Auto z wadą fabryczną

  • Autor wątku Autor wątku daisy813
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

daisy813

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
8
Witam. Mam pewne wątpliwości i chciałabym prosić o radę. 9 stycznia podjęłam w salonie decyzję o kupnie nowego samochodu. 11 stycznia przelałam całą kwotę w wysokości 111 000 zł a 12 przesłałam podpisaną umowę, ponieważ tego oczekiwał sprzedawca. Od tamtej pory...to jest 3 tygodnie, nie mogłam się doprosić o informację związane z odebraniem i przerejstrowaniem samochodu z dealera na mnie. Podkreślam, że samochód nowy ale z 2019 roku, więc czekał w salonie, nie był sprowadzony niewiadomo skąd, więc nie rozumiałam skąd tak długi czas oczekiwania. Ja rozumiem, że to wszystko trwa, ale coś zaczeło mi śmierdzieć, gdy mnie tak zbywali ciągle, nie potrafiąc podać konkretnej daty...
Po ostatnim telefonie, w którym postraszyłam, że przyjadę osobiście, zadzwonił sprzedawca i przyznał się, że samochód podczas przeglądu zerowego zatrzymał się na 4 tys. obrotów i nie da się tego naprawić, cofnąć błedu ani nic z tym zrobić i czekają na nowy licznik, który idzie .... z meksyku i może to potrwać jeszcze miesiąc edit> będzie za 3 dni ;) Dodał, że nie jest to ich wina, ale wada fabryczna. Ja to rozumiem, zdarza się bardzo często, ale czy jeśli ja jeszcze tym samochodem nie wyjechałam z salonu to czy mogę żądać nie wymiany licznika, ale sprzedaży innego samochodu wolnego od wad? Autko identyczne w tej samej wersji 2020 to koszt 142 tysiecy... ja dałam 111000 ze względu, iż jest ono z 2019...

Odpuścić i czekać, aż naprawią? Czy negocjować wymianę auta, albo niższą cene pomimo, iż naprawili wadę? Najgorsze jest to, że chcieli zataić ten fakt... gdyby nie moja upartość, nawet bym nie wiedziała o tym... Mogę przecież podejrzewać że jeśli samochód jest u nich już jakiś czas to niejednokrotnie mogli coś zamieniać jeśli akurat potrzebowali na serwisie...
 
Ostatnia edycja:
Ja to rozumiem, zdarza się bardzo często, ale czy jeśli ja jeszcze tym samochodem nie wyjechałam z salonu to czy mogę żądać nie wymiany licznika, ale sprzedaży innego samochodu wolnego od wad?
Możesz żądać wydania innego egzemplarza, ale sprzedawca może to roszczenie odrzucić (art. 561 par. 3 kc).
 
gryffinian napisał:
Możesz żądać wydania innego egzemplarza, ale sprzedawca może to roszczenie odrzucić (art. 561 par. 3 kc).

Liczę się właśnie z tym, że może odrzucić, ponieważ nowy egzemplarz to koszt 142 tys a mój mimo, że taki sam to 111 tys... Czy zle myśle?
Jeśli sprzedawca odrzuci moje żadanie, czy prośbę, jakby tego nie nazwać... to mogę jeszcze chcieć obniżenia ceny i zwrotu na konto?
Czy iść raczej w innym kierunku? Przy odbiorze miałam zapłacić np za opony zimowe 2500 zł... oraz ubezpieczenia ponad 3 tysiace ...może zgodzą się opłacić to od siebie? hmmm nie wiem czy nie zrezygnować z tego samochodu... obawiam się, że tam mogło być więcej rzeczy ruszanych nie tylkko to
 
Jeśli sprzedawca odrzuci moje żadanie, czy prośbę, jakby tego nie nazwać... to mogę jeszcze chcieć obniżenia ceny i zwrotu na konto?
Nie jeśli sprzedający usunie wadę naprawą.


Czy iść raczej w innym kierunku? Przy odbiorze miałam zapłacić np za opony zimowe 2500 zł... oraz ubezpieczenia ponad 3 tysiace ...może zgodzą się opłacić to od siebie?
To już kwestia między wami.
 
No tak... wadę usunie, ale jakby nie patrzeć będzie to auto z salonu, a już po naprawie... Myślałam poprostu, że inaczej się sprawa ma jak wada wyskoczy po odbiorze autka przeze mnie, a inaczej gdy jeszcze nim nawet nie wyjechałam i wyskoczyło w salonie... Bo podczas podpisywania umowy i wpłaty nie miałam pojęcia o usterce... aaaaa nie znam się dlatego pytam :)
 
No tak... wadę usunie, ale jakby nie patrzeć będzie to auto z salonu, a już po naprawie...
Ale zgodne z umową - sprawne.


Myślałam poprostu, że inaczej się sprawa ma jak wada wyskoczy po odbiorze autka przeze mnie, a inaczej gdy jeszcze nim nawet nie wyjechałam i wyskoczyło w salonie...
Nie - przepisy nie rozróżniają takich momentów.



Bo podczas podpisywania umowy i wpłaty nie miałam pojęcia o usterce...
Sprzedający też mógł nie wiedzieć. Jest jedynie zobowiązany usunąć wadę w określone w kc sposoby. Jeśli chcesz dodatkowo jakąś rekompensatę to oczywiście możesz ją negocjować, ale prawnie sprzedawca nie ma obowiązku Ci jej udzielić poza usunięciem wady.
 
gryffinian napisał:
Ale zgodne z umową - sprawne.


Nie - przepisy nie rozróżniają takich momentów.



Sprzedający też mógł nie wiedzieć. Jest jedynie zobowiązany usunąć wadę w określone w kc sposoby. Jeśli chcesz dodatkowo jakąś rekompensatę to oczywiście możesz ją negocjować, ale prawnie sprzedawca nie ma obowiązku Ci jej udzielić poza usunięciem wady.

No tak;) Masz rację :) A negocjować mogę... zawsze mogę zrezygnować chyba jeszcze prawda? z zakupu... ostatecznej umowy przy odniorze nie podpisałam jeszcze... Mogę postawić warunek że zgodzą się na moją propozycję albo rezygnuje? Zapewne to też nie jest takie łatwe.. Naprawdę nie byłoby problemu gbyby nie chcieli tego ukryć przedemną... I dziękuję za pomoc :)
 
zawsze mogę zrezygnować chyba jeszcze prawda? z zakupu... ostatecznej umowy przy odniorze nie podpisałam jeszcze...
A co podpisałaś wcześniej, wpłacając całą kwotę za samochód?
 
gryffinian napisał:
A co podpisałaś wcześniej, wpłacając całą kwotę za samochód?

Warunki umowy przedwstępnej na dostawę samochodu podpisałam, poniewąż po zaksięgowaniu przez nich pieniążków takową otrzymałam i miałam odesłać...... dostałam fakturkę na całą kwotę przy podejmowaniu decyzji i czas tydzień na wpłatę... więc wpłaciłam odrazu, nie bawiąc się w żadne zaliczki...
 
dostałam fakturkę na całą kwotę przy podejmowaniu decyzji i czas tydzień na wpłatę... więc wpłaciłam odrazu, nie bawiąc się w żadne zaliczki...
Skoro jest faktura za samochód to nie masz już czego "ostatecznego" podpisywać. Ewentualnie pokwitowanie odbioru, ale nie widzę sensu, żeby tu blokować cokolwiek.
 
gryffinian napisał:
Skoro jest faktura za samochód to nie masz już czego "ostatecznego" podpisywać.

Tak to jest widzisz jak się człowiek nie zna;) I zapewne nie mogę też już zrezygnować z odbioru auta tak? ha ha spoczko... będe dobrej myśli, że więcej nie grzebali przy nim niż to co wiem ;)
 
I zapewne nie mogę też już zrezygnować z odbioru auta tak?
Jeśli masz przez to na myśli odstąpienie od umowy to o ile sama umowa nie przewiduje takiej możliwości to nie bardzo. Ewentualnie - jeśli pojazd będzie miał wady - to procedura reklamacyjna przewiduje taką możliwość o ile wada jest istotna lub sprzedający nie zdoła uczynić zadość żądaniu kupującego w kwestii usunięcia wady.
 
gryffinian napisał:
Jeśli masz przez to na myśli odstąpienie od umowy to o ile sama umowa nie przewiduje takiej możliwości to nie bardzo. Ewentualnie - jeśli pojazd będzie miał wady - to procedura reklamacyjna przewiduje taką możliwość o ile wada jest istotna lub sprzedający nie zdoła uczynić zadość żądaniu kupującego w kwestii usunięcia wady.

Na szczęście przewiduje... Wiadomo, że są określone tego warunki no ale... Dziękuję za pomoc w każdym bądz razie. Myślę, że odiorę samochód i nic się nie zepsuje w drodze do domu ha ha Pozdrawiam
 
Jak dokładnie doszło do zakupu auta? Bo widzę przelew, umowa i faktura korespondencyjnie, może doszło do zakupu na odległość? Jak była Pani w salonie, jak wyglądały procedury zakupowe?
 
najlewap napisał:
Jak dokładnie doszło do zakupu auta? Bo widzę przelew, umowa i faktura korespondencyjnie, może doszło do zakupu na odległość? Jak była Pani w salonie, jak wyglądały procedury zakupowe?

Udałam się do salonu w celach wiadomych;) Na miejscu, po obejrzeniu samochodu, odrazu zdecydowałam na zakup. Wystawiono mi proformę na całą kwotę ( po uprzednim dopytaniu oczywiście, czy może być całość) którą opłaciłam po dwóch dniach, zważając na to że był weekend. I to był koniec moich wizyt w salonie... Miałam zostać tylko poinformowana o odbiorze autka.
Wcześniej jeszcze na maila przesłano mi umowę tak jak pisałam wcześniej. którą odesłałam przedstawicielowi na adres mailowy. Dalej tak jak pisałam już tylko czekałam i dopiero po moim oburzeniu wyjaśniono mi sytuację...
 
Powrót
Góra