Bezczynność powiatowego insp. nadz. budowlanego

  • Autor wątku Autor wątku barteks2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam ponownie. Poinformowałem PINB o tym, że hala jest wciąż nielegalnie użytkowana i w odpowiedzi dostałem informację, że zostanie przeprowadzone postępowanie wyjaśniające. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pismo do zostało przesłane do wiadomości do właściciela obiektu (!!!).

Według mnie jest to naruszenie prawa, ponieważ w tej sytuacji nie ma kompletnie sensu żadna kontrola w celu sprawdzenia nielegalnego użytkowania hali, bo właściciel został przecież uprzedzony w powyższym piśmie. Czy mam rację? Co w takiej sytuacji mogę zrobić?
 
Widzę że masz też problemy z nadzorem budowlanym.
Co raz częściej w tym kraju padają różne epitety pod adresem nadzoru i coś w tym musi być.
pozdr
Naprawdę ciekawy temat.
 
Minął miesiąc od wysłania powyższego pisma i oczywiście nie dostałem żadnej odpowiedzi, złożyłem skargę na bezczynność do WINB. Organ wyższej instancji stwierdził, że już rozpatrywał skargę na bezczynność PINB w tym postępowaniu i wyczerpał tym samym tryb skargowy. Co mogę zrobić w takiej sytuacji?

Organ wyższego stopnia jest świadomy, że PINB nie przestrzega przepisów Kpa, i mimo to w żaden sposób nie zamierza zareagować. Postępowanie w tej sprawie trwa już rok, a inspektor powiatowy nie podjął żadnych działań od kilku miesięcy...
 
ja także mam problem z PINB i to nie mały od 2-ch lat szukam sprawiedliwego wyniku i nic a mój problem polega na tym że nie uznano mnie strona w postepowaniu i wydano decyzje pozwolenia na nadbudowe budynku ze zmiana na działalność gospodarcz sasiadowi i on dobudowal sobie sciane ale zrobił to tak sprytnie kotwiczac w mój budynek i powstaly mi zarysowania ale PINb twierdzi ze jest OK. choc jego budynek jest z gliny i ma ok 100 lat i tylko czekac az to wszystko runie ale boje sie ze pociagnie takze moja sciane bo tylko dzieki temu wbijaniu sie on jeszcze stoi i nic nie daje ze pisze skargi zażąlenia przyjada i jada i pisza ze jest ok. nie mam juz sil nie wstrzymaja prac nadbudowy nic kompletnie :)
 
Po przeanalizowaniu dokumentów zauważyłem kolejne naruszenie prawa przez PINB. Po tym jak poinformowałem PINB, że właściciel obiektu nielegalnie użytkuje go, pomimo postanowienia inspektora nadzoru o wstrzymaniu użytkowania, PINB przeprowadził kontrolę budynku. W wyniku kontroli stwierdził, że hala nie jest użytkowana w charakterze suszarni, lecz jest tam składowana tarcica (!!!).

Według mnie postanowienie o wstrzymaniu użytkowania oznacza to, że istnieje CAŁKOWITY zakaz użytkowania budynku, a nie tylko zakaz używania go w sposób niezgodny z przeznaczeniem. Właściciel, który postanowił urządzić sobie magazyn w budynku suszarni, złamał tym samym zakaz nadzoru budowlanego i PINB powinien w takiej sytuacji natychmiast odpowiednio zareagować. Czy mam rację?
 
Wysłałem kolejne zażalenie na bezczynność, no i WINB uznał je za zasadne. Wniosłem również o zarządzenie wyjaśnienia przyczyn i ustalenie osób winnych niezałatwienia sprawy w terminie, oraz podjęcie środków zapobiegających naruszaniu terminów załatwiania spraw w przyszłości zgodnie z art. 37 § 2Kpa.

W odpowiedzi organ napisał, że nie ma możliwości prawnej, aby wyjaśniać przyczyny bezczynności i ustalać osoby winne. Dodał również, iż nie widzi potrzeby podejmowania środków zapobiegających naruszaniu terminów załatwiania spraw w przyszłości :mad:

Przecież to jest jakaś kpina, sprawa ciągnie się ponad 2 lata i to tylko dlatego, że PINB nie przestrzega żadnych terminów, a WINB pisze, że nie ma potrzeby dyscyplinowania organu???
 
To nie jest kpina tylko standard działania urzędów w naszym kraju .
 
Chyba muszę się zgodzić :( Zamierzam złożyć skargę na WINB, bo to się w głowie nie mieści, że podeszli do sprawy w tak lekceważący sposób :rolleyes:
 
jeśli TK szybko wypowie się co do skargi prezydenta na nowelizację PB to wasze problemy zostaną rozwiazane:

1. wlaściwą drogą dla waszych skarg bedzie tylko droga sądowa
2. zmiana sposobu użytk. nie bedzie już należeć do PINB
 
2. a do kogo? Tylko nie mów mi, że do wydziału budownictwa w starostwie :roll:
 
Ciekawe rozwiązanie. Mógłbyś mi podać namiary na projekt tej nowelizacji? :)
 
Witam,

nie zakładam osobnego wątku ponieważ to temat o takim samym charakterze, a mianowicie sąsiad samowolnie zmienił sposób użytkowania lokalu z punktu skupu na warsztat samochodowy z lakiernią w 1997 roku.
W zwiaku że wydmuch jest w poziomie bezpośrednio na moją działkę napisałem pismo we wrześniu 2009 roku do nadzoru budowlanego w następstwie wszczęto postepowanie w tej sprawie. Otrzymałem postanowienie w którym nałożono obowiazek na własciciela przedłożenia ekspertyzy dotyczącej prawidłowości wykonania robót budowlanych polegajacych na zmianie w 1997 roku sposobu uzytkowania.

Przytoczone zostały przepisy Prawa Budowlanego art 2 ust.3 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku (Dz.U. nr 93, poz.888 z 2004r.).

Mam zatem zasadnicze pytanie: Wg jakiego prawa należy rozpartrywać samowolną zmianę sposobu użytkwania? Czy obecnie panujace czy te sprzed 2004 roku.

Na jakie przepisy mogę się powoałać aby wstrzymali eksploatację tej lakierni emitującej na moja posesję opary lakiernicze.
Proszę o szybką odpowiedz
 
link do strony prezydenta (namiary tam znajdziesz):

Ustawa o zmianie ustawy prawo budowlane / Odesłane do TK / Ustawy / Aktywność / Prezydent RP Lech Kaczyński


A co do wstrzymania użytkowania - wezcie pod uwagę taką sytuację:

mala firma, ztrudnionych 10 ludzi, powiedzmy koszt ich wynagrodzenia 20 000 miesiecznie, obrót firmy 100 000 miesięcznie

w przypadku wstrzymania użytkowania realne straty to 120 000 miesięcznie + grożba upadku firmy - tok administracyjny to min. 5 miesięcy na decyzję PINB i odwolawczą WINB, potem sprawa w WSA/NSA. Przepisy PB są na tyle niejasne a orzecznictwo zmienne, że ryzyko uchylenia decyzji jest b. duże

skutki finansowe podjetych decyzji to miliony zl, jak wiecie prawników w PINBach raczej nie ma, ci co są nie wynagradzani są na tyle, by brać na siebie taką odpowiedzialnosć, a już na pewno nie wezmie tego na siebie 50-60 letni Powiatowy, który może na budownictwie sie zna ale na prawie na pewno nie

Więc nie dziwcie się że najlatwiej jednak ignorować skarżącego (przez wiele lat nawet)

najwieksza w tym wina systemu (duże uprawnienia nie poszly w parze z odpowiednim wyposazeniem kadrowo-materialnym PINB) i niejasnego prawa


ps. z drugiej strony PB to raj dla prawników - wszystko da sie uchylić, jak nie w WINB to przed WSA/NSA
 
Mój PINB wymyślił sobie nowy sposób na to, jak nie zajmować się sprawą, która jest mu ewidentnie nie na rękę. Postanowił zawiesić postępowanie :D Oczywiście uzasadnienie postanowienia było tak żenujące, że nie będę go to cytować. Mówiąc w skrócie, złożyłem oczywiście zażalenie no i WINB "uchylił postanowienie wobec braku przesłanek do zawieszenia postępowania".

Satysfakcja jest, bo to już chyba setne idiotyczne postanowienie/decyzja, która została uchylona przez organ II instancji. Mam jednak nieodparte wrażenie, że muszę kopać się z koniem, bo urzędnik robi sobie kpiny w mojej sprawie i nie ponosi żadnych konsekwencji:mad:
 
z ciekawości - napisz na jakiej podstawie chcial zawiesić
 
Bo złożyłem wniosek do organu wyższej instancji o stwierdzenie nieważności wcześniejszej decyzji PINB-a umarzającej postępowanie. Mam cały segregator dokumentów sporządzonych przez PINB-a i tak naprawdę nie udało mi się jeszcze znaleźć żadnego pisma, które byłoby zgodne z przepisami prawa. Już nie mówię nawet o tym, że organ nigdy nie podaje podstawy prawnej swoich działań, a jak już kiedyś podał, to w ogóle pomylił ustawy :D
 
Ostatnia edycja:
Barteks2
Teraz i ja czuję , że przede mną druga droga w walce z PINB i WINB . Tym bardziej ,że ode mnie ten inspektor był podobno już odwoływany lecz WINB na to nie pozwalał. Inspektor ten płacił już jakieś kary pieniężne ma na koncie masę skarg do starosty lecz dalej robi swoje.Mało tego nie wykonuje wyroku sądu o rozbiorce jakiegoś tam przekaźnika telefonii komórkowej. To jakaś paranoja. W tej sprawie ma interweniować nawet posłanka notabene była starościna.
 
Powrót
Góra