzyskanych programów.
Paragraf brzmi:
"§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej."
Zauważmy, że ustawodawca nie penalizuje nie tylko nieuprawnionego uzyskania programu, ale także de facto nie penalizuje osiągnięcia przez to uzyskanie korzyści majątkowej (abstrahując od tego, czy przez uzyskanie programu korzyść taka została osiągnięta czy nie).
Karalne jest działanie w celu uzyskania korzyści majątkowej.
Teraz tak: jeżeli przedsiębiorca pozyskuje dla firmy nielegalne oprogramowanie i użytkuje je dla celów zarobkowych, to celowość jego działania nie pozostawia wątpliwości - uzyskał oprogramowanie, aby nim zarabiać i zrobił to nielegalnie.
Co jednak w przypadku, gdy mamy do czynienia ze studentem, który ściąga z Internetu AutoCADa, aby robić na nim projekty oraz z graczem, który ściąga piracką wersję gry (aby w nią grać, a nie nagrać i sprzedać).
Przyjmujemy interpretację, iż przez samo uzyskanie programów, ludzie Ci uzyskali korzyść majątkową: student "zarobił" 20 000 złotych, gracz 80.

Czy jednak można powiedzieć, iż ludzie Ci działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej?
Moim zdaniem absolutnie nie.
Gracz ściągnął grę, bo chciał w nią grać, nie dlatego, że chciał "zarobić" 80złotych. Gdyby tak było - gdyby działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to analogicznie do Szkota z kawału, musiałby być idiotą, żeby ściągnąć grę za 80 złotych, skoro jest mnóstwo gier, które kosztują dużo więcej.
Podobnie student - nie ściągnął AutoCADA, aby uzyskać korzyść majątkową w wysokości 20 000 złotych. Ściągnął go, gdyż chciał na nim robić projekty. Gdyby nagle ktoś dał mu możliwość legalnego uzyskania AutoCADA za darmo, nie machnął by ręką mówiąc:"Po co mi za darmo, skoro mogę ściągnąć nielegalnego i zarobić 20 000!".

Tak więc powyższe czyny nie powinny być uznane za wypełniające przesłanki Art. 278. § 1. KK.

Przepraszam za przydługi wywód. Już kończę.
 
Jestem jeszcze bardziej liberalny niż Ripper.

Gdyby przepis brzmiał:
Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy

To oczywiście każde nielegalne uzyskanie programu byłoby karalne. Ściągasz program - wlepiają ci karę. Tak jak chciałby chris.

Gdyby przepis brzmiał
Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy i czerpie z niego korzyści majątkowe

To wykorzystanie programu w dowolny sposób łączący się z korzyścią majątkową był by karany. Student ściąga Autocada, robi na nim projekty studenckie i uczy się programu. Jest git. Dostaje fuchę polegająca na wklepaniu projektu do Autocada za pieniądze i popełnia przestępstwo.
Właściel pracowni architektonicznej, który ściąga tego samego cada popełnia przestępstwo w każdym przypadku. Tak jak chce Ripper.

Natomiast przepis brzmi:
Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

W celu oznacza, że bezpośrednim zamiarem sprawcy było wykorzystanie programu do celów zarobkowych.
Tzn Student pracuje sobie spokojnie na ściągniętym cadzie, po dwóch latach wygrywa studencki konkurs architektoniczny i dostaje 5tys. Nadal jest czysty, osiągnięcie korzyści nie było jego bezpośrednim zamiarem.
Jeśli ściąga cada tylko po to by wykonać zleconą fuchę - popełnia przestępstwo.
Właściciel pracowni w tym przypadku ściągając cada też oczywiście popełnia przestępstwo.
 
125. Charakterystyczny dla strony podmiotowej przestępstwa z art. 278 § 2 k.k. zamiar bezpośredni musi obejmować zarówno cel działania sprawcy, jak i sposób działania prowadzący do tego celu. Sprawca musi mieć więc pełną świadomość, że jego zachowanie stanowi uzyskiwanie bez zgody uprawnionej osoby programu komputerowego i chcieć tego. Jednocześnie sprawca musi mieć pełną świadomość tego, że jego działanie doprowadzić ma do osiągnięcia korzyści majątkowej i w tym właśnie celu ją realizować. Cel osiągnięcia korzyści majątkowej musi towarzyszyć realizacji każdego ze znamion strony przedmiotowej przestępstwa. Elementy przedmiotowe kradzieży programu komputerowego, a więc fakt braku zgody osoby uprawnionej oraz działanie polegające na uzyskaniu programu komputerowego muszą znaleźć odzwierciedlenie w świadomości sprawcy (w postaci tzw. pełnej świadomości) i muszą być objęte jego wolą (tzn. chęcią ich wypełnienia). Ponadto wypełniając wszystkie elementy znamion strony przedmiotowej przestępstwa sprawca musi mieć świadomość, że czyni to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i jednocześnie chcieć tego. Jeżeli chociażby jeden z elementów znamion strony przedmiotowej nie jest objęty świadomością sprawcy, nie są spełnione podmiotowe warunki odpowiedzialności za kradzież programu komputerowego, bowiem w takim przypadku sprawca nie tyle chce popełnić opisane w tym typie przestępnym zachowanie, co jedynie na jego wypełnienie się godzi (por. wyrok SN z 22 listopada 1973 r., III KR 278/73, OSNPG 1974, nr 7, poz. 81 oraz wyrok SN z 20 lutego 1974 r., V KR 49/74, OSNKW 1974, nr 7, poz. 138).

Komentarz do art. 278 kodeksu karnego (Dz.U.97.88.553), [w:] A. Zoll (red.), A. Barczak-Oplustil, G. Bogdan, Z. Ćwiąkalski, M. Dąbrowska-Kardas, P. Kardas, J. Majewski, J. Raglewski, M. Rodzynkiewicz, M. Szewczyk, W. Wróbel, Kodeks karny. Część szczególna. Tom III. Komentarz do art. 278-363 k.k., Zakamycze, 2006, wyd. II.
 
W komentarzu tym jest zawarte w zasadzie dokładnie to, o czym pisałem - z tym, że mądrzej i mniej przyziemnie.
Wynika z tego, że wzmiankowany artykuł właściwie w ogóle nie powinien być stosowany w przypadku osób pozyskujących nieautoryzowane oprogramowanie, które przeznaczane jest do użytku domowego/niezarobkowego.
 
Powrót
Góra