AŚ Warszawa-Mokotów, Rakowiecka

  • Autor wątku Autor wątku myszkaa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

myszkaa

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2007
Odpowiedzi
27
Witam,
pilnie poszukuję dziewczyn, które posiadają kogoś bliskiego na Rakowieckiej w Warszawie. Będę wdzięczna za uwagi na temat tego miejsca, widzeń etc.
Myślę, że wymiana tego typu doświadczeń będzie cenna nie tylko dla mnie..
Pozdrawiam serdecznie..i please odezwijcie się!!!
 
Myszka, mój J tam był przez jakiś czas, ale jako skazany. Co konkretnie chcesz wiedzieć ??? Pisałam już o tym w jakimś temacie..
 
Hej Myszkaa:!: Mój jeste na Rakowieckiej co chcesz wiedzieć :?: Jak będę u mniała to Ci pomogę.
 
dzięki Dziewczyny, chciałam tak ogólnie wiedziec, jak tam jest? warunki socjalne, widzenia..wychowawcy??

on do mnie nie pisze, więc nie mogę mieć informacji od niego.

Zapomniałam zapytać o listy, Wiolcia i Moniak, czy dlugo szły listy od Nich do Was??
gdyż ja mieszkam w Warszawie i kobieta z Sądu powiedziała mi, że od nich listy wychodzą tego samego dnia, lub następnego czyli On mój list dostanie w ciągu 1-2dni..chyba, ze ma karę jakąs w AŚ wtedy mogą tam przytrzymać. Dlatego ciekawi mnie, ile listy idą stamtąd??
 
MOniak:) tak na Rakowiecka do AŚ. Myslałam ze moge mu kupić chocoaz jakies papierosy czy coś? On ma sankcje, ale jesli chodzi o karty to chyba cio sie cos pomyliło..karty w areszcie? pozdrawiam
 
Jeżeli może dzwonić, to chyba można kupić mu kartę. Mój był tam jako skazany na przejściówce. I bez problemu mogłam kupić mu kartę, więc przypuszczam, że jest to tam częściej praktykowane.
Papierosów mu nie kupisz, wszystko co kupisz mu w kantynie do jedzenie, musi zjeść na widzeniu. Ale przynajmniej jest tam możliwość kupienia ciepłego posiłku. To jest duży plus. Jak wejdziesz już na salę widzeń, a Twojego Łubuza jeszcze nie będzie (podadzą Ci nr stolika, więc się szybko zorientujesz), zajmij kolejkę do kantyny. Pani, która tam obsługuje nie należy ani do sympatycznych, ani do energicznych. Czasem jest tak, że czekasz nawet 20-30 min. na swojego Łobuza, więc szkoda marnować sobie później widzenie. Jak coś chcesz jeszcze wiedzieć to pytaj :)
 
MONIAK;) dziekuje za odpowiedzi tak w ogle, duzo mi pomogłaś. Moj jest tam jako tymczasowo aresztowany. sankcja 3 miechy. Nie moze dzwonić..hehe:) A szkoda;) Ja ide jutro pierwszy raz na widzenie i mam ogromnego stresa... własnie nie wiem co z tymi zakupami.tam mi chyba wszytsko powiedzą...?!!

Czy to jest zawsze tak, ze osoba odwiedzająca musi czekać na osadzonego, czy czasem jest odwrotnie? Rozumiem ze widzenie sie liczy od tego, kiedy on przyjdzie..hehe Pozdrawiam.
 
gwiazdeczka_21
Bywa różnie z tymi widzeniami ,raz sie czeka a raz Łobuz już na Ciebie czeka.
Tak, widzenie sie liczy od momentu wejścia osadzonego,ale w momencie gdy łobuz czeka to od momentu twojego przyjścia.
Pozdrawiam i życze miłego widzenia.... i niestresuj sie wszystko bedzie dobrze...
:ok:
 
"nie dziekuje" żeby nie zapeszać.... :D narazie jestem tak zestresowana, a jednoczesnie nie moge sie doczekać..Pozdrawiam...MOniak, Tomaszekttt!!!! Ma nadzieje ze przeżyje to jakos...hehe;):):)
 
Przeżyjesz :) Moje pierwsze widzenie na jakim kiedykolwiek byłam było właśnie na Rakowieckiej. Nie jest tak źle, ale panowie strażnicy są bardzo niesympatyczni. Pamiętaj, zajmij kolejkę do kantyny, jeżeli nie sprowadzą jeszcze Twojego Łobuza. 3maj się.
 
Dziewczyny, wiem że trochę dawno tu byłyście, ale może coś mi powiecie. Mój chłopak w poniedziałek się wybiera na Rakowiecką. Np. skąd mam wiedzieć czy on jest zamknięty, półotwarty czy otwarty? To bym chciała wiedzieć bo od tego dużo innych rzeczy zależy, nie? A jak tam jest z wychowawcami? Jacy są? Jej, pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, i nic nie wiem, ale dużo czytam na tym forum, i podziwiam obecnych... A tak przy okazji, to jak wy sobie z tym dajecie radę, bo ja jak na razie kiepsko to znoszę. Przyzwyczaję się?
 
Mariska, rozumiem, że Twój chłopak idzie odbywać karę :?: Prawdopodobnie długo na Rakowieckiej nie będzie i przewiązą go gdzieś do ZK (na Rakowieckiej jest areszt). Od razu nie dostanie podgrupy, ale jak już ją otrzyma to Twój chłopak na pewno Ci powie, jaką dostał. Tu masz więcej o grupach viewtopic.php?f=37&t=50130&start=0
Jak z wychowawcami - nie jestem w stanie powiedzieć, gdyż mój był tam zbyt krótko.
Telefony były chyba 2-3 razy w tygodniu...
Na luźniejsze rozmowy zapraszam do tematu wolnego (i proszę przeczytać pierwszy post tego tematu :)) Przyzwyczaisz się :ok:
 
Moj kolega przebywa tam obecnie, mi sie wydaje ze tam jest tylko zamek , ale twoj bedzie chyba stawal przed komisja, wychowawce ma spoko, wlasnie zalatwiaja mu wokande, na widzeniach jest rygor , alo mi sie tak wydaje w porownaniu do moich doswiadczen z biala, tak jak moniak pisze tel 2-3 razy w tyg
 
To fakt, widzenia nie należą do najprzyjemniejszych. Przytulić można się tylko na powitanie i pożeganie. Najlepiej od razu zająć miejsce w kantynie, żeby nie tracić widzenia...a często się zdarza, że przyprowadzają osadzonych znacznie później niż odwiedzających...To akurat na plus :ok:
 
Witam.Mam takie pytanie a mianowicie,Mąż odsiaduje kare 2 lata,połowa kary mija mu 30,01,2010.Chciałabym sie dowiedzieć czy skoro odsiaduje kare w zakladzie karnym znajdujacym sie w miejscu zamieszkania to czy ma takie same szanse na wczesniejsze wyjscie(mąż ma dobra opinie tam,ma p2,parcuje,zadnych kwitów,ma jakis program resocjalizacyjny)Słyszałam ze w AS na Rakowiecka trzymaja "od dzwona do dzwona" wiec nie wiem czy lepiej by nie było aby go przeniesli do jakiegos Zk poza miejscem zamieszkania.Prosze o odpowiedz
 
Witam!czy jest ktoś kto ma lub miał swojego łobuziaka na oddziale odwykowym od alkoholu w tym areszcie? mój mąż ma tam trafić zaraz po wyroku 22 pażdziernika ma mieć prawdopodobnie już wyrok i myśle że do świąt go przetransportują na Rakowiecką prosze o informacje apropo tego oddziału będe wdzięczna dziękuje!
 
Powrót
Góra