Sachalin
Stały bywalec
- Dołączył
- 11.2012
- Odpowiedzi
- 1 979
Witam,
mam prośbę o informację, jak zachować się w mojej sytuacji, opisanej poniżej.
Na początku lipca 2012r do właściwego Urzędu złożyłem wniosek o wydanie warunków zabudowy na zmianę sposobu użytkowania garażu na cele miszkalne. Sprawa była nie-pilna i wydawała się banalna.
W połowie lipca b.r. zostałem poinformowany (razem z bezpośrednimi moimi sąsiadami) o wszczęciu przedmiotowego postępowania administracyjnego na mój wniosek.
W biegłym tygodniu zadzwoniłem do Urzędu z "luźnym" pytaniem, kiedy otrzymam decyzję. Dowiedziałem się, że sprawa nie została do tej pory rozpoznana, bo... "sprawę przejęłam w ubiegłym tygodniu od koleżanki", "mapka jest jakaś niewyraźna","preferujemy mapki w skali 1:1000 a nie 1:500, "brakuje wypełnionego punktu 3.2", "dopiero teraz pan pyta? Gdzie był pan do tej pory?" itd.
Po tej rozmowie uznałem, że sprawa nie została załatwiona, bo pismo najwyraźniej "wpadło komuś za biurko". Chwilę później napisałem maila do naczelnika wydziału z pytaniem o status sprawy i podanie podstawy prawnej, dla której do chwili obecnej nie otrzymałem decyzji o warunkach zabudowy oraz podstawy prawnej uzasadniającą 4 miesięczną zwłokę. Dosłownie parę dni później po przeprowadzonej rozmowie otrzymałem pismo z Urzędu z wpisaną datą następującą po dniu, w którym rozmaiwałem z urzędniczką a nasępnie wysłałem swojego maila z zapytaniem. W przesłanym piśmie Urząd wzywa mnie do uzupełnienia wniosku z lipca 2012r (również w części, która we wniosku zupełnie mnie nie dotyczy: np. nie zmienia się powierzchnia działki, lokalizacja wjazdu, ilość miejsc parkingowych, itd...).
Mam prośbę o informację, czy przy takim spraw obrocie mogą skutecznie złożyć skargę do WSA na opieszałość urzędnika? Czy moja skarga będzie zasadna? Czy zapytanie o podstawę prawną 4 misięcznej zwłoki można traktować jako zażalenie?
Bardzo proszę o rady, co można w tej sytuacji zrobić?
Nie potrafię obok takiego postępowania urzędnika przejść obojętnie i jeśli nie jestem na straconej pozycji, to sprawę postawię na ostrzu noża.
mam prośbę o informację, jak zachować się w mojej sytuacji, opisanej poniżej.
Na początku lipca 2012r do właściwego Urzędu złożyłem wniosek o wydanie warunków zabudowy na zmianę sposobu użytkowania garażu na cele miszkalne. Sprawa była nie-pilna i wydawała się banalna.
W połowie lipca b.r. zostałem poinformowany (razem z bezpośrednimi moimi sąsiadami) o wszczęciu przedmiotowego postępowania administracyjnego na mój wniosek.
W biegłym tygodniu zadzwoniłem do Urzędu z "luźnym" pytaniem, kiedy otrzymam decyzję. Dowiedziałem się, że sprawa nie została do tej pory rozpoznana, bo... "sprawę przejęłam w ubiegłym tygodniu od koleżanki", "mapka jest jakaś niewyraźna","preferujemy mapki w skali 1:1000 a nie 1:500, "brakuje wypełnionego punktu 3.2", "dopiero teraz pan pyta? Gdzie był pan do tej pory?" itd.
Po tej rozmowie uznałem, że sprawa nie została załatwiona, bo pismo najwyraźniej "wpadło komuś za biurko". Chwilę później napisałem maila do naczelnika wydziału z pytaniem o status sprawy i podanie podstawy prawnej, dla której do chwili obecnej nie otrzymałem decyzji o warunkach zabudowy oraz podstawy prawnej uzasadniającą 4 miesięczną zwłokę. Dosłownie parę dni później po przeprowadzonej rozmowie otrzymałem pismo z Urzędu z wpisaną datą następującą po dniu, w którym rozmaiwałem z urzędniczką a nasępnie wysłałem swojego maila z zapytaniem. W przesłanym piśmie Urząd wzywa mnie do uzupełnienia wniosku z lipca 2012r (również w części, która we wniosku zupełnie mnie nie dotyczy: np. nie zmienia się powierzchnia działki, lokalizacja wjazdu, ilość miejsc parkingowych, itd...).
Mam prośbę o informację, czy przy takim spraw obrocie mogą skutecznie złożyć skargę do WSA na opieszałość urzędnika? Czy moja skarga będzie zasadna? Czy zapytanie o podstawę prawną 4 misięcznej zwłoki można traktować jako zażalenie?
Bardzo proszę o rady, co można w tej sytuacji zrobić?
Nie potrafię obok takiego postępowania urzędnika przejść obojętnie i jeśli nie jestem na straconej pozycji, to sprawę postawię na ostrzu noża.
Ostatnia edycja: