Art. 286 §1 k.k. Bardzo proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku robert39
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

robert39

Witam społeczność forum

Dostałem dnia dzisiejszego wezwanie do prokuratury rejonowej w charakterze podejrzanego dotyczy doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem banku,to jest o przestępstwo z art, 286 &1 k.k.

Fakt jest taki,że jestem winien sprawa dotyczy kwoty 20 000 tysięcy PLN - skłamałem odnośnie miejsca zatrudnienia i wysokości zarobków - w jakim bądź razie bank udzielił mi pożyczę - zaznaczam,że raty spłacam terminowo - jednak po trzech miesiącach placówka banku zorientowała się,że dane o zatrudnieniu są nie zgodne z prawdą - i skierowała sprawę do prokuratury.

Oczywiście przyznam się,bo wina jest ewidentna - ale co dalej? - może dobrowolne poddanie się karze ? - proszę doradźcie co począć - nigdy nie byłem karany - nie uchylam się od spłat - miałem i mam zamiar spłacić pożyczkę w całości - niedawno zmieniłem pracę i dość dobrze zarabiam,więc raty nie stanowią problemu.

Czy mam jakieś szanse w prokuraturze ? z tego co czytałem to te przestępstwo jest zagrożone od 6 miesięcy do 8-miu lat

jeszcze raz proszę o pomoc
 
szanse na co konkretnie??.... nikt tutaj nie znając dokładnych okoliczności sprawy nie napisze Panu co się wydarzy w związku ze sprawą - a dokładnie jaki bedzie jej wynik. jednak z tego co Pan pisze nie wygląda to tragicznie. za kratki zapewne nikt pana nie wrzuci, a jeśli zostanie zaproponowane przez prokuratora (bądź na najblizszym przesłuchaniu, bądź kolejnym jesli zajdzie taka potrzeba) skazanie bez przeprowadzania rozprawy na podst art 335 kpk to sugerowałbym rozważyć tą propozycję.
 
_norbert napisał:
a jeśli zostanie zaproponowane przez prokuratora (bądź na najblizszym przesłuchaniu, bądź kolejnym jesli zajdzie taka potrzeba) skazanie bez przeprowadzania rozprawy na podst art 335 kpk to sugerowałbym rozważyć tą propozycję.
zakładając "czarny scenariusz" mam przez,to rozumieć,że gdyby prokurator zaproponował dobrowolne poddanie się karze (art. 335 kpk) - wina moja jest przecież ewidentna i nie mam zamiaru kręcić - zgoda moja była by najlepszym rozwiązaniem ?

edit:
w takim przypadku - jaki wyrok mógł bym zaproponować? (zapewne w zawieszeniu)
 
Ostatnia edycja:
8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata + grzywna w wymiarze ok. 3/4 pana pensji netto + naprawienie szkody +ewentualny kurator (w zależności ile ma pan lat) +pokrycie kosztów postępowania
 
Markiz32 napisał:
8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata + grzywna w wymiarze ok. 3/4 pana pensji netto + naprawienie szkody +ewentualny kurator (w zależności ile ma pan lat) +pokrycie kosztów postępowania

szkody tu chyba nie ma bo robert regularnie spłaca kredyt! jego przestęsptwo polega na fałszerstwie (podania danych)zaświadczenia z zakładu pracy!
 
marcinmajster napisał:
szkody tu chyba nie ma bo robert regularnie spłaca kredyt! jego przestęsptwo polega na fałszerstwie (podania danych)zaświadczenia z zakładu pracy!
mylisz się - to że spłaca to tylko dobrze o nim świadczy (naprawia szkodę) ,ale ma się nijak do oszustwa ... gdyby nie to zaświadczenie toby wogóle tego kredytu nie otrzymal...a więc pieniądze banku nie byłyby zagrożone...
 
witam ponownie

Możecie panowie napisać jak,to się odbywa w praktyce -chodzi mi o procedury (czynności pani prokurator) - wiadomo jestem winien - wziołem kredyt poświadczając nieprawdę o zatrudnieniu i zarobkach - kredyt spłacam regularnie - nie byłem karany - dostałem wezwanie do prokuratury i jak,to się odbywa dalej - wchodzę do pani prokurator i ... ?

ps.
nie wiem czy,to ma znaczenie,ale w chwili obecnej mam "prawdziwą" dobrze płatną pracę,z której dam redę bez problemów spłacić raty według harmonogramu jaki określił mi bank w momencie podpisania umowy kredytowej

pozdrawiam

edit:

czy w moim przypadku występują jakieś okoliczności łagodzące ? - jak ja mam się w ogóle zachować u p. prokurator ? - nigdy nie miałem do czynienia z tą instytucją
 
Ostatnia edycja:
Markiz32 napisał:
mylisz się - to że spłaca to tylko dobrze o nim świadczy (naprawia szkodę)

Moim zdaniem nie jest to takie oczywiste. Należy to oceniać indywidualnie na podstawie konkretnych okoliczności sprawy.
Jeśli kredyt od początku do końca byłby w całości spłacany zgodnie z harmonogramem to moim zdaniem znamion oszustwa mogłoby nie być. A to dlatego że nie byłoby "niekorzystnego rozporządzenia mieniem" po stronie banku. Skoro kredyt byłby w całości spłacany bez opóźnień to znaczyłoby, że w tej kwestii przebieg zdarzeń jest zgodny z interesem banku i zgodny z zawartą umową i bank otrzymuje wszystkie te korzyści jakich się spodziewał.
Oczywiście i tak pozostanie kwestia zarzutu z art. 297 k.k.
 
Niekorzystnym rozporządzeniem mieniem przy zawarciu umowy kredytowej nie musi być powstanie rzeczywistej straty w sensie materialnym, lecz np. już sam fakt przyznania takiego kredytu bez odpowiedniego zabezpieczenia, z ryzykiem utraty wypłaconych środków i nieuzyskania odsetek.

  • Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Wojskowa, z dnia 5 stycznia 2006 r., WA 35/2005, Biuletyn Prawa Karnego 2006/3 teza:
 
mam jeszcze takie pytanie czy ma,to znaczenie,że dostałem wezwanie do prokuratury,a nie na policję - jeśli tak,to jakie?
 
art. 297 &1 KK jest śledztwem i to prokurator wydaje postanowienie o przedstawieniu zarzutu z tego artykułu i w związku z tym musi ogłosić go osobiście...

skoro na wezwaniu masz napisane ,że w charakterze podejrzanego o czyn z art. 286 &1 KK (artykuł zagrożony wyższą karą niż art. 297 &1 KK ) to

prawdopodobny więc zarzut jest o czyn z art. 286 &1 KK w zb. z art. 297 &1 KK w zw. z art. 11 &2 KK
 
Markiz32 napisał:
skoro na wezwaniu masz napisane ,że w charakterze podejrzanego o czyn z art. 286 &1 KK (artykuł zagrożony wyższą karą niż art. 297 &1 KK ) to

prawdopodobny więc zarzut jest o czyn z art. 286 &1 KK w zb. z art. 297 &1 KK w zw. z art. 11 &2 KK
jak,to jest w praktyce sądownictwa? - chodzi mi o to,że będąc nie karanym, spłacając kredyt terminowo,mając obecnie dobrze płatną prace,jakiego wyroku mogę się spodziewać ?
 
Ostatnia edycja:
Markiz32 napisał:
już sam fakt przyznania takiego kredytu bez odpowiedniego zabezpieczenia, z ryzykiem utraty wypłaconych środków i nieuzyskania odsetek

Zgadzam się. Pozostaje mi uzupełnić odpowiedź.
To o czym napisał Markiz trzeba ocenić na podstawie okoliczności konkretnego przypadku. To ryzyko nie zawsze musi wystąpić nawet jeśli kredytobiorca posłużył się fałszywym dokumentem.

Nadal jestem zdania, że jeśli bank w praktyce miałby z czego egzekwować (człowiek np. miał wystarczający majątek), a spłaty rat następowałyby w terminie a więc jeśli ryzyko banku mimo np. fałszywości jakiegoś zaświadczenia nie wzrosłoby (a to już trzeba oceniać na bazie realiów konkretnego kredytu i konkretnego kredytobiorcy) to znamion oszustwa mogłoby czasem nie być. W erze kredytów "na dowód" nic nie jest z góry przesądzone.
 
Przede wszystkim wynajmij DOBREGO adwokata.powodzenia
 
corveta.31 napisał:
Przede wszystkim wynajmij DOBREGO adwokata.powodzenia
no tak,ale na DOBREGO adwokata,to mnie nie stać - ale skoro jestem ewidentnie winien i dobrowolnie chcę się poddać karze,to wydaje mi się,że adwokat nie jest konieczny,przynajmniej tak ,to widzę ...

proszę o odpowiedź czy dobrze rozumuję
 
Ostatnia edycja:
czy mogę być tymczasowo aresztowany? pytam,bo nie wiem jak się przyszykować na wizytę w prokuraturze
 
teoretycznie możesz - ale po co skoro się przyznasz i będziesz wyjaśniał... może nawet poddasz się dobrowolnie karze...
 
Powrót
Góra