Bank raportuje przedawniony dług do bik, proces o naruszenie dóbr

  • Autor wątku Autor wątku Gilberto di Piento
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Gilberto di Piento napisał:
Ok, dzięki.
Jak się to ma do RODO, które mówi:
"Art. 5 ust. 1 lit. a) i b):
Dane muszą być:

a) przetwarzane zgodnie z prawem, rzetelnie i w sposób przejrzysty dla osoby, której dane dotyczą (zasada legalności),

b) zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami....." ?


Są przetwarzane zgodnie z prawem, ich zakres też jest poprawny - wynika z prawa bankowego.
 
Nie są przetwarzane zgodnie z prawem, bo przetwarzanie narusza RODO, a dokładnie Art. 5 ust. 1 lit. b), który mówi:
"zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami....".

Nie istnieje prawnie uzasadniony cel przetwarzania danych związanych z przedawnionym długiem, już to tłumaczyłem.
 
Gilberto di Piento napisał:
Nie są przetwarzane zgodnie z prawem, bo przetwarzanie narusza RODO, a dokładnie Art. 5 ust. 1 lit. b), który mówi:
"zbierane w konkretnych, wyraźnych i prawnie uzasadnionych celach i nieprzetwarzane dalej w sposób niezgodny z tymi celami....".

Nie istnieje prawnie uzasadniony cel przetwarzania danych związanych z przedawnionym długiem, już to tłumaczyłem.


Jak nie istnieje prawnie uzasadniony cel przetwarzania danych?
Masz jak wół:

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. 1997 Nr 140 poz. 939, z późn. zm.), w szczególności art. 105a ustawy:
Art. 105a ust. 3: Po wygaśnięciu zobowiązania dane o zobowiązaniu mogą być przetwarzane bez zgody klienta przez okres do 5 lat, ale TYLKO, jeśli nastąpiło opóźnienie w spłacie przekraczające 60 dni, a osoba została powiadomiona o zamiarze dalszego przetwarzania danych.
Jeśli nie było takich opóźnień, bank lub instytucja musi usunąć informację z BIK niezwłocznie po spłacie zobowiązania lub cofnięciu zgody (art. 105a ust. 2 i 4).
WAŻNE: Jeśli dług nie zostanie spłacony, wpis pozostaje w BIK bezterminowo – przedawnienie roszczenia przez wierzyciela NIE powoduje automatycznego usunięcia wpisu z BIK.
Gdy zobowiązanie zostanie spłacone: jeśli było opóźnienie powyżej 60 dni i spełniono warunki informacyjne, wpis zostaje w bazie jeszcze przez maksymalnie 5 lat od daty spłaty długu (art. 105a ust. 3).
 
Już druga strona wątku jest ci tłumaczona, że nie masz racji - a ty nadal jak Don Kichot próbujesz matematykom tłumaczyć, że WG CIEBIE
2 plus 2 to 5...
Wydaje mi się, że dobrze cię zdiagnozowałem.
 
Gilberto di Piento napisał:
Nie istnieje prawnie uzasadniony cel przetwarzania danych związanych z przedawnionym długiem, już to tłumaczyłem.

Jak nie? Dług NADAL ISTNIEJE i jest wymagalny - więc jak nie ma uzasadnionego celu?
Co dla ciebie oznacza dług przedawniony? Bo chyba tu jest problem, że tego NADAL nie rozumiesz.
 
rafmik napisał:
Jak nie istnieje prawnie uzasadniony cel przetwarzania danych?
Masz jak wół:

Ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (Dz.U. 1997 Nr 140 poz. 939, z późn. zm.), w szczególności art. 105a ustawy:
Art. 105a ust. 3: Po wygaśnięciu zobowiązania dane o zobowiązaniu mogą być przetwarzane bez zgody klienta przez okres do 5 lat, ale TYLKO, jeśli nastąpiło opóźnienie w spłacie przekraczające 60 dni, a osoba została powiadomiona o zamiarze dalszego przetwarzania danych.
Jeśli nie było takich opóźnień, bank lub instytucja musi usunąć informację z BIK niezwłocznie po spłacie zobowiązania lub cofnięciu zgody (art. 105a ust. 2 i 4).
WAŻNE: Jeśli dług nie zostanie spłacony, wpis pozostaje w BIK bezterminowo – przedawnienie roszczenia przez wierzyciela NIE powoduje automatycznego usunięcia wpisu z BIK.
Gdy zobowiązanie zostanie spłacone: jeśli było opóźnienie powyżej 60 dni i spełniono warunki informacyjne, wpis zostaje w bazie jeszcze przez maksymalnie 5 lat od daty spłaty długu (art. 105a ust. 3).




Ok. Ja pierdolę ile się trzeba naużerać, żeby wyciągnąć od Was informację.
Tak sobie czytam tą ustawę na którą się powołujesz, i widzę, że jest jeszcze jeden warunek, o którym nie mówisz.

Zgodnie z art. 105a ust. 2 ustawy Prawo bankowe:
„Instytucja uprawniona może przetwarzać dane bez zgody, jeżeli:
wystąpiło opóźnienie przekraczające 60 dni oraz upłynęło co najmniej 30 dni od poinformowania klienta o zamiarze przetwarzania danych w Biurze Informacji Kredytowej (lub innym biurze), a klient nie wyraził sprzeciwu.”

Natomiast art. 14 RODO mówi:
„Administrator danych osobowych, który pozyskuje dane nie od osoby, której dane dotyczą, jest zobowiązany do przekazania tej osobie informacji, o których mowa w art. 14 ust. 1 i 2.”
Czyli BIK również musi mnie poinformować, chyba że wcześniej uczynił to bank, a dane są przetwarzane na podstawie art. 105a.

W związku z tym przypominam, że od wielu lat mieszkam za granicą i nikt na mój zagraniczny adres żadnej informacji nie przysłał, w związku z tym nie można uznać, że zostałem skutecznie poinformowany o zamiarze przetwarzania moich danych. Tym samym warunki, o których mówi art. 105a nie zostały dotrzymane. Czy mam rację?
 
Gilberto di Piento napisał:
W związku z tym przypominam, że od wielu lat mieszkam za granicą i nikt na mój zagraniczny adres żadnej informacji nie przysłał, w związku z tym nie można uznać, że zostałem skutecznie poinformowany o zamiarze przetwarzania moich danych. Tym samym warunki, o których mówi art. 105a nie zostały dotrzymane. Czy mam rację?


A bank jest poinformowany o Twoim aktualnym adresie? Może wysłał tą informację na ostatni znany mu adres.
Pewnie zgodnie z treścią umowy z bankiem, Ty masz obowiązek informowania banku o zmianach adresu do korespondencji.
Może być też tak, że w samej treści umowy (lub regulaminów) mogła być informacja o tym, że bank dokonuje takich wpisów, to już wystaczy.


EDIT:
Z ciekawości zerknąłem w jedną ze swoich umów (raty % w sklepie realizowane przez jeden z banków) - w umowie jest o tym zapis, że bank w pierwszym wezwaniu do zapłaty/informacji o zadłużeniu informuje "o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych". List ten zgodnie z zawartą umową jest wysyłany na wskazany adres do korespondencji.
Więc jeśli w banku nie zmieniłeś adresu do korespondencji, to ten który wysłali na adres z umowy (i do nich pewnie wrócił jako awizowany i nie podjęty w terminie) uznaje się za doręczony.
 
Ostatnia edycja:
Weź zawartą umowę i doczytaj na co w niej wyrażałeś zgodę, w tym na przetwarzanie danych.
 
rafmik napisał:
A bank jest poinformowany o Twoim aktualnym adresie? Może wysłał tą informację na ostatni znany mu adres.
Pewnie zgodnie z treścią umowy z bankiem, Ty masz obowiązek informowania banku o zmianach adresu do korespondencji.
Może być też tak, że w samej treści umowy (lub regulaminów) mogła być informacja o tym, że bank dokonuje takich wpisów, to już wystaczy.


EDIT:
Z ciekawości zerknąłem w jedną ze swoich umów (raty % w sklepie realizowane przez jeden z banków) - w umowie jest o tym zapis, że bank w pierwszym wezwaniu do zapłaty/informacji o zadłużeniu informuje "o udostępnianiu informacji gospodarczych i wymianie danych gospodarczych". List ten zgodnie z zawartą umową jest wysyłany na wskazany adres do korespondencji.
Więc jeśli w banku nie zmieniłeś adresu do korespondencji, to ten który wysłali na adres z umowy (i do nich pewnie wrócił jako awizowany i nie podjęty w terminie) uznaje się za doręczony.

Przypominam, że mówimy o długu sprzed dwudziestu kilku lat. Wtedy inaczej pisano umowy i było inne prawo. Ponadto obecny wierzyciel nie jest orginalnym wierzycielem i nie z nim zawierałem umowę. Uważam, że nie zostałem skutecznie poinformowany o zamiarze przetwarzania moich danych.
Już podobną sytuację przerabiałem przy okazji innej sprawy.
Przyszedłem do Was po pomoc w rozwiązaniu tego problemu, a Wy w ogóle nie próbujecie mi pomóc, wymyślacie tylko przeszkody i utrudnienia. Wg Was nic się nie da zrobić, trzeba spłacić dług w całości wraz z odsetkami, a następnie czekać 5 lat aż zniknie z BIKu. Do dupy taka rada.
 
Kręcisz się w kółko. Jeśli bank ma podstawę prawną raportowania do BIK, to RODO nic tu Ci nie pomoże, a jeżeli bank nie ma takiej podstawy, to RODO nie jest potrzebne.

Art. 105a prawa bankowego mówi o wygaśnięciu zobowiązania, ale nie definiuje co to jest. Kc też nie pomaga. Jedynie ordynacja podatkowa, ale jest ona dość daleko od prawa bankowego:

Art. 59 § 1
Zobowiązanie podatkowe wygasa w całości lub w części wskutek:
9) przedawnienia;

W Polsce lobbing banków jest zbyt duży, aby uznano, że przedawnienie wywołuje wygaśnięcie zobowiązania. Musiałbyć spowodować zapytanie do TSUE. A ciekawości, to w wyroku uznano raportowanie do BIK za działanie niezgodne z prawem? Pewnie nie chcieli tego rozstrząsać i skupili się tylko na braku dobta osobistego.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra