Bardzo proszę o pomoc ,o rzetelną poradę. Proszę! art 286&1k

  • Autor wątku Autor wątku małaczarna
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

małaczarna

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2008
Odpowiedzi
17
Witam. To forum zostało mi polecone przez pewna osobę..Podobno tutaj moge naprawde znależć pomoc.
A więc:Mam następujący problem.-W 2006roku poprzez portal internetowy allegro oszukałam kogoś (tj art 286&1kpk)zostałam o to oskarżona.!Kwota na jaką oszukałam to 300zł.w 2007oddałam danej osobie te pieniązki.Sprawa ciągnęła sie bardzo długo..Dopiero teraz w 2008 przysłali mi wezwanie na rozprawę w spr Karnej.Do ostrowa(gdzie ja jestem z gdyni:( zamin dostałam to wezwanie (gdzieś 2mies temu byłam karana) dostałam 3mies z warunk.zawieszeniem na okres próby lat 2.oraz grzywny.Takze teraz jestem na okr próby...
Mój problem polega na tym ,że strasznie się boję ,boję sie ponieważ nie wiem co moze mi grozic.czy sa jakiekolwi9ek szanse ze moga mi to odwiesić..??:((
czy powinnam przed rozprawą złożyć wniosek o dobrowolne poddanie się kaze?I zaproponowac ja?czy lepiej tego nie robić..?? Nie chce sobie zasdzkodzić sama.jak mam postąpić?
I co moze mi grozić.??Bardzo bardzo proszę o poradę.
Z góry dziekuje.
 
Podstawą do zarządzenia wykonania kary jest m.in. popełnienie kolejnego przestępstwa w okresie próby (a nie samo skazanie w okresie próby). Jest o tym mowa w art. 75 kodeksu karnego.
Jeżeli oszustwo o którym piszesz zostało popełnione przed wydaniem wyroku w tej drugiej sprawie, nie będzie podstawy do zarządzenia wykonania kary.
Decyzja o dobrowolnym poddaniu się karze należy do Ciebie.
 
dziękuje uprzejmie za odpowiedz.
jestem bardzo wdzieczna.jednak ja mam takiego stracha,że wszystko przestało mnie cieszyć...
Nie znam sie na tych sprawach ani minimum.
jakie mam szanse na zawiasy?a jakie na pujście do więzienie?
 
jesli bym zdecydowała się na taki wniosek jak on tak chociaż mniej wiecej powinien być napisany?I komu sie go wręcza w sądzie...?czy sąd raczej się zgadza?i wtedy bez rozprawy się odbywa..?
 
Wniosek, o którym piszesz (zgoda na zakończenie sprawy bez przeprowadzania rozprawy, czyli poprzez tzw. dobrowolne poddanie się karze) uzgadnia się z prokuratorem. Prokurator zadba aby miał on odpowiednią formę.
 
czy moge pujść do prokuratora porpstu u siebie w mieście...?I poprosic o pomoc..?
czy raczej sąd zgadza się na takie rzeczy i wtedy odbywa sie bez rozprawy?
 
Jeśłi sprawa nie trafiła jeszcze do Sądu to należy w tej kwestii kontaktować się z prokuratorem. Tym, który prowadzi bądź nadzoruje to konkretne postępowanie.
 
Nie.Nie...:/ Sprawa juz 14go maja jest w sadzie w ostrowiu Wkpl. W spr karnej.I zastanawiam się co robić...?
 
W takim razie należy stawić się na rozprawę i na niej działać.
 
To znaczy: jechac na rozprawę..Nie skłądac wniosku z propozycją kary..?Poprostu Normalnie pujść na rozprawę tak?
Chciałabym i (potrzebowałabym,) wiedzieć co myślą inni.
Czy mimo to iż byłam juz teraz karana(a to w sadzie trzeba powiedzieć) i mimo to,że nie mówiłam całej prawdy w swoich wyjaśnieniach(i wd sądu nie jestem szczera) chodz bede trzymała sie ciagle tych samych zeznań.To jakie mam szansy na zawiasyy a jakie na odbycie kary w zakładzie karnym..????:( bardzo prosze o odpwoiedzi na moje pytania.bardzo potrzebuję tego wiedzieć.
Pzodrawiam serdecznie.
 
Można spróbowac złożyć pisemny wniosek z propozycją kary do Sądu nie jadąc na rozprawę osobiście i wnosząc jednocześnie aby Sąd rozpoznał sprawę mimo Twojej nieobecności. Są jednak dwa szczegóły które mogą być istotne:
- Jeśli Sąd uzna że konieczne jest byś złożyła dodatkowe wyjaśnienai przed Sądem to nie obejdzie się bez osobistej wyprawy do Sądu
- Niektórzy prawnicy są zdania że wniosku o tzw. dobrowolne poddanie się karze w trybie art. 387 k.p.k. (czyli już na etapie postępowania sądowego) nie można złożyć na piśmie gdyż musi on być elementem wyjaśnień oskarżonego (choć jest to koncepcja dyskusyjna).
 
Tylko,że w moim przypadku już to jest raczej niemożliwe .ja mam tą rozprawę w środę.więc zanim doszło by moje pismo..:/ a nie ma usprawiedliwienia na to,że bym tam poprostu nie pojechała...(bo to ze wysle pismo to nie uspraweidliwienie)ja się bardziej zastanawiam: czy złozyc wniosek przed sama rozprawą?czy ze tak powiem olać to i normalnie tam bez tego przerjśc przez rozprawę.?O taka rade poproszę bardzo.

i o odp na tamto co wcześniej pisałam.Tzn jaka szansa na zawiasy w mojej sytuacji a jaka na kareę w zakł.karnym?:/
 
Co do zasady Twoja obecność na rozprawie jest obowiązkowa, więc olewanie jej może w skrajnym wypadku skończyć się np. zatrzymaniem i przymusowym doprowadzeniem na kolejny termin (decyduje o tym Sąd, czy środek taki zastosouje).
Nawet jeśli nie zdecydujesz się starać o zakończenie sprawy tzw. dobrowolnym poddaniem się karze to sugeruje abyś pojechała na rozprawę albo przynajmniej napisała do Sądu wniosek o przeprowadzenie rozprawy bez Twojego udziału. W razie złożenia takiego pisma zmaleje ryzyko, że Sąd Cię przymusowo doprowadzi.

Co do złożenie pisma w Sądzie w krótkim terminie to możesz to zrobić faxem.
 
ja Wysłałam takie któtkie pismo,że prosze o przeprowadzenie rozp bez mojego udziału lub ew przeneisienie jej do sądu w moim mieście...Wyjaśniłam b,.trudną sytuacje finansową,dzuiecko itp..Jednak myśle,że moge do wtorku nie dosatć zadnej odpowiedzi od nich..I wtedy co robic w takiej sytuacji?Bo ja osobiście myslałam ze jak odpowiedzi nie dostane to poprostu "MUSZĘ TAM JECHAĆ"...!!???? (nie chciałabym by to się dla mnie żle skończyło) a nie mam pojecia co moge a czego nie powinnam....Nie wspomniałam wczesniej,że wysłałam takie pismo..Więc co w takiej sytuacji powinnam zrobić..??


2) bardzo proszę mi napsiać jak to wygląda:jakie mam szanse itd...?jak pytałam poprzednio 2razy.
 
Wniosek Twój Sąd rozstrzygnie na rozprawie więc wcześniej żadna odpowiedź do Ciebie nie przyjdzie.
Jeśłi złożyłaś taki wniosek, o jakim piszesz to konsekwentnie nie jechałbym do Sądu. Jeżeli Sąd nie przychyli się do niego to po prostu wezwie Cię raz jeszcze na inny termin i wtedy trzeba będzie jechać.

Jeśli chcesz spróbować zasięgnąc jakichś informacji przed rozprawą, spróbuj np. zadzwonić do Sądu (możesz się w ten sposób upewnić czy Twój wniosek w ogóle dotarł do Sądu).
 
Nie miałam pojęcia,że tak to wygląda...ja sobie wyobrażałam to w ten sposób ,że jesli nie dostanę odpowiedzi a nie stawie się to policja przyjedzie po mnie lub bedce miała bardzo duze nie przyjemności z tego powodu a tego to ja za zadne skarby świata nie chcę.!I tez -"musze być pewna,że tak nie bedzie..."
jedynę czego chce to jak najszybszego zakończenia sprawy
i oczywiście najb.pozytywnego jak to jest możliwe.
Ale ja naprawdę wysyłąjąc takei pismo do sądu napisałam bardzo szczerze,że nie stać mnie bo praktycznie jestem bez srodków do zycia itd..W innej sytuacji nie pisałabym tego.
Jesteś pewny,że nie mam jechać.?Ze Nic mi za to nie grozi..?
Zadzwonić i zapytać czy doszło moje pismo..?I coś sie jeszcze tam zapytać czy nie.?
 
Witam
Przyglądam się tej rozmowie i myślę (takie moje jest zdanie) to nie sadzę abyś miała problem w postaci więzienia, na 99% dostaniesz wyrok w zawieszeniu gdyż jak zrozumialem naprawiłaś swój czyn.
Nieukrywam że przydał by CI się adwokat ale widzę że masz problemy finansowe więc powinnaś napisać prośbę o obrońcę z urzędu (2 tyg wczesniej przed rozprawą)
Daj znać co i jak poszło
pzdr.
 
To znaczy ,zadzwonić i tylko zapytać czy doszedł..?Nic kompletnie wiecej w związku z nim nie pytac..?czy oby na 100% nie będę miała kłopotów jesli tam nie pojadę..?Mimo pisma.?... Moge być tego pewna?
 
Witaj angelo.Na list z prośbą o adwokata za pózno w środe mam rozprawę w ostrowie WKPL.,ale skoro przyglądałeś sie rozmowie to napewno miałbys zdanie na taemat zwiazany z tym pismem i ze nie mam pojechać jak pisał wcześniej kardi... Co ty na to??Chetnie poznam twojka opinię.
I dziękuje za to co napsiałeś.:)
 
Po upewnieniu się ze wniosek o przeprowadzenie rozprawy w innym Sadzie bądź pod Twoją nieobecność dotarł do Sadu, nie jechałbym na rozprawę.
 
Powrót
Góra