bardzo proszę o pomoc!!

  • Autor wątku Autor wątku aniahania
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

aniahania

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
17
Witam serdecznie.
W 2006(lipiec) roku zaciągnełam kredyt gotówkowy na kwotę 5 000 tyś, słaciłam kilka rat i "powineła mi się noga" w międzyczasie zmieniłam adres, pracę i 1,5 roku temu wyszłam za mąż, urodziłam córeczkę od marca jestem na urlopie bezpłatnym wychowawczym co za tym idzie nie mam żadnych własnych dochodów( mój mąż ma najnizszą średnią krajową na umowie ale wiem że długi zaciągnięte przed ślubem jego nie dotyczą) kilka dni temu do mojego pracodawcy trafił komornik z zajęciem mojej wypłaty (której już nie pobieram) miał nakaz zapłaty jeszcze na moje panienskie nazwisko w tej chwili kwota do spłaty jest dwa razy wyższa wiem że musze to spłacić ale zastanawiałam sie czy dług już nie jest przedawniony i czy w zwiazku z tym musze spałacić to z kosztami komorniczymi, czytałam że mogę z sądu pobrać zaświadczenie o tym że dług jest przedawniony i w ten sposób ominąc dodatkowe koszty. Bardzo proszę o pomoc nie jestem w stanie spłcić tego odrazu, bede się starać spłacać częściowo ale co mam teraz dalej zrobić? Proszę mi odpowiedziec czy faktycznie dług jest przedawniony, czy mogę starać sie o umorzenie kosztów komorniczych na tej podstawie i jak to się załatwia. Za wszelkie odpowiedzi bardzo dziękuje.
 
Zarzut przedawnienia należy podnieść w sprzeciwie/zarzutach od nakazu zapłaty, piśmie procesowym, na rozprawie bądź w apelacji.
Sąd w takim wypadku nie wydaje 'zaświadczenia' a oddala powództwo.

Kiedy dowiedziała się Pani o wydanym nakazie zapłaty? Czy widziała Pani nakaz zapłaty?

Jeśli idzie o przedawnienia istotnym terminem jest złożenie pozwu. Roszczenie będzie przedawnione, jeżeli wierzyciel wniósł pozew po upływie trzech lat od daty wypowiedzenia kredytu i postawienia go w stan wymagalności.
 
Dziękuje serdecznie za odpowiedz.
O nakazie zapłaty dowiedziałam sie wczoraj komornik przyszedł 4 dni temu do mojego zakładu pracy,pod nieobecność szefa,następnego dnia listem poleconym przyszła wiadomosć o wszczeciu wobec mnie postępowania komorniczego.
Nie dostałam nakazu zapłaty osobiście podejrzewam że ja nie dostałam go dlatego że komornik nie zna mojego nowego adresu skoro nakaz zapłaty jest na moje panienskie nazwisko to niewie nawet że wyszłam za mąż, nawet nie widziałam tego listu. Jesli moj szef poda do wiadomości komornikowi mój adres to spodziewam sie nakazu w ciągu tego tygodnia. Nie moge powiedziec nic na temat tego kiedy firma windykacyjna przejeła dług i kiedy został on oddany do komornika bo wszystkie wezwania przychodziły na mój poprzedni adres a ja nie mieszkam tam już od czterech lat.Zostaje poczekać mi na nakaz który przyjdzie do mnie pocztą, czy jesli okaze sie ze dlug sie przedawnił to ile mam dni na to by sie odwolać i czy mam szanse wogóle sie odwołać.Kompletnie niewiem jak mam to zrobić by jakoś wyjść z tej sytuacji.
Dziękuje Panu za pomoc.Pozdrawiam
 
Komornik nie przyśle Pani nakazu zapłaty. Musi się Pani sama pofatygować do Komornika i przejrzeć akta sprawy (ew. zadzwonić znając sygnaturę akt). Wtedy będzie Pani wiedziała co jest tytułem wykonawczym i przedsięwziąć odpowiednie środki. Polecam przeczytanie podobnych wątków. Można wyszukiwać pod hasłami:
'nie doręczono mi nakazu zapłaty'
'sprzeciw od nakazu zapłaty'
'przedawnienie'

Temat jest poruszany średnio kilka razy dziennie to i wątków w tym przedmiocie jest dużo.
 
Dziękuje Panu za pomoc mam nadzieje że bede miała szczescie i uda mi się przedsięwziąć te odpowiednie środki czy w razie czego moge się jeszcze odezwać za pomocą tego forum i liczyć na Panską pomoc?..Pozdrawiam serdecznie.
 
Proszę pytać. Jeżeli nie ja na pewno znajdzie się ktoś inny. Tylko czasem trzeba wykazać trochę cierpliwości, czego wielu 'przybyłych' nie rozumie ;)
 
witam serdecznie. Mam bardzo wielki problem. Bedąc na urlopie wychowawczym zaciągnełam kjredyt 12 tyś. Pani w banku dobrze wiedziała że jestem na urlopie wychowawczym. Miałam wówczas go płatnego. niestety dochody meża troszke przekroczyły i odebrali mi wychowawcze. Do tej pory płaciłam raty a teraz nie mam z czego. jestem na utrzymaniu męża. moją sprawa juz zajmuje się firma windykacyjna. co mi grozi. z czego mi beda brac jak nie mam żadnych dochodów? bardzo prosze o odpowiedź.
 
np. z nadpłaty podatku, z ruchomości znajdujących się w mieszkaniu, z nieruchomości o ile jest pana własnością lub współwłasnością ( w częściach ułamkowych/ łączna jeżeli jest klauzula na współmałżonka) -wierzyciel może uzyskać klauzulę na wspspółmałżonka co zwiększy zakres egzekucji do majątku objętego wspólnością ustawową
 
powyższe, gdy dojdzie do egzekucji sądowej..a obecnie nic nikomu nie grozi, gdyż firma windykacyjna nie ma praktycznie żadnych uprawnień..może wpisać dłużnika do do BIK-u; i wysłać wezwanie do zapłaty)
 
skoro nakaz zapłaty jest na moje panienskie nazwisko to niewie nawet że wyszłam za mąż

jeżeli tak jest to komornik, powinien umorzyć egzekucję z urzędu ze względu na brak tożsamości podmitowej między wnioskiem,a tytułem wykonawczym..
 
Proszę używajcie opcji EDYTUJ.
Pani kokoszanel...już raz zadała Pani to pytanie 8)
 
Talib220 napisał:
jeżeli tak jest to komornik, powinien umorzyć egzekucję z urzędu ze względu na brak tożsamości podmitowej między wnioskiem,a tytułem wykonawczym..
Proszę o wskazanie podstawy prawnej.
 
Ja również. Moim zdaniem w grę wchodziłby albo zwrot wniosku z art. 130 § 2 kpc w zw. z art.13 § 2 kpc (oczywiście przed wszczęciem egzekucji), ew. umorzenie na wniosek z art. 825 pkt 3 kpc (oczywiście po wysłuchaniu z 827 kpc)
 
Talib220 napisał:
jeżeli tak jest to komornik, powinien umorzyć egzekucję z urzędu ze względu na brak tożsamości podmitowej między wnioskiem,a tytułem wykonawczym..

Witam
Faktycznie nakaz egzekucji jest na 100% na moje panienskie nazwisko dodatkowo jeszcze na mój stary adres zameldowania(czego kompletnie nie rozumiem bo przecież taki komornik ma prawo do wglądu danych osobowych np w Urzedzie miasta chyba że sie myle) bardzo prosze o wyjasnienie mi kwesti umorzenia egzekucji czy tzn że jak wkoncu bedzie znał moj adres i nowe nazwisko to sprawa potoczy sie od nowa?bo przecież mój pracodawca może mu udzielic takiej informacji..i jeszcze jedno, post wyżej ktoś mi poradził zebym sie sama do niego zgłosiła(do komornika), czy jeśli mi zależy by starać sie o przedawnienie długu to czy jak sie do niego sama udam to nie bedzie to przypadkiem uznanie długu?
 
Po pierwsze w nakazie nie ma adresu dłużnika
Po drugie (to moja ocena) w przypadku nazwiska po zawarciu małżeństwa nie zachodzi konieczność prostowania tytułu wykonawczego a jedynie wykazanie zmiany nazwiska np. przedłożenie aktu małżeństwa, gdzie figuruje i nazwisko panieńskie i nazwisko po zawarciu małżeństwa.
Natomiast pogląd Taliba spotkał się i słusznie ze szczególną dociekliwością.
 
Dość chaotycznie to opisałam, jak teraz to na spokojnie przeczytałam to sama nic z tego niewiem.Po kolei..nakaz zatrzymania mi jakichkolwiek dochodów przyszedł tylko do mojego pracodawcy w nagłówku jest moje panienskie nazwisko i poprzedni adres zameldowania na mój nowy adres tu gdzie obecnie mieszkam nic nie przyszło( z tym adresem też jest dość skomplikowana sytuacja mieszkam w mieszkaniu nr 11 zameldowana jestem pod 13 a mój mąż pod 7 u swoich rodziców, to rodzinna kamienica rodziców mojego męża)nie mam żadnych dochodów,jestem na bezpłatnym urlopie wychowawczym bo mi sie nie należy,mój mąż ma najniższą średnią krajową ale ztego co wiem nie odpowiada za ten dług bo został zaciągnięty przezemnie przed ślubem.I w tym wszystkim nie chodzi mi o to by uciec przed odpowiedzialnością i nie spałacić tego długu, chciałabym dowieść że dług sie przedawnił i tym samym zwolnić sie od opłaty kosztów komorniczych bo to drugie tyle ile wynosi dług. prosze mi doradzić co teraz mam z tym wszystkim począć, jestem kompletnie zielona jesli chodzi o terminy prawnicze, bardzo bym chciała by ktoś z Panstwa mnie poprowadził. Czy mam nadal czekać(choć boje sie jak cholera ze jak tak bede siedziec i nic z ta sprawą nie robić to za miesiąc dług bedzie jeszcze wyższy.
Dziękuje z góry za wszelką pomoc.
Pozdrawiam
 
aniahania napisał:
chciałabym dowieść że dług sie przedawnił

co teraz mam z tym wszystkim począć,
Ad. 1 Roszczenie nie uległo przedawnieniu ( być może jedynie jakaś niewielka część odsetek - czego nie da się stwierdzić na podstawie opisu w wątku ).

Ad. 2
Spróbować porozumieć się z wierzycielem albo spłacić.
 
Bedek napisał:
Ad. 1 Roszczenie nie uległo przedawnieniu ( być może jedynie jakaś niewielka część odsetek - czego nie da się stwierdzić na podstawie opisu w wątku ).

Ad. 2
Spróbować porozumieć się z wierzycielem albo spłacić.

Witam ponownie
Kredyt wziełam w lipcu 2006 roku spłacałam chyba do grudnia od tamtej pory nie miałam kontaku z bankiem a to znalazłam w internecie:

Przedawnienie długu następuje po trzech latach od dnia wymagalności roszczenia, jeśli nie doszło do podpisania żadnych umów czy dokonywania wpłat. Raty kredytu przedawniają się po tym samym okresie. Sprzedaż wierzytelności firmie windykacyjnej nie powoduje, że termin przedawnienia biegnie od początku. Prawo polskie nie przewiduje nakazu poinformowania dłużnika o tym, że jego dług uległ przedawnieniu. Jest to kolejna luka, wprowadzająca dodatkowe komplikacje i utrudniająca komunikacje.

tym sie głównie sugerowałam i nie jest tak ze ja tego niechce spłacić chciałabym tylko nie płacić tych wszystkich odsetek.
Prosze mi tylko jeszcze odpowiedzieć czy powinnam sama sie zgłosić do tego komornika czy nadal czekać aż przyjdzie do mnie nakaz zapłaty?
 
Ja również. Moim zdaniem w grę wchodziłby albo zwrot wniosku z art. 130 § 2 kpc w zw. z art.13 § 2 kpc (oczywiście przed wszczęciem egzekucji), ew. umorzenie na wniosek z art. 825 pkt 3 kpc (oczywiście po wysłuchaniu z 827 kpc)

zwrot wniosku?, tyle, że komornik w chwili wszczęcia egzekucji nie posiadał wiedzy odnośnie zmiany nazwiska dłużnika, więc trzeba coś z tym zrobić..stałbym raczej na stanowisku, że komornik nie posiada TW przeciwko wskazanemu we wniosku egz. dłużnikowi, w związku z czym powinien on wezwać wierzyciela do uzupełnienia braków formalnych przez uzyskanie klauzuli wykonalności przeciwko osobie dłużnika ( z nowym nazwiskiem ) w terminie..., pod rygorem umorzenia post. egz. z urzędu na post. w/w art.
Podstawę prawną swojego działania upatrywałbym w art.788 kpc - nie ma (nie wiadomo mi) o przepisie prawa,który idealnie pasowałby do zaistniałej sytuacji..
 
Powrót
Góra