AŚ Gdańsk

  • Autor wątku Autor wątku Sollka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
to jest twoja pomoc w tej sprawie?:mad:
 
kinicia napisał:
oczywiście dyrektor ma to gdzieś
Kto jak kto, ale Dyrektor napewno nie ma tego gdzieś, zwłaszcza że w obecnej sytuacji za "głowę" skazanego leci "głowa" Dyrektora.
kinicia napisał:
rozmawiałam o tym z oddziałowym
z kim jak z kim ale z "jego" oddziałowym napewno nie rozmawiałaś.
kinicia napisał:
jeżeli ma takie pismo to jest to równo znacze z tym iż nie może być na tym oddziale
Jeżeli w celi "N" nie będzie bezpieczny to juz nie ma takiego miejsca w więzieniu, chyba że w kaftanie i kasku ochronnym, ale to juz inna bajka.
 
Proponuję zakończyć wątek. W opinii użytkownika "kinicia" bliżej niezidentyfikowany funkcjonariusz (obraźliwie określany "klawiszem") wie lepiej niż dyrektor, kierownik penitencjarny, kierownik ochrony czy osadzony może przebywać samotnie w celi dla osadzonych "N".
 
z tym kaskiem i kaftanem to chyba za dużo filmów sie na oglądałeś jak zostaniesz sam z 2 dzieci i zarabiając 1000 zł i robić tak aby na wszystko starczyło i aby dzicią niczego nie zabrakło a do tego dojdzie Ci codziennie myśleć czy najukochanisza osoba twojego życia zdołała przetrfać tę rozłokęto pogadamy i ja wiem z kim rozmawiałam
 
kinicia więźniowie Szczególnie Niebezpieczni "N" są w celach jednoosobowych gdyż stwarzają poważne zagrożenie życia lub zdrowia dla współosadzonych albo zagrożenie dla prawidłowego funkcjonowania ZK. Trzeba się naprawdę postarać żeby tam trafić. Nie widzę zatem podstaw, żeby miał tam nie przebywać skoro przez niego mogą ucierpić inni. On nabroił - on musi ponieść karę.

Skazany "N" ma prawo do kontaktu z psychologiem, jest stale nadzorowany przez monitoring...

Oczywiście skazany może zawsze złożyć skargę na decyzję komisji, która trafi na wokandę Sądu Penitencjarnego :) - zatem zamiast krzyczeć na innych na forum, proponuję właśnie taką formę rozwiązania sprawy :)
 
Ostatnia edycja:
tak rozumiem adwokat sie już za to wzieła pisałam o tym w innym temacie że prowdo podobnie trzymają go tam bez prawnie ja tylko sie zapytałam czy jest sens pisania takiej skargi?a nagle dostaje szpile w plecy!
 
kinicia napisał:
e ja tylko sie zapytałam czy jest sens pisania takiej skargi?a nagle dostaje szpile w plecy!

Szpilę? Otrzymałaś wyczerpujące odpowiedzi. I masz żal do całego świata, że nie jest tak, jak się Tobie wydaje.

Bardzo proszę nie umieszczać postów składających się z jednego zdania nijak mającego się do tematu ("szkoda słów").
 
Przepraszam za brak polskich znakow, ale cos mi klawiature zablokowalo:-(
Jestem bardzo rozczarowana żądami nowego dyrektora.
Mam tam bliska osobe, jest korytarzowym, pracuje za darmo, praktycznie nie zbiera kwitow, same wnioski nagrodowe, ale nowy dyrektor nie akceptuje ich:-) ani innych prosb, tym samym blokujac dodatkowe widzenia, paczki :-(
Negatywnie to wplywa na morale osoby, ktora sie stara, jeden wniosek nagrodowy to mu sam inspektor wypisał i nie przeszedl.
Może ktoś z Was wie, dlaczego tak sie dzieje i co z tym zrobic?
 
odp "kto ja kto ale dyrektor nie ma tego gdzieś" a więc mój mąż podją próbe samobójczą naszczęście na czas zaragowali oczywiście zero informacji na ten temat od dyrektora mimo wielu wniosków pisanych przez adwokat męża mimo pisma Pani psychologa która wyrazinie napisała iż nie może przebywać sam pod celą nikt na to nie zwrucił uwagi dopiero po czymś takim podjeli decyzje o preniesienie go na cele 2 osobową!!! i to ma być normalne podejście dyrektora? :mad:
 
Becia71 Ja również mam w tym ZK bliską osobę i też nie mamy wpływu na to co się tam dzieje. Po ostatnich wydarzeniech wszystko się ukruciło, dużo rzeczy nie można załatwić, a jak już coś się da załatwić to po wielokrotnych staraniach i prośbach. Także życze cierpliwości:)
 
Asienka555, ja nie mowie o ukruceniu ale o zabieraniu wszystkiego. To ma byc resocjalizacja??? za prace nie ma dodatkowych widzen, paczek. Jest w wiezieniu i to jest kara za zle postepowanie i ztym sie zgadzam, ale nie z upodleniem czlowieka do granic mozliwosci a tak sie zaczyna dziac na kurkowej i to za przyzwoleniem dyrektora! A wrecz jego rekoma.
Tak sie zastanawiam moze oprocz skargi poinformowac media?
 
Becia71 napisał:
ale nie z upodleniem czlowieka do granic mozliwosci a tak sie zaczyna dziac na kurkowej i to za przyzwoleniem dyrektora!

Sugeruję zbastować. Tym wpisem działasz na szkodę wizerunku dyrektora jednostki. Obyś się ktorgoś pięknego dnia nie zdziwiła, gdy do drzwi zapuka listonosz z wezwaniem na rozmowę.

Podaj konkrety, podpisz się imieniem i nazwiskiem a zacznie to wyglądać inaczej.
 
Becia nie potrafię Ci odpowiedzieć na Twoje pytanie dlaczego tak się dzieje?
U nas jak mój łobuz dostał wniosek nagrodowy to zawsze jakoś to wykorzystaliśmy. nie było z tym problemu chociaż z tego co się dowiedziałam to tam się co chwilę Dyrektor zmienia, więc może teraz jest inny.
Rozwiązaniem tych problemów może by było przeniesienie np. na Przeróbkę na półotworek?? Czy nie macie takiej możliwości??
 
Witam Forg
Dyrektor placówki penitencjarnej sam działa na swój wizerunek. Z przyjemnością dostałabym wezwanie na rozmowę z Panem dyrektorem, bo często bywa tak, że się umawia i nie przychodzi na spotkania.
Dlatego zapytałam co z "tym" zrobić, pisać skargę wyżej, czy iść do prasy?
Pozdrawiam
Beata
 
Asiu nawet gdybyśmy chcieli wykorzystać wniosek nagrodowy to nie możemy, bo od ponad 2 tygodni leży nie zaakceptowany przez Pana Dyrektora! i następne wnioski lub ewentualne prośby automatycznie są zblokowane.
Co do przeniesienia, niestety złożył...niestety, bo wtedy mogę nie mieć możliwości odwiedzania Go tak często, teraz to już jest proszenie w pracy, by urwać się na pół dnia.
Mam ogromną nadzieję, że wyjdzie z wokandy 25.03.2010. i wszystkie dotychczasowe problemy odejdą.
 
Beciu współczuje Wam, wkońcu po coś są te wnioski nagrodowe żeby można je było wykorzystać a nie żeby leżały na biurku.
Trzymam kciuki za 25.03 napisz czy wyszedł.
Pozdrawiam
 
Becia71 napisał:
teraz to już jest proszenie w pracy, by urwać się na pół dnia.

Becia 71 forum jest publiczne zważaj co piszesz ....
Takie widzenia są nielegalne :wow:
 
emiro, jakie widzenia są nielegalne?!
Ja proszę swojego szefe, żebym mogła przyjść później do pracy:).
 
Becia przepraszam Twój post sugerował ( i nie tylko mi ) , że Twój Łobuz urywa się z pracy by spotkać się z Tobą. Przepraszam najmocniej :)
 
Powrót
Góra