AŚ Poznań

  • Autor wątku Autor wątku dżudi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
witaj. ogolem moj a. ma odsiadke do lipca 2010r.ale gdy bedzie ten złącz to zamknie sie do grudnia tego roku, czyli jak by nie patrzec to po polowie odbycia kary czyli w lutym moze sie starac o przedterminowe zwolnienie.ale nie mam pojecia jak sie za to zabrac, nie mamy adwokata, jak juz prawnik pisze nam pisma, ale zadnej osoby reprezentujacej nas.wiec zbytnio nie wiem jak to zdzialac zeby jak najszybciej wyszedl, gdzie pisac, i kiedy.a tak wogole co oznaczaja poszczegolne dziely p1,p2,p3?? bo tez zbytnio nie wiem,a moj a. napisal mi ostatnio ze bedzie rozmawial z wychowawca o przeniesienie na p3 bo po polowie odbycia kary moze sie juz starac. prosze pomozcie, bo juz nie wiem co robic i jak to ogarnac, a chyba oszaleje jak go nie wypuszcza do lipca!!!!! a swoja droga czy cos dojezdza na nowosolska czy z junikowa trzeba isc na pieszo, bo ostatnio jechalam autkiem i nie mam zielonego pojecia jak tam na pieszo dojsc
 
O P1,p2,p3 mozesz sobie poczytac w specjalnym dziale poswieconym temu tematowi. Ciesz sie ze twoj jest na P2 naprawde nie maja tam zle a jak zacznie pracowac to juz wogole czas mu szybko zleci....=) beda przepustki, nie bedzie zle mowie Ci, mojemu cała kara konczy sie 08,2010. A co do dojazdu to akurat tam jest lipa, ja akurat autkiem wiec nie mam wiekszego problemu, ale z junikowa idziesz w nowosolska i potem przez tory, jest kawalek z buta... hehe umowimy sie gdzies w poznaniu to bedziemy razem jedzic =)
 
witaj. no to widze ze twoj tez troszke ma do odsiadki.a orientujesz sie moze wlasnie jak to jest z tym wczesniejszym wyjsciem, albo przepustkami na pare dni lub cos. moj a. od tego poniedzialku chodzi do pracy, a raczej ich dowoza nie mozemy sie przez to zobaczyc w tygodniu.a jak by sie udalo z tymi dojazdami to by bylo fajnie. oczywiscie składka na paliwko z mojej strony jak najbardziej:)
 
A gdzie pracuje? bo moze tam gdzie moj =) przepustki sa po odbyciu 1/4 kary napierw 12h potem 30h i wiecej...=)
 
Hej wiecie może czy w Rosnowie albo Baranowie mozna mieć komórkę i pieniadze przy sobie? Pozdrawiam:)
 
Dziewczyny zazdroszcze wam :( moj Misiek trafil na nowosolska tydzien temu ale dopiero rozpoczyna odsiadke i to 5 lat :roll: wcześniej byl na Mlynskiej tam przynajmniej mialam blisko. na nowosolska juz rozpracowalam trace.. jak ktos nie jest mobilny zamiast przebijac sie autobusem przez miasto, mozna wsiasc w pociag z głownego i jedzie sie zaledwie 10 min :) co z tym klimatem na nowosolskiej o co tam kablują ? Wiecie cos wiecej ?
 
I jeszcze jedno pytanko :) moj juz jutro idzie do pracy ... zalezy nam bardzo na sobie wiec wiem ze bedzie tam sie staral ... po jakim czasie ma szanse na zmiane z p3 na p2 ?? mialyscie kontakt z wychowawcami ? jacys normalni ? da sie z nimi jakos pogadac ? dzieki z gory za odpowiedzi
 
hehe miało byc z p2 na p3 ... to chyba juz pora spania ;)
 
zombie198222 napisał:
Hej wiecie może czy w Rosnowie albo Baranowie mozna mieć komórkę i pieniadze przy sobie? Pozdrawiam:)

komórki -nie, pieniądze -tak :)

Lorein- 5 lat to bardzo dużo jak na p3 więc na nowosolskiej może trochę pobyć zanim dostanie to p3- wszystko zależy od szczęścia i od tego jakie "układy" sobie wyrobi- bo może być tak, że np zwolni się miejsce w baranowie z warsztatu w którym pracuje i szef mu je załatwi...naprawdę może być różnie...
 
Ostatnia edycja:
Rosnowo

Chciałabym troszkę poskarzyć się na wychowawców z Rosnowa. Moim zdaniem pomylili sie z powołaniem zamiast podchodzić do skazanych po ludzku, traktują ich jak zwykle śmieci, które nie mają prawa do niczego. Na przepustki chodzą ci co mają pieniądze i względy inni niestety nie bardzo. Brak zrozumienia totalnie. A jeśli ktoś upomni się o cokolwiek ma robione pod górkę. Jest to niby P3 a gorzej jest niż na nie jednym P2 co do wyjść. W szczegolności wychowawca ........ nie ma do swoich podopiecznych żadnego szacunku, a napewno nie zachowuje się jak ktoś kto ma resocjalizować swoich podopiecznych. Dzieki niemu budzi się w nich nie chęć i gniew. Myślę że ktoś powinnien się tym zainteresować i wyciągnąć z tego odpowiednie konsekwencje. Może ktos mi podpowie gdzie moge jeszce się z tym zwrócić z góry bardzo dziękuje:(
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
MOj P. jest na Nowosolskiej juz ponad 2 miesiace i mowi ze jak narazie z kablowaniem sie nie spotkał to chyba jakies zabobony, mowi ze układy sa tam bardzo dobre, pomagaja sobie wzajemnie wiec nie jest zle...=)

A co do wychowawcy to P. mowi ze przynajmniej jego jest wporzadku da sie pogadac i duzo załatwic.. wystarczy sie starac =)
 
Ostatnia edycja:
amorek napisał:
Chciałabym troszkę poskarzyć się na wychowawców z Rosnowa. Moim zdaniem pomylili sie z powołaniem zamiast podchodzić do skazanych po ludzku, traktują ich jak zwykle śmieci, które nie mają prawa do niczego. Na przepustki chodzą ci co mają pieniądze i względy inni niestety nie bardzo. Brak zrozumienia totalnie. A jeśli ktoś upomni się o cokolwiek ma robione pod górkę. Jest to niby P3 a gorzej jest niż na nie jednym P2 co do wyjść. W szczegolności wychowawca ........ nie ma do swoich podopiecznych żadnego szacunku, a napewno nie zachowuje się jak ktoś kto ma resocjalizować swoich podopiecznych. Dzieki niemu budzi się w nich nie chęć i gniew. Myślę że ktoś powinnien się tym zainteresować i wyciągnąć z tego odpowiednie konsekwencje. Może ktos mi podpowie gdzie moge jeszce się z tym zwrócić z góry bardzo dziękuje:(

a to dziwne- bo z tego co pamiętam jest tam bardzo sympatyczny wychowawca- miał odejść i zastąpić go miał z nowosolskiej- ale chyba jeszcze jest- ja miałam zupełnie przeciwne zdanie- wychowawca właśnie nam dużo pomogł- jak mój przyjechał na rosnowo od razu osobiście do niego przyszedł i powiedział co i jak i kiedy mu wystąpi sam z warunkowym i dotrzymał słowa, no i przepsustki były od razu...a właśnie na nowosolskiej nam się mnie j podobało- ale fakt- przepustki też były...no i na rosnowie- było ko- czyli wyjścia do kina itd- wręcz wychowawca wypychał skazanych na takie wyjścia...
 
No właśnie nie ma już tego sympatycznego wychowawcy, tamten tak jak piszesz odrazu stawiał konkretnie kiedy przewiduje wyjście i w ogóle nie było problemu. Został ten drugi wogóle nie sympatyczny i ten z Nowosolskiej i nie idzie się z nim dogadać. Problemy robią pod górkę całkowicie. Niewiem gdzie bym mogła jeszcze napisać w takiej sprawie?
 
Hej! tematyka więzienia jest dla mnie nowością,powiedźcie mi coś o pracy? gdzie moj chlopak moze pracować, czy moze wykonywać jakąs prace umysłową czy tylko pozostaje praca fizyczna? kto mu to zalatwia? no i ile jest dla niego a ile dla AŚ?? dzieki bardzo pozdrawiam
 
Hej, to gdzie może pracować zależy od tego jaką ma grupę, P1 praca tylko na terenie ZK raczej od razu się nie dostanie do pracy, większe szanse będzie miał jak ma jakiś konkretny zawód, który za murami może być przydatny, P2 może pracować poza ZK w firmie, która juz zatrudnia więźniów, albo jakaś konkretna firma może wystąpić do ZK, że chce go zatrudnić, może to być praca fizyczna lub biurowa. Jeżli chodzi o zarobki to tak mniej więcej wygląda to tak, że połowę mu zabierają do Skarbu Państwa, z tego co zostaje jeszcze odkładają na żelazną kasę (dostanie te pieniądze jak będzie wychodził) i reszta (jeśli nie ma komornika) jest dla niego. Średnio wychodzi to ok 200-300 zł miesięcznie:mad:
 
moj P tez jest w mlynie 3 dzien orientujecie sie czy jesli wysle mu kase na konto to otrzyma cala sume i bedzie mogl sobie tam zrobic zakupy?czy lepiej jak zaniose mu paczke?
 
zakupy z wypiski są 3 razy w miesiącu, całej kasy nie otrzyma na pewno, ale dokładnie ile mu zabiorą to nie wiem, paczkę możesz zrobić swoją drogą, tylko pamiętaj, że jest jedna na kwartał.

Ogólnopolski Portal Służby Więziennej tu znajdziesz info o terminie przyjmowania paczek i co możesz do niej włożyć
 
Powrót
Góra