Warunki złe nie są, ogólnie budynek jakiś czas temu przeszedł remont, oczywiście wnętrza cel najmniej na nim skorzystały. Jeśli chodzi o odzież i kosmetyki to można w paczce dostać to co przydzieli wychowawca na talonie (raczej wszystko oprócz dezodorantów w sprayu, kosmetykow zawierających alkohol, do golenia tylko krem). Ubrania można mieć każde ale w celi są ograniczenia jeśli chodzi o ilość. Reszte zostawia sie w magazynie i można sobie wymieniać. Ogolnie musisz czekać na list z talonem i dopiero wtedy zrobić paczkę oczywiście. Cele większość 4 osobowe, mniej 2 osobowych a czasem zdarza się leżeć na świetlicy w większej liczbie. Telewizor najlepiej 14 cali z możliwością obsługi bez pilota bo jego miec nie mozna, nie moze tez miec wyjsc USB, kart pamieci itp a także nie może posiadać zewnętrznego zasilacza. Swojego w zasadzie nic poza drobiazgami, dlugopisy, zeszyty, przybory do szycia itp
Jedzenie jak na areszt nie jest tragiczne ale obiad u babci to to nie jest. Sniadania: parowki, mortadela, albo mielonka, czasem cos innego (ilosci mikroskopijne) Kolacja podobna. Do tego 1 szt chleba na glowe na dzien. Obiad rownież w malenkich ilosciach (zupa plus jakis mielony, mortadela, smierdząca wątroba z kasza, ziemniakami). 2 razy w tygodniu litraż tzn daja tylko zupe plus jajko lub kielbase.
Bez zakupow w kantynie można schudnąć błyskawicznie nawet jedząc wszystko co dają.
Pozdrawiam