AŚ Gdańsk

  • Autor wątku Autor wątku Sollka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam , postanowiłam również napisać parę słów na temat ZK na Kurkowej gdyż przebywa tam mój mąż. Tak więc z telefonami to jest różnie raz zadzwoni codziennie a raz co drugi dzień oczywiście góra na 10 min. bo zaraz krzyczą że ma kończyć. Co do widzeń to jest masakra, jak mam iść na widzenie i czekać w poczekalni 1,5 lub 2 godziny to mnie przeraża. A tak niestety tam jest:( Ostatnio zamiast 16 osób to wpuścili tylko 12 na widzenie, za to następnym rzutem ponad 20, w sali widzeń człowiek własnych myśli nie słyszy jak tyle ludzi.
Staraliśmy się o dłuższe widzenie ale cały czas nam odmawiają, ale to może dlatego że mamy 4 w miesiącu ze względu na dziecko. Na widzeniu nawet nie można usiąść koło osadzonego tylko na przeciwko siebie, chociaż zrobili nam ostatnio wyjątek i pozwolili, ale to też tylko dlatego żeby nie wymieniać się dzieckiem przez stół. Staramy się teraz o widzenie intymne ale również cały czas odmawiają. W tym zakładzie żeby coś załatwić to naprawdę trzeba się nastarać.
Co do paczek to ostatnio oddanie paczki zajęło 2,5 godziny, myślałam że wyjdę z siebie.
Poprostu zero organizacji. Nawet na notes i dlugopisy trzeba mieć zgodę. Mam tylko nadzieję że do marca przeniosą mojego mężą na Przeróbkę bo ma cały czas grupę P2P. Pozdrawiam.
 
Oj racja. Ja byłam tam raz i powiedziałam że już nigdy więcej zero organizacji. W administarcji bałagan w papierach sami nie wiedza kogo przywoza, wyworza
 
to jak wytlumaczysz to ze dzwonilam do nich czy moj maz tam jest oni powidzieli ze nie ma takiego za 15 minut zadzwonil i mowil ze juz od 2 dni tam jest. Napisalam prosbe o przeniesienie blizej miejsca zamieszkania to mi odp ze Gd jest najblizej za kilka godzin dostalam tel od meza ze jest w innym zakladzie i bedzie jechal dalej :)
 
Ostatnio byłam też świadkiem jak kobieta przyjechała do syna na widzenie we wtorek po roku czasu nie widząc się z nim, jeszcze dzień wcześniej dzwoniąc i upewniając się czy napewno może przyjechać. Powiedziano jej przez telefon że może a we wtorek przy okienku pani mówi że widzenie nie jest możliwe ponieważ jej syn jest w pracy a dla pracujących widzenia odbywają się tylko w soboty. Biedna brała specjalnie urlop na ten dzień.
 
to fakt że tam o wszystko trzeba sie prosić mąż pisał aby mu wydali uzasadnienie z jakiej przyczyny zakwalifikowali go do statusu "N"pisał to w listopadzie a odp dostał 4 stycznia. Rzeczywiście aby nadać tam paczke to trzeba mieć cierpliwość raz chciałam nadać mężowi jakieś miał wtedy duperelki w stylu dłogopisy zeszyty powiedzieli że po widzeniu czekałam z pół godziny prosze aby już wzieli o demnie tą paczke bo zaraz mam pociąg do Warszawy i byłam z małym dzieckiem ale mieli to gdzieś i musiałam z tym wrucić i nadać z Wawy:mad:
 
Chyba lepiej wydać na poczcie 20 zł i wysłać tą paczkę niż czekać tyle czasu. Tam nikogo nie obchodzi że człowiek się śpieszy, oni na wszystko mają czas.
 
A ja wreszcie moge coś pozytywnego o tym areszcie powiedzieć. Nie wiem cóż się stało ale przyjechałam z Warszawy w sobotę na widzenie i rzecz jasna przez telefon udzielili mi złej informacji tzn. że enki mogą mieć w soboty widzenia, ale stałam przy tym okienku, zrobiłam słodkie przerazone oczka, zadzwonili do dyrektora, ten do centrali w Warszawie i postawili oddział na nogi i miałam to widzenie! :D Co prawda czekałam ponad godzinę na oddziałowego i przygotowanie full exclusive ;) sali widzeń ale zrobili to. Napradę ode mnie szacun. :tuptup: A długopisy wysyłam w listach i je dostaje. 8)
 
No proszę , super że Ci się udało. Dobrze że nie musiałas do Warszawy wracać:)
Z tymi długopisami masz rację , ostatnio wysłąłam i również przeszły razem z notesem i paromi innymi pierdułkami.
 
ja coś nie mam szczęścia do tej kurkowej:( pytałam czy moge przyjechać z Warszawy w sobote na widzenie bo jade z małym dzieckiem i oczywiście że nie moge że mam sie liczyć z tym iż nie zostane wpuszczona więc jade jutro i kolejny raz musze brać wolne w pracy!:mad:a dziś sie dowiedziałam że znowu jest sam pod celą mimo że ma udokumentowane przez psycholog że nie może sam przebywać pod celą!niewiem już co robić:(
 
Kinicia czemu nie pozwolili Ci w sobotę przyjechać??
Jesteś z daleka to widzenie Ci się należało.
 
bo jest na "N" i w soboty nie ma tam widzeń a jeszcze ma pismo od psychologa że nie może przebywać sam pod celą oczywiście dyrektor ma to gdzieś i od środy jest sam rozmawiałam o tym z oddziałowym i mi powiedział że jeżeli ma takie pismo to jest to równo znacze z tym iż nie może być na tym oddziale:mad: we Wtorek będe dzwoniła do adwokat zobaczymy co z tym zrobi ja już nie mam siły do tego aresztu:(
 
Już Ci odpisałam na PW, masz rację najlepiej będzie jak zasięgniesz porady kogoś kto się na tym zna bardziej niż my. Niedawno ucichła jedna afera w tym AŚ najwidoczniej oni mają wszystko gdzieś.
 
Na Kurkowej wszystko zależy od funkcjonariuszy (jaki mają humor i jak się zorganizują). Mam faceta tam. Dzwoni codziennie, czasami 10 min. a czasami 2 min. Dziś czekałam na widzenie 3 godz.!!! Ostatnio przyjęli mi w paczce żywnościowej nawet chrzan i prawie 6 kg. a dziś równo 5 kg i ani grama więcej. Podobno odkąd zmienił się dyrektor strasznie trzymają się regulaminu i procedur, ostatnio wyszedł nowy regulamin wewnętrzny i same obostrzenia. Przetrzymują listy, czasami czytają! Znalazłam się w takiej sytuacji po raz pierwszy w życiu i nie najlepiej znoszę pobyt faceta w więzieniu i kurkową.
 
Dziewczyny myślicie że jest sens napisać skarge na tego dyrektora?mój ma pisemo od psychologa z tego AŚ że nie może przebywać sam pod celą a mimo to jest sam jak byłam na ostatnim widzeniu to jeden z tzw."klawiszy" powidiał mi że coś jest nie tak bo skoro ma takie pismo jest to równoznaczne z tm iż nie może przebywać na oddziale "N" Mój G boi sie że wyląduje na izolatce jak napisze skarge co robić?:(
 
kinicia napisał:
jeden z tzw."klawiszy"

Nie przejdzie Ci przez klawiaturę: "funkcjonariuszy"?

kinicia napisał:
iż nie może przebywać na oddziale "N"

?? Jeśli przebywa na oddziale "N" to jak najbardziej może siedzieć sam. Przecież jest 24h na dobę obserwowany. To po pierwsze. Po drugie na takim oddziale czasami nie da się dobrać drugiego osadzonego.

Tak na marginesie - jakim cudem "ma pismo od psychologa"? Psycholog z nim koresponduje?
Czy może jednak jemu się wydaje, że psycholog wydał taką opinię??
 
W ZK lub AŚ jest taka osoba jak psycholog a nawet psychiatra więć nie rozumiem "czy z nią koresponduje"i nie nie wydaj mu sie ma wyrażnie napisane że nie może przebywać sam po celą !!!!!!!!!!!!!!!!!!!a już nie raz nie jedna osoba sie powiesiła mimo tych kamer!!!!!!!!!:mad:
 
kinicia napisał:
a już nie raz nie jedna osoba sie powiesiła mimo tych kamer!!!!!!!!!:mad:

Nie raz to ile razy?
By uniknąć zbędnej dyskusji - pełny monitoring cel dla "N" jest dopiero od października 2009.
 
no właśnie widze że ta dyskusja jest zbędna!!!!!!!!!prosze o podpowiedż osoby kture coś doradzą a nie będą wbijać igły dziękuje
 
kinicia, zanim zaczniesz pisać skargę zajrzyj do słownika ortograficznego. Wiem że znajdziesz tam wiele cennych i nieznanych dla Ciebie informacji.
 
Powrót
Góra