Ehhh, ta władza moderatora... Oby Cię tylko nie zdemoralizowała!
No więc, co do tematu.
Ja zasadniczo widzę tutaj 2 główne problemy:
1. To omawiana już wielokrotnie kwestia tego co jest lub nie "korzyścią majątkową".
Syn Szkot przybiega do ojca Szkota wołając: 'Tato, tato, zaoszczędziłem funta! Zamiast jechać autobusem do szkoły biegłem za nim!'
'Ty idioto!' odpowiada ojciec 'Trzeba było biec za taksówką! Zaoszczędziłbyś 5 funtów'.
Ja osobiście przeciwny jestem traktowaniu, jako takiej korzyści, zaoszczędzonego wydatku na coś. Rozumiem jednak, że jest to sprawa całkowicie umowna, więc skoro tak szeroko pojęta korzyść majątkowa jest przyjmowana przez sąd, to na władzę nie poradzę.
2. Drugi problem dotyczy samej konstrukcji przepisu, w której ja upatruję wyraźną intencję ustawodawcy do penalizowania typowo komercyjnego (zarobkowego) użytku nielegalnie uzyskanych programów.
Paragraf brzmi:
"§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej."
Zauważmy, że ustawodawca nie penalizuje nie tylko nieuprawnionego uzyskania programu, ale także de facto
nie penalizuje osiągnięcia przez to uzyskanie korzyści majątkowej (abstrahując od tego, czy przez uzyskanie programu korzyść taka została osiągnięta czy nie).
Karalne jest działanie
w celu uzyskania korzyści majątkowej.
Teraz tak: jeżeli przedsiębiorca pozyskuje dla firmy nielegalne oprogramowanie i użytkuje je dla celów zarobkowych, to celowość jego działania nie pozostawia wątpliwości - uzyskał oprogramowanie, aby nim zarabiać i zrobił to nielegalnie.
Co jednak w przypadku, gdy mamy do czynienia ze studentem, który ściąga z Internetu AutoCADa, aby robić na nim projekty oraz z graczem, który ściąga piracką wersję gry (aby w nią grać, a nie nagrać i sprzedać).
Przyjmujemy interpretację, iż przez samo uzyskanie programów, ludzie Ci uzyskali korzyść majątkową: student "zarobił" 20 000 złotych, gracz 80.
Czy jednak można powiedzieć, iż ludzie Ci działali w celu osiągnięcia korzyści majątkowej?
Moim zdaniem absolutnie nie.
Gracz ściągnął grę, bo chciał w nią grać, nie dlatego, że chciał "zarobić" 80złotych. Gdyby tak było - gdyby działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, to analogicznie do Szkota z kawału, musiałby być idiotą, żeby ściągnąć grę za 80 złotych, skoro jest mnóstwo gier, które kosztują dużo więcej.
Podobnie student - nie ściągnął AutoCADA, aby uzyskać korzyść majątkową w wysokości 20 000 złotych. Ściągnął go, gdyż chciał na nim robić projekty. Gdyby nagle ktoś dał mu możliwość legalnego uzyskania AutoCADA za darmo, nie machnął by ręką mówiąc:"Po co mi za darmo, skoro mogę ściągnąć nielegalnego i zarobić 20 000!".
Tak więc powyższe czyny nie powinny być uznane za wypełniające przesłanki Art. 278. § 1. KK.
Przepraszam za przydługi wywód. Już kończę.