Bank żąda zwrotu pieniędzy za błąd ich księgowej

  • Autor wątku Autor wątku kamil142
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
1. Jest to forum prawne - nie publicystyczne ani nie moralizatorskie.
2. "Klienta banku nie musi obchodzić funkcjonowanie mechanizmu bankowego, a sam bank nie może naruszać jego praw w rozporządzaniu własnym mieniem". No właśnie. Środki wypłacone przez bank nie były mieniem klienta. Kolejne ble-ble-ble nie przynosi Panu honoru.
 
Ta forumowa dyskusja sprowadza się do tego, że chyba większość z państwa nie zrozumiała, co bank sfinansował. Otóż bank nie sfinansował przelewu, on normalnie dotarł, normalnie został nadany, pobrany z konta nadawcy, zaksięgowany na koncie odbiorcy i użytkowany. Bank sfinansował kwotę, którą sami mi zablokowali, a więc kwotę pobraną z mojego konta.
Krótko mówiąc: Bank sfinansował tylko to co sam zabrał. Nadawca nie ma po co składać reklamacji, bo ma potwierdzenie wysłania przelewu. Kwota z jego konta wyszła i na jego koncie nie pozostała, co też potwierdza owe potwierdzenie. Kwota odbiorcy, czyli do mnie dotarła, na co też jest przecież potwierdzenie transakcji.
Bank po prostu się pomylił pobierając kwotę z mojego konta, a teraz próbuje tą pomyłkę zatuszować, żądając ode mnie zwrotu tejże kwoty, która w tym wypadku to bankowi jest nienależna. Niech Millenium się kłóci z ING o to gdzie zniknęły pieniądze, a nie ze mną, bo to powinna być kłótnia banków, a nie jej użytkowników, gdyż użytkownicy tutaj nic nie zawinili. Winne moim zdaniem jest ING, które kwotę pobrał z konta odbiorcy i przesłał do Millenium, a nastepnie kwota ta, została zaksięgowana na moim koncie.


EDIT: Jeszcze ad. wypowiedzi pani natalie-s1959: Owszem bank dysponował moim mieniem. Zablokował kwotę 500zł, a następnie ją zwrócił. W placówce jasno się dowiedziałem, że kwota ta dotarła do księgowości, a następnie na moje konto.
 
Ostatnia edycja:
kamil142 napisał:
Ta forumowa dyskusja sprowadza się do tego, że chyba większość z państwa nie zrozumiała, co bank sfinansował.
no ja od samego poczatku wiem o co chodzi i wszystko czailem. bylo tak:
znajomy wyslal przelew na twoje konto
przelew doszedl na twoje konto
ty twierdzisz ze pieniadze byly dla ciebie, bank twierdzi ze dla banku a ty byles tylko slupem w tej pralni... :D
 
Ja uważam iż wina leży po stronie banku, klient złożył reklamacje która została przez bank uwzględniona i dostał swoje pieniądze, ktoś to sprawdził w banku i stwierdził że reklamacja jest zasadna.
 
Powrót
Góra