Bank raportuje przedawniony dług do bik, proces o naruszenie dóbr

  • Autor wątku Autor wątku Gilberto di Piento
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gilberto di Piento

Użytkownik
Dołączył
08.2022
Odpowiedzi
73
Cześć. Pewien bank raportuje co miesiąc do BIK dług sprzed ponad 20-u lat, od wielu lat przedawniony, jako aktywną pożyczkę, że rzekomo nie spłacam kolejnych rat.
Bank przyznaje, że nie ma tytułu wykonawczego/egzekucyjnego i nie dochodzi roszczenia. Mój prawnik pozwał bank w procesie o naruszenie dóbr osobistych i przegrał sprawę, następnie przegrał również apelację.
Sąd uznał, że "powód nie wykazał istnienia dobra osobistego w postaci wiarygodności kredytowej", "do naruszenia tych dóbr nie doszło", "wiarygodność kredytowa nie stanowi dobra chronionego w trybie art. 23 i 24 kc" etc....
Co mogę w tej sprawie jeszcze zrobić, czy jest sens wnosić o kasację, czy to coś da? Albo czy może mogę to ugryźć od strony danych osobowych, bo czytałem, że bank/BIK nie mają prawa po tylu latach przetwarzać moich danych, ponieważ nie istnieje aktualny ani prawnie uzasadniony interes?
Doradźcie co robić proszę.
 
Możesz spłacić dług, bo rozumiem, że nie jest spłacony.
W przeciwnym razie dług istnieje jak najbardziej i ma prawo być o tym informacja w BIK
 
Chciałoby się powiedzieć, żebyś przeczytał moje pytanie jeszcze raz, bo go nie zrozumiałeś, ale widzę, że ponadto nie znasz na nie odpowiedzi. Proszę o odpowiedź osoby, które potrafią mi pomóc, dziękuję.
 
Powinien być specjalny dział dla forumowiczów, którzy pytają i oczekują tylko i wyłącznie odpowiedzi zgodnej z ich oczekiwaniami.
Wtedy jakiś bot by im odpisywał: TAK, masz rację.

Gilberto: ponawiam pytanie kolegi - czy dług nadal istnieje?
Piszesz "od wielu lat przedawniony" to mógł ci ten prawnik zamiast naciągać na kasę - wytłumaczyć co to znaczy przedawniony. Czyli rozumiem - że nie spłacony? Więc słusznie jest w BIK. Należy spłacać swoje zobowiązania.
 
Oto odpowiedz z Perplxity:

Wpis o niespłaconym (lub nieterminowo spłaconym) długu w BIK nie znika z automatu po upływie określonego czasu, dopóki zobowiązanie nie zostanie spłacone. Jednak zgodnie z polskimi przepisami:
Po spłacie zobowiązania (np. kredytu, pożyczki), jeśli miałeś opóźnienia powyżej 60 dni i bank poinformował Cię o zamiarze przetwarzania danych, negatywny wpis może być przechowywany w BIK przez maksymalnie 5 lat od daty spłaty długu.
Jeśli nie spłacisz długu – informacja o nim będzie widoczna w BIK do momentu spłaty, bez limitu czasu (nie wygasa automatycznie po kilku latach). Przedawnienie roszczenia wpływa na możliwość dochodzenia długu przez wierzyciela, ale nie powoduje zniknięcia wpisu z bazy BIK.
Po upływie 5 lat od spłaty (spełniając wspomniane warunki), BIK powinien usunąć wpis z rejestru automatycznie. Warto monitorować swój raport – jeśli wpis nie zniknie, masz prawo złożyć wniosek o wykreślenie danych.
Podsumowanie:
Wpis o niespłaconym długu NIE znika z BIK automatycznie po kilku latach – znika dopiero po uregulowaniu zobowiązania i upływie 5 lat (jeśli były opóźnienia powyżej 60 dni). Jeśli dług nadal istnieje, informacja może być widoczna bezterminowo.

Dodam, że tutaj wpisu może CHYBA dokonać tylko bank. Więc jeśli banko sprzeda wierzytelność innemu podmiotowi, to wpis w BIK jest usuwany po 5 latach od daty sprzedaży.


Bank zgłasza informację o zamknięciu zobowiązania w BIK – czyli nie widniejesz już jako dłużnik banku. Po sprzedaży w BIK zobowiązanie zyskuje status „odzyskanego” (jeśli bank odzyskał całość należności) lub „umorzonego” (jeśli bank poniósł stratę).

Po sprzedaży zobowiązanie jest widoczne w BIK jako zamknięte, a jego historia (również negatywna) jest przechowywana na zasadach ogólnych – maksymalnie 5 lat od daty zamknięcia (sprzedaży/umorzenia/odzyskania).

Podsumowanie:
Sprzedaż długu przez bank oznacza zamknięcie zobowiązania w BIK z odpowiednim statusem, a negatywna historia (jeśli miałeś opóźnienia powyżej 60 dni) może być przechowywana do 5 lat od daty zamknięcia zobowiązania w banku. Nowy wierzyciel nie wpływa już na dane w BIK.
 
Ostatnia edycja:
Art. 105a ust. 4 i 5 PB - i wszystko jasne. Roszczenie przedawnione nie znika, przekształca się w zobowiązanie naturalne. Przepis mówi o wygaśnięciu zobowiązania a nie przedawnieniu.
 
Wg mnie Gilberto to kolejny co myśli, że przedawnienie oznacza anulowanie długu.
Dlatego mu napisałem "prawnik zamiast naciągać na kasę - wytłumaczyć co to znaczy przedawniony." - taniej by go to wyszło.
A Gilberto jeszcze chce jakieś kasacje bez komentarza, bo tylko niefajne się nasuwają.
 
Pan_robotnik napisał:
Powinien być specjalny dział dla forumowiczów, którzy pytają i oczekują tylko i wyłącznie odpowiedzi zgodnej z ich oczekiwaniami.
Wtedy jakiś bot by im odpisywał: TAK, masz rację.

Gilberto: ponawiam pytanie kolegi - czy dług nadal istnieje?
Piszesz "od wielu lat przedawniony" to mógł ci ten prawnik zamiast naciągać na kasę - wytłumaczyć co to znaczy przedawniony. Czyli rozumiem - że nie spłacony? Więc słusznie jest w BIK. Należy spłacać swoje zobowiązania.
Następny, który nie umie czytać ze zrozumieniem i nie zna prawa, ale musi wtrącać swoje grosze.
Nie oczekuję odpowiedzi zgodnej z moimi oczekiwaniami, tylko odpowiedzi na moje pytanie, której od ciebie ani od mokula nie dostałem.
Ponadto to nie do ciebie należy ocena czy słusznie jest w BIK, tylko do sądu, ewentualnie do innych instytucji, w zależności od tego na którą ustawę się powołam. Wiesz mniej ode mnie kolego, więc mi nie pomożesz. Ja tu z pytaniem, a nie po to, żeby tobie tłumaczyć.
 
Gilberto di Piento napisał:
Ponadto to nie do ciebie należy ocena czy słusznie jest w BIK, tylko do sądu,


To jeśli uważasz, że wpis w BIK jest błędny to złóż przeciwko bankowi pozew o nieistnienie zobowiązania.
 
wiegol napisał:
Art. 105a ust. 4 i 5 PB - i wszystko jasne. Roszczenie przedawnione nie znika, przekształca się w zobowiązanie naturalne. Przepis mówi o wygaśnięciu zobowiązania a nie przedawnieniu.

Naprawdę wyraźnie zadałem pytanie i nie rozumiem dlaczego go nie rozumiecie. Dokładniej, mówię o drugiej części pytania, bo jak rozumiem wszyscy uważacie, że kasacja nic nie da, a w tym przekonaniu utwierdza Was fakt, że przegrałem sprawę w dwóch instancjach. Tłumaczę moje pytanie: Przegrałem proces o naruszenie dóbr osobistych, a teraz chcę to ugryźć od strony danych osobowych.
Moje pytanie jeszcze raz: "Albo czy może mogę to ugryźć od strony danych osobowych, bo czytałem, że bank/BIK nie mają prawa po tylu latach przetwarzać moich danych, ponieważ nie istnieje aktualny ani prawnie uzasadniony interes?"

RODO – Rozporządzenie 2016/679 (GDPR):
Art. 5 ust. 1 lit. a) i b):
Dane muszą być:

a) przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą (zasada legalności),

b) zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami.

Art. 6 ust. 1 lit. f):
Przetwarzanie jest zgodne z prawem, jeżeli jest niezbędne do celów wynikających z prawnie uzasadnionych interesów administratora danych, o ile nie mają one charakteru nadrzędnego wobec interesów lub praw i wolności osoby, której dane dotyczą."

Po przedawnieniu wierzyciel nie może skutecznie dochodzić roszczenia przymusowo (jeśli dłużnik podniesie zarzut), więc nie ma już „prawnie uzasadnionego interesu”, który mógłby uzasadniać dalsze przetwarzanie danych osobowych do dochodzenia roszczenia.

Sam sobie odpowiadam na pytanie, bo od Was nie można się tego dowiedzieć. Jak widzicie rozumiem co to jest przedawnienie, to Wy nie rozumiecie mojego pytania.
 
rafmik napisał:
To jeśli uważasz, że wpis w BIK jest błędny to złóż przeciwko bankowi pozew o nieistnienie zobowiązania.

Uważam, że bank i BIK nie mają już prawa przetwarzać danych związanych z tym przedawnionym długiem i szukam osoby, która wie w tym temacie więcej ode mnie, aby mnie utwierdziła w tym przekonaniu lub wyprowadziła z błędu. Nie szukam ludzi, którzy wiedzą mniej ode mnie i twierdzą, że nie rozumiem co to jest przedawnienie. Nie jestem prawnikiem i w ogóle nie mieszkam w Polsce, więc tym bardziej nie znam się na polskim prawie, a Wy w większości zapewne mieszkacie w Polsce i nie potraficie odpowiedzieć na pytanie............
 
rafmik napisał:
Oto odpowiedz z Perplxity:


No i to jest jakaś odpowiedź, dziękuję za nią.
Wynika z niej, że nawet jeśli bym spłacił ten przedawniony dług to i tak może widnieć w BIK przez kolejne 5 lat. A mogę prosić podstawę prawną?
Bank nie sprzedał długu przez ok. 20 lat , więc nie liczę na to, że teraz go sprzeda, zwłaszcza, że jest przedawniony. Chyba, że ja bym go kupił albo kolega... Można jakoś kupić taki dług od banku? Może to byłby jakiś pomysł?
 
UODO – decyzja z 30 czerwca 2020 r., sygn. ZSPR.440.92.2018:
„Przetwarzanie danych osobowych osób fizycznych w celu dochodzenia roszczeń, które uległy przedawnieniu, może prowadzić do naruszenia zasad RODO, w tym w szczególności zasady minimalizacji danych i ograniczenia celu.”
 
Wklej całość - albo daj link, gdzie można przeczytać całość tej decyzji UODO.
By móc porównać czy to jest adekwatne do twojej sytuacji.
A twoim cytacie jest, że "MOŻE".
W podobnych sprawach zawsze było, że bank zbył wierzytelność - więc już nie był stroną umowy. Ty nic nie piszesz o zbyciu, piszesz "BANK raportuje co miesiąc do BIK".
A jak będziesz czytał jak długo może BIK przechowywać dane - weź pod uwagę to, że liczone są od SPŁATY długu - co u ciebie jeszcze nie nastąpiło.

Bez treści tego orzeczenia - bo nie znam żadnego w takiej samej sytuacji - nadal twierdzę, że słusznie twój dług jest w BIK tak długo, aż go nie spłacisz.
 
UODO – decyzja z 30 czerwca 2020 r., sygn. ZSPR.440.92.2018:
Przed pisaniem bzdur najpierw przeczytaj czego dotyczy ta decyzja. Dotyczy rejestru policyjnego KSIP. Na dodatek wniesiona skarga do UODO nie została uwzględniona.
Dla ciebie jest decyzja Prezesa UODO nr ZKE.440.28.2019 z dnia 27.09.2019 - w sprawie odmowy uwzględnienia wniosku w sprawie przetwarzania przez bank danych osobowych skarżącego w tym ich udostępniania instytucji utworzonej na podstawie art. 105 ust. 4 prawa bankowego, czyli BIK.
 
Po przejrzeniu historii postów Gilberta - wyłania się osobowość pieniacza - odporna na argumenty. Gilbert musisz najpierw uporządkować głowę - potem próbować podejść do problemów.
Ponadto - sam pisałeś o wygraniu sprawy o jakiś należny tobie dług. Czyli wiesz jak to jest jak ktoś nie spłaca. Sam walczysz przed sądem o swoje pieniądze - dlaczego nie chcesz oddać swojego długu? Nie miałbyś problemu w BIK.
 
Gilberto di Piento napisał:
Uważam, że bank i BIK nie mają już prawa przetwarzać danych związanych z tym przedawnionym długiem



Bank ma prawo przetwarzać dane do momentu zamknięcia danego kredytu (jego spłata, umorzenie, sprzedaż innemu podmiotowi nie bankowemu). Od tego momentu rusza licznik 5 lat, po tym czasie wpis w BIK znika.

Bank może go usunąć wcześniej, ale to kwestia uzgodnienia dłużnika i banku.
 
Gilberto di Piento napisał:
Wynika z niej, że nawet jeśli bym spłacił ten przedawniony dług to i tak może widnieć w BIK przez kolejne 5 lat. A mogę prosić podstawę prawną?

Dokładnie tak, będzie widoczny jako kredyt spłacony z opóźnieniem wynoszącym X dni. I tak będzie przez 5 lat liczone od dnia spłaty.
Chyba że zawrzesz pisemne porozumie z bankiem (kwestia negocjacji).


Co do postawy prawnej (za Perplexity Pro):

Wpis o niespłaconym długu w Biurze Informacji Kredytowej (BIK) pozostaje w bazie BIK do momentu spłaty zobowiązania – NIE jest on automatycznie usuwany po upływie określonego czasu (nie przedawnia się technicznie w bazie BIK). Kluczowe zasady regulują:
Po jakim czasie wpis znika – podstawa prawna

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. 1997 Nr 140 poz. 939, z późn. zm.), w szczególności art. 105a ustawy:
Art. 105a ust. 3: Po wygaśnięciu zobowiązania dane o zobowiązaniu mogą być przetwarzane bez zgody klienta przez okres do 5 lat, ale TYLKO, jeśli nastąpiło opóźnienie w spłacie przekraczające 60 dni, a osoba została powiadomiona o zamiarze dalszego przetwarzania danych.
Jeśli nie było takich opóźnień, bank lub instytucja musi usunąć informację z BIK niezwłocznie po spłacie zobowiązania lub cofnięciu zgody (art. 105a ust. 2 i 4).
WAŻNE: Jeśli dług nie zostanie spłacony, wpis pozostaje w BIK bezterminowo – przedawnienie roszczenia przez wierzyciela NIE powoduje automatycznego usunięcia wpisu z BIK.
Gdy zobowiązanie zostanie spłacone: jeśli było opóźnienie powyżej 60 dni i spełniono warunki informacyjne, wpis zostaje w bazie jeszcze przez maksymalnie 5 lat od daty spłaty długu (art. 105a ust. 3).
Kluczowa podstawa prawna:

Art. 105a Prawa bankowego oraz stanowiska Urzędu Ochrony Danych Osobowych i BIK.
Przykładowo:

Jeżeli masz niespłacony kredyt → wpis NIE ZNIKA (jest widoczny bezterminowo).
Jeżeli zobowiązanie spłacisz, a byłeś w zwłoce powyżej 60 dni i zostałeś powiadomiony → wpis o opóźnieniach widnieje jeszcze przez 5 lat.
Podsumowanie:
Wpis o niespłaconym długu znika z BIK dopiero po spłacie i po upływie maksymalnie 5 lat od spłaty (przy opóźnieniu powyżej 60 dni i powiadomieniu). Jeśli nie spłacisz długu, informacja ta pozostaje w bazie bezterminowo. Zasady te wynikają wprost z art. 105a ustawy Prawo bankowe.
 
sekStans napisał:
Po przejrzeniu historii postów Gilberta - wyłania się osobowość pieniacza - odporna na argumenty. Gilbert musisz najpierw uporządkować głowę - potem próbować podejść do problemów.
Ponadto - sam pisałeś o wygraniu sprawy o jakiś należny tobie dług. Czyli wiesz jak to jest jak ktoś nie spłaca. Sam walczysz przed sądem o swoje pieniądze - dlaczego nie chcesz oddać swojego długu? Nie miałbyś problemu w BIK.

Po przeczytaniu komentarza sekStansa stwierdzam, że jest psychopatą.
Sekstans nie znając odpowiedzi na moje pytanie analizuje moje posty nie mające z nim związku i twierdzi, że naszkicował mój portret psychologiczny.
Ogarnij się chłopie. Jak nie masz nic do wniesienia w temacie to nie rób z siebie idioty, nie zaśmiecaj mi tu dyskusji i nie marnuj ludziom czasu swoimi bzdurami.
Nie odpowiem na twoje pytanie czy chcę czy nie chcę spłacić dług, bo nie ma związku z zadanym przeze mnie pytaniem. Dodam tylko dla twojej wiedzy, której wyraźnie braki wykazujesz, że wg prawa bankowego BIK może jeszcze przez 5 lat po spłacie długu raportować opóźnienia w spłatach rat.
Nie czytam i nie analizuję twoich postów ani innych komentarzy, nie buduję twojego profilu psychologicznego, ponieważ nie jestem psychopatą jak ty.
 
rafmik napisał:
Dokładnie tak, będzie widoczny jako kredyt spłacony z opóźnieniem wynoszącym X dni. I tak będzie przez 5 lat liczone od dnia spłaty.
Chyba że zawrzesz pisemne porozumie z bankiem (kwestia negocjacji).


Co do postawy prawnej (za Perplexity Pro):

Ok, dzięki.
Jak się to ma do RODO, które mówi:
"Art. 5 ust. 1 lit. a) i b):
Dane muszą być:

a) przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą (zasada legalności),

b) zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami....." ?
 
Powrót
Góra