artykul "Policjanci przekraczają uprawnienia?"

  • Autor wątku Autor wątku zdenek123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Nie było nas tam więc jak mamy oceniać? Pamiętaj jedno że, media piszą to co ludzie chcą czytać.
 
Witam, dokladnie nie wiem gdzie mam napisac o tym. Zauwazylam slowo policja i mnie "przyciągnelo". Otóż Mojego narzeczonego zatrzymala polija przedywal kilka dni na komendzie potem zostal przewieziony do Aresztu Śledzego, w trakcie "pobytu na dołku" zostalo zabrane mu obuwie (nowe buty nike) i oczywisie juz do niego nie wrocily. Zostal do kryminalu przewiezioy w jakis starych kapciach. Oczywiscie buty nie byly, "dowodem w sprawie, czy cos w tym stylu". ZOstaly poprostu przywlaszczone przez ktoregos z polijantow!! MOje pytanie brzmi, czy wiesz moze jak ma wygladac wniosek o zadoscuczynienie badz odszkodowanie, jak ma wygladac takie pismo. Dzieki z gory i pozdrawiam.
 
Buty są w depozycie, radzę się tam dowiedzieć a nie pomawiać innych...
 
z11980114Q,Lukasz-Rafalko-zeznal--ze-zostal-pobity-przez-poli.jpg


Policjanci pobili i skopali mieszkańca Poznania, za co dostali zarzuty i zostali zawieszeni przez komendanta. Po miesiącu - już bez rozgłosu - wrócili do pracy.
Przed rokiem w jednym z klubów na poznańskim Starym Rynku bawili się antyterroryści z Łodzi ściągnięci do ochrony Euro 2012. Byli w cywilu, po służbie, gdy zaatakowała ich grupa mężczyzn. Jeden z pobitych policjantów wskazał potem na kick boksera Łukasza Rafałkę. Miał go rozpoznać po tatuażu, bo zdjęcie sportowca, notowanego za oszustwa i narkotyki, figurowało w policyjnym albumie.

Nie bił policji, był z córką w domu

Nazajutrz antyterroryści z Poznania zatrzymali Rafałkę na jednym z parkingów. - Rzucili na ziemię, zaczęli kopać, uderzyli w głowę kolbą od pistoletu - opowiadał nam Rafałko. Przewieziono go do komendy wojewódzkiej, gdzie był rażony paralizatorem, bity pięściami po twarzy i kopany. Na ciele doliczył się blisko 60 śladów po uderzeniach.

Rafałko okazał się tymczasem niewinny, bo kiedy w klubie wybuchała awantura, był w domu z sześcioletnią córką. Policjant, którego miał ponoć zaatakować, pomylił się, przeglądając album ze zdjęciami.

Po wyjściu z komendy Rafałko powiadomił o pobiciu prokuraturę i dziennikarzy. Policja twierdziła wtedy, że już na komendę trafił poturbowany.

Do innych wniosków dochodzi na początku roku prokuratura w Szamotułach. Pięciu antyterrorystom, którzy zatrzymywali Rafałkę, stawia zarzuty pobicia i przekroczenia uprawnień. I dodaje, że jego relacja o biciu, kopaniu i rażeniu paralizatorem "została w toku śledztwa potwierdzona".

- Rozmawiałem z komendantem wojewódzkim. Podejmie decyzję o zawieszeniu policjantów - mówi nam rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Krzysztof Jarosz, wtedy szef wielkopolskiej policji, dodaje: - Nie ma przyzwolenia na jakiekolwiek łamanie praw obywatela, bicie ludzi.

Może budzić pytania

Sprawa ma jednak ciąg dalszy. Kilka tygodni temu zawieszeni policjanci zostają wezwani na okazanie, a gdy mają pokazać dokumenty, wyciągają legitymacje służbowe. Skąd je mają, skoro zostali zawieszeni? - Byli zawieszeni, ale tylko na miesiąc. Potem wrócili do służby - mówi nam dzisiaj Borowiak.

Przepisy o policji przewidują, że policjanta z zarzutami można zawiesić najwyżej na trzy miesiące. Ale zostawiają też furtkę - w uzasadnionych przypadkach policjant może być zawieszony nawet do końca procesu.

Dlaczego w sprawie Łukasza Rafałki policjantów najpierw zawieszono, a po miesiącu, już po cichu, przywrócono do pracy? Policja najpierw zasłoniła się prokuraturą, która w ciągu tego miesiąca sama nie zdecydowała się zawiesić funkcjonariuszy.

Michał Franke, szef prokuratury w Szamotułach, takim tłumaczeniem jest zaskoczony: - Możemy zawiesić policjantów, jeśli jest to niezbędne, by zapewnić prawidłowy tok śledztwa. W tej sprawie nie było takiej potrzeby. Ale policja nie musi się na nas oglądać. Powinna ocenić, czy zawieszenie jest wskazane ze względu na dobro służby.

- A jest wskazane? - pytamy.

Franke: - Nie chcę zajmować stanowiska. Ale zgadzam się, że jeśli najpierw policjantów się zawiesza, a potem odwiesza, to może to budzić pytania. Tym bardziej że w ciągu tego miesiąca nic się w sprawie nie zmieniło.

Inaczej widzi to rzecznik policji. - Komendant w ciągu tego miesiąca nie otrzymał nowych informacji, które mogłyby wpłynąć na przedłużenie zawieszenia. To jego suwerenna decyzja - mówi Borowiak.

Krzysztof Jarosz, który zawieszał policjantów, nie jest już szefem wielkopolskiej policji. Od miesiąca dowodzi komendą wojewódzką w Katowicach.

źródło : Policjanci pobili poznaniaka na komendzie i znów pracują

PS. JESZCZE ŻEBY ICH ZE SŁUŻBY WYWALILI, A TAM RĘKA RĘKĘ MYJE !
 
Policja jest dosc agresywna w kazdym kraju.

Ale nic nie bierze sie z niczego.
Osoba ktora ma powyzej promila, nie oszukujmy sie nie bedzie ladnie rozmawiala bez agresji.

Jak na tym filmie po co sie wyrywal.
https://www.youtube.com/watch?v=cYtm34WtxmY&feature=youtube_gdata_player

Wiem ze nie jest to Polski film ale pokazuje co robi czlowiek kiedy Policja interweniuje w jego sprawie.

A co do tego:
marian.o. napisał:
z11980114Q,Lukasz-Rafalko-zeznal--ze-zostal-pobity-przez-poli.jpg




PS. JESZCZE ŻEBY ICH ZE SŁUŻBY WYWALILI, A TAM RĘKA RĘKĘ MYJE !

Niech sie cieszy ze na wolnosci jest.
Za oszustwa i natkotyki powinien isc do wiezienia na dozywocie.A jezeli nawet pobil to po co taka osoba przestepca bardziej placze na policji skoro sam mogl ich pobic. Czemu nie polecial na Policje poplakac sie ze ich pobil .
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra