Badania w womp sosnowiec informacje

  • Autor wątku Autor wątku kruzz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Jestem po pierwszym dniu w WOMP Sosnowiec
Wyglądało to tak:
- godz. 6:30 w kolejce na pozycji około 35-40 (jest to kolejka mieszana większa część stoi do pokoju nr 12, z tej 40 może 8 osób czekało do rejestracji)
- rejestracja i opłata w kasie (jak ktoś ma swoje orzeczenie psychologiczne niech sobie zrobi kopię), tutaj otrzymujemy karteczkę z imieniem i nazwiskiem i numerami pokoi do obskoczenia. Ja zaczynałem od pokoju nr 6 - krew na GGTP i krew z palca na cukier u mnie wynik 114
- następnie czekanie od 9 do 14 pod pokojem 12 (po pobraniu krwi idziemy bezpośrednio pod pokój nr 12, no chyba że ktoś robi psychotesty to do 15 i tam pod drzwiami czekamy aż wywołają nasz numer. W praktyce to wyglądało tak że w pierwszej kolejności wołają ludzi którzy są już min 2 raz a następnie kilku nowych.
- po wywołaniu do pokoju nr 12 mojego numeru pielęgniarka skierowała mnie na badanie okulistyczne za które wcześniej zapłaciłem w kasie (łącznie 414 zł, kat. B C+E)

O godz. 14:30 dzień wrażeń w wompie zakończył się. Okulistę zaliczyłem. Mam zgłosić się za tydzień w poniedziałek (ogólnie to jest na to 3 tygodnie, ale min po 3 dniach, ze względu na wyniki krwi) do pokoju nr 12 i tam mam zostać skierowany do któregoś z lekarzy, który zadecyduje czy wysłać mnie na dodatkowe badania czy już tylko do rejestracji po odbiór orzeczenia.

Badania i ośrodek to jeden wielki chaos. Nie są takie straszne, bardziej męczące jest to czekanie
 
Tak ,bylam dzis ponownie w WOMP -ie.pod drzwiami odmeldowalam sie o 6.35,za godzinke ustawilam sie pod pokojem 12 i stalam tam do 11.30,po czym Pani napisala mi na karteczce do ktorego pokoju mam isc nastepnie.Pod odpowiednim gabinetem czekalam 2,5 godz.Ludzie sie denerwowali,wyzywali,ja podeszlam do tego spokojnie.Poprostu czekalam.Po 14 czekalam na odbior orzeczenia.Jezeli badania z krwi sa dobre to polowa drogi przebyta,Pani doktor bardzo mila kobieta,pare luznych pytan,wzrok,rownowaga i zaliczone badania pozytywnie.Oliwer67 ,jezeli badania przejdziesz to odzyskasz PJ w lipcu,nic wczesniej,niestety.Ja nie pisze o kosztach,bo one nie sa wazne,ale czas,trudnosci w dostaniu sie gdziekolwiek,wieczne prosby o podrzucenie-szok,tego sie nie da przeliczyc.AA i musze dodac,ze niestety za mna jakies 6-10 osob sie jeszcze zalatwilo,niestety reszta juz nie i znowu beda musieli przyjechac.Jezeli Masz jeszcze jakies bardziej szczegolowe pytania to chetnie odpowiem.pozdrawiam
 
@ Magda
Jednak byłaś wystarczająco wcześniej :) Gratuluję, że masz już to wszystko za sobą :). Jakie miałaś badania na równowagę? Z tego co piszesz to już Ciebie nie skierowywali do kolejnych specjalistów... no i na ile dostałaś ważność pj?
 
Ostatnia edycja:
Tak,6.30 to mysle ze jest to wystarczajaca godzina ,aby sie dostac, 4 lub 5 to troche przesada tam sterczec.Jezeli chodzi o badania na rownowage to maszerowalam w miejscu pol minuty.U Pani doktor wzrok mialam ok ,rownowage rowniez to dlatego juz mnie nigdzie nie pokierowala+wyniki z krwi dobre= 15 lat waznosci.Ciesze sie,ze juz wszystko mam za soba.Szczerze powiem,ze nie jest najgorzej,tyle co sie naczytalam na forum,to nie spalam kilka nocy bo rozmyslalam co i jak bedzie.A w rzeczywistosci,pielegniarki ok,Pani doktor rowniez,trzeba sie uzbroic w cierpliwosc,naladowac telefon aby pograc i wziasc gazety do czytania,takze do przezycia ,ale nie chce i nie znajde sie tam kolejny raz.wszystko bedzie dobrze,ale cierpliwosc jest niezbedna.
 
Witam,

A na jakiej podstawie osoba, ktorej zatrzymano pj za stworzenie zagrozenia w ruchu i byla trzezwa dostaje skierowanie na badania? To chyba jakas pomylka
 
Magdo,ale masz fajnie,masz to już za sobą,mnie czeka jeszcze przeprawa przez to wszystko,jeden mały wybryk i wszystko pod "górkę",począwszy od pracy,a skończywszy na wstydzie i upokorzeniu,testy psychotechniczne czy jak je tam zwą poszły dobrze,mimo tego,że atmosfera w tym ośrodku niby w porządku,ale odczułem wrażenie,że jak dałem skierowanie z urzędu komunikacji z jakiej przyczyny muszę to zdawać to i tak czułem się niezbyt komfortowo.Dzisiaj odebrałem wyniki ggtp (wynik 48),więc mam nadieję,że jeszcze w ciągu tych 12 dni coś opadnie,tymbardziej,że jak pierwszy raz robiłem próby wątrobowe to wynik był aż 95!Alkoholu nie ruszyłem od 3 miesięcy i raczej go szybko nie ruszę,a jeśli otrzymam z powrotem PJ to nie wsiądę za kierownicę nawet po łyku piwa!Trzymacie się wszyscy ,których czeka wizyta w Sosnowcu i informujcie na bieżąco jak to wszystko wygląda w Sosnowcu,z góry dziękuję za kolejne informacje:)
 
Oliwer napisz jak Ci poszlo pozniej,choc mysle ze masz juz PJ w dloni.Pozytywne psychologiczne,GGTP masz juz w normie,wiec mozesz byc pewien,tylko kwestia na ile,czy chorowales,czy sie leczysz,jakie bierzesz leki,bo o to pyta Pani doktor,jakie urazy itp.zycze Ci 15 czyli maksimum,trzymajcie sie ,myslcie pozytywnie,nie pijcie przed badaniami i cierpliwosci.
 
czy w każdym Wopm ie są takie same procedury ?był ktoś może w Wopm ie w Warszawie?też tam taki nawał ludzi?pozdro:)
 
To też może się przydać wszystkim co wybierają się na badania. Takie testy do wypełnienia otrzymujemy w rejestracji TEST ALKOHOLOWY Nas interesuje test CAGE i MAST pytania nie są może identyczne jak te z tej strony ale bardzo podobne.
 
Hej :)
niestety potwierdzam to co napisał niżej Rob. Największy mrok to dostanie się do pokoju 12. W kolejce przed wompem byłem dokładnie 6:05 (ok 30 w kolejce za mną ponad drugie tyle) i do "dwunastki" załapałem się jako ostatni!!!. Niestety przy wpuszczaniu do budynku znajdzie się zawsze kilka mend, które się wryją bez kolejki. Część ludzie "wyłapują", zawsze się ktoś jednak prześlizgnie. Do tego przy wchodzeniu dochodzą małe przetasowania. Tak więc od 6:05 czekałem a tuż przed 11.00 udało mi się dostać do tego #$#@% pokoju. Po mnie tylko 2 osoby zostały jeszcze przyjęte, ale tylko dlatego, że dobrze zbajerowały pielęgniarki: "że są już n-ty raz w wompie, nie mają już urlopu, kończy im się 3-miesięczny okres dostarczenia orzeczenia etc. Cały tabun ludzi (dużo ponad 40 osób pocałował klamkę.). Te 5h godzin było najmroczniejsze: tłok, duchota, bluzgi, przepychanki etc. Póżniej to już był raj na ziemi - w porównaniu z wcześniejszym. 2h czekałem sobie na dole, na krzesełku na swoją kolej. Po 13.00 w ok 15 min. zostałem dość sprawnie załatwiony przez panią dr. Wyniki krwi miałem dobre. Badania dużo łatwiej mi poszły niż sądziłem po wkręceniu się przez wszystkie filmiki i komentarze na necie. Słuch, wzrok (mam okulary), równowaga bez specjalnych udziwnień. Miałem wysoki puls, co też pani dr zauważyła przy osłuchiwaniu. Odpowiedziałem, bez cienia sarkazmu, "kto tu nie ma". W ogóle nic to nie wpłynęło na ocenę badań. Widać podwyższone ciśnienie i wysokie tętno to norma u większości badanych. Jako, że noszę okulary, pani dr chciała mnie jeszcze skierować do okulisty, ale powiedziałem, że i tak zawsze prowadzę w okularach (co zresztą jest prawdą). Na szczęście obyło się bez dodatkowych badań. Dostałem prawko na 10 lat - ze względu na okulary, co mi zresztą w ogóle nie przeszkadza i tyle.
Przy odbiorze orzeczenia, dowiedziałem się, że znowu robią zapisy na konkretny dzień. I dobrze, bo to czego dziś uświadczyłem w oczekiwaniu do pokoju 12 to totalna patologia.
Reasumują przydługi wpis:
Czego się obawiać:
- młynu przy kolejce do 12-ki,
- wyniki krwi (jak są w normie to b.duży plus),
- czekanie, czekanie, czekanie - do każdego pokoju, po każdą karteczkę, skierowanie. Piętnasty rok XXI w. Globalizacja, cyfryzacja, "ewusie" i inne "siusie" a tymczasem w rejestracji, przepływie danych doświadczamy "ch..j, dupa i kamieni kupa". Mrok... mrok w ch...

Co jest demonizowanie (moja subiektywna ocenia):
- zachowanie personelu - oceniam na neutralne. Jakaś baba pomarudzi, znowu lekarz np. ok.
- samo badnie u dr. Jeśli nie odstajemy szczególnie od normy (krew, słuch, równowaga, wzrok nawet w okularach) to będzie ok.
- ciśnienie krwi oraz puls. Oba miałem podwyższone (140/90; puls ok 90 ). Jest coś takiego jak "syndrom białego fartucha" i widać znaczna większość badanych to ma.
- Warto mieć własne wyniki badań, podjąć rozmowę na dany temat (mój przykład z okulistą). Rozmawiać normalnie - bez wazeliniarstwa i jęczenia, ale również bez postawy roszczeniowej.

Na potwierdzenie świeżynka:
http://www.tvs.pl/informacje/sosnow...medycyny-pracy-oblezony-przez-kierowcow-wideo

Powodzenia wszystkim :)


Rob1966 napisał:
Tak jak opisałem moją "wizytę" z 02 kwietnia .... wątpię żebyś się załapał, niestety tak to wyglądało dlatego potem ludzie jeżdżą po 2, 3 razy bo się nie załapują do p. 12 - poza tym kiedy ja byłem było 3 lekarzy a rozmawiałem z gościem, który był dzień wcześniej i się nie załapał bo wtedy przyjmowało tylko 2 więc masz prosty rachunek ile osób oni mogli przyjąć.
Szerokości ;)
 
Ostatnia edycja:
@hermesziemia super gratuluje,dobrze ,ze znowu zaczeli zapisywac na konkretny termin bo 12 to porazka.Na ile Ci zabrali i kiedy odbierasz?
 
Magda197540 napisał:
@hermesziemia super gratuluje,dobrze ,ze znowu zaczeli zapisywac na konkretny termin bo 12 to porazka.Na ile Ci zabrali i kiedy odbierasz?

Dzięki :)

miałem prawko na 6 m-cy zatrzymane. Odebrałem już miesiąc temu, ale musiałem zrobić jeszcze te nieszczęsne badania. Podobnie jak Tobie, po naczytaniu się i naoglądaniu się różnych materiałów na necie miałem różne myśli i wkręty. Z jednej strony były tego pozytywy - dieta, przebadanie się pod różnym kątem, aby nie mieć niespodzianek w wompie. Z drugiej za dużo demonizowania co do samych badań (nie do organizacji)
Jeszcze wracając do mojego długiego wywodu. Pierwszy raz wyłem w wompie 3 kwietnia - tuż przed świętami. Byłem o 7.30 i bardzo gładko poszły mi podstawowe badania. Ty byłaś tuż po świętach - też bym jechał, gdyby nie trzeba było czekać na wyniki krwi - widać było wtedy "troszkę luźniej". W środę i dziś był już mordor w oczekiwaniu do 12. Jeszcze "kilka" dni to potrwa. Z perspektywy tych co jeszcze nie byli - wiem czy na chwilę obecną lepiej nie zapisać się już na konkretną datę. Przynajmniej w danym dniu przyjmują określoną liczbę osób. Na chwilę obecną to wolna amerykanka, bez gwarancji, że się uda cokolwiek załatwić.
Wytrwałości wszystkim i chłodnej głowy. Jak idziecie na dniach na prawdę warto przyjść trochę przed 6.00 i zostać przyjętym niż się denerwować i przychodzić w kolejnym terminie.
 
hermesziemia napisał:
znowu robią zapisy na konkretny dzień
No i masz ok, na 10 lat - potem podobno u "miejscowego" to tylko formalność więc szerokości ;)
Ale jak widać znowu robią zamieszanie bo
- wpuszczali z ulicy rezygnując z zapisów informacja się rozeszła, teraz wracają do zapisów co uważam jest rozsądniejszym rozwiązaniem
- masz termin jedziesz, oni wiedzą że tylu i tylu przyjmą i nie ma bałaganu
- ale ponownie powstaje dezinformacja dzięki "zmianom w przyjmowaniu" a na ich stronie nie ma tych informacji ...... "qrna jo je na tym filmie"
Szerokości ;)
 
To ciekawe z tymi terminami. Jeszcze nie byłem w Wompie, planuje tam podskoczyć we wtorek, a termin mam na 28 kwietnia. Dzwoniłem to nich już 6-7 razy i każda babeczka mówi coś innego. Zadzwonię to nich jeszcze w poniedziałek żeby się upewnić bo chciałbym mieć to już z głowy. Moje ostatnie wyniki na cukier i ggtp oraz inne wątrobowe są w normie i z tym nie będzie problemu. Z tego co tutaj piszecie to najgorsze jest czekanie, nie wspominając o tym żeby się tam dostać z innego miasta, ale wszystko jest do zrobienia :)
 
@ bodo
na twoim miejscu zadzwoniłbym raz jeszcze i wyraźnie spytał czy 28.04 będą przyjmować tylko zapisane osoby, czy jeszcze z ulicy. Możesz iść we wtorek, ale musisz się liczyć z "młynem". Z drugiej strony nie dziwię się, że chcesz to mieć z głowy już.
 
@hermesziemia każdy pewnie chciałby mieć to z głowy. Ja już 8 lutego miałem prawko do "odbioru", a czekam na jakieś badania, które na dobrą sprawę można wykonać w każdym mieście u dowolnego lekarza. Ja rozumiem, że to jest część "kary", ale strasznie długo już to wszystko trwa. No nic, dzięki za info. Na pewno w poniedziałek będę do nich dzwonił i się dowiadywał co i jak.
 
bobdo napisał:
@hermesziemia każdy pewnie chciałby mieć to z głowy. Ja już 8 lutego miałem prawko do "odbioru", a czekam na jakieś badania

to dziwne. ja w gliwicach odebralem prawo jazdy po 6 miesiacach zatrzymania. bylo to niezalezne od skierowania na badania. dowiedz sie, dokladnie bo wielce prawdopodobne, ze mozesz juz jezdzic. po prostu, jak do 3 miesiecy nie dostarczysz wyniku badan, to prawko i tak zablokują.
 
Byłem w UM i mi powiedzieli, że jeśli im badań nie dostarczę (tych WOMPowskich) to nie mam możliwości odebrania prawa jazdy. Z tego co tu przeczytałem to tak czy inaczej będę musiał wyrobić nowe bo miałem bezterminowe, a teraz terminowe. Nie wiem jak to działa, ale tak mi powiedziało kilka osób pracujących w UM, więc raczej nie mam takiej możliwości.

Sprawdzałem również ten test udostępniony przez matek83, nie wieżę w to że takie rzeczy dają do wypełnienia. Tragedia.
 
bobdo napisał:
że jeśli im badań nie dostarczę (tych WOMPowskich) to nie mam możliwości odebrania prawa jazdy
PJ jest do odebrania w wydz komunikacji po terminie jego zatrzymania - BADANIA mają stwierdzić czy nie jesteś "nałogowcem" - u mnie po pół roku wydali mi PJ i od razu dali skierowania i miałem 3 miesiące na ich zrobienie JEŻELI tego nie zrobisz wydz. komunikacji wydaje decyzję o cofnięciu uprawnień. Spytaj na jakiej podstawie nie chcą ci wydać bo z tego co pamiętam to na decyzji sądowej jest okres "wstrzymania" i na pismach z wydz komunikacji też i podany jest termin, PO którym możesz się ubiegać o zwrot.
Szerokości :)
 
@Rob1966 Dzięki za informacje. Powiem Ci, że byłem w wydziale komunikacji w tej sprawie jak mijał mi rok od zatrzymania prawka i Pani powiedziała, że bez badań nie da rady żeby mi oddali to prawko. Jeszcze sprawdzę to dokładnie, przejdę się do UM i dopytam bo szlag mnie już trafia z tym wszystkim. Dzięki za info.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra