Bieganie w czasie pandemii

  • Autor wątku Autor wątku Rapero700
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
100krotnik napisał:
Natomiast instytucja uchylenia mandatu odpowiada badaniu legalności zastosowania tego typu postępowania dla konkretno-indywidualnej sprawy – tak w dużym uproszczeniu.

Skromy jest ten katalog przesłanek pozwalających na uchylenie.

100krotnik napisał:
A czy zastanawiałeś się kiedyś, z czym może być niezgodna konstytucja i jakie (oraz czy w ogóle) są podstawy podważania wyroków TK?

Nie, nie zastawiałem się ale skoro wywołałeś mnie "do tablicy" postaram się Tobie odpowiedzieć. Dla mnie konstytucja to punkt wyjścia w w stanowieniu prawa, swoisty wzorzec który z prawnego punktu nie potrzebuje być zgodnym z czymkolwiek. Zgodność prawna konstytucji jest bezprzedmiotowa. W takim samym słowa znaczeniu. O zgodności czy niezgodności tu możemy mówić w kategoriach moralnych, ideologicznych czy woli innego państwa lub grupy ludzi które ma lub mają siły i środki aby tą wolę wyegzekwować.
 
Ministerstwo wydało jakiś pić na wodę, a nie rozporządzenie. Niech napiszą coś dobrze z którego będzie wynikać konkretnie czy można biegać czy nie, bo nawet doświadczeni prawnicy mają podzielone zdania. Pewnie sam autor tego nie umie odpowiedzieć konkretnie czy można czy biegać czy nie, a szczególności policja tego nie wie.
 
Rapero700 napisał:
Ministerstwo wydało jakiś pić na wodę,
Ale ma moc.
Rapero700 napisał:
Niech napiszą coś dobrze z którego będzie wynikać konkretnie czy można biegać czy nie, bo nawet doświadczeni prawnicy mają podzielone zdania.

Byłoby obszerniejsze w treści niż kodeks cywilny.
 
"Zaspokajanie niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego" – głosi przepis. Jeśli ktoś się uprze, to powie, że spacer nie jest "bieżącą sprawą życia codziennego", a są nią tylko i wyłącznie "zakupy" czy wyjście z psem. Jest to kwestią interpretacji i niestety trzeba się z tym zawsze liczyć. Osobiście uważam, że każde wyjście na świeże powietrze jest niezbędną potrzebą związaną z bieżącymi sprawami życia codziennego, służącą zachowaniu higieny psychicznej i fizycznej – tłumaczy Rudak.
 
Co do zakupów to można iść dalej, ktoś może powiedzieć że zakup piwa nie jest niezbędna, ktoś inny że zakup wody nie jest niezbędny bo przecież masz w kranie (zdatną do picia).
 
Moim zdaniem niedopuszczalna jest tak ogólnie sformułowana podstawa ukarania. Chodzi o formułkę "zaspokajania niezbędnych potrzeb...".

Weźmy na teoretyczny warsztat założenie, że karą za naruszenie tego czynu będzie pozbawienie wolności od 2 do 10 lat. Czy którykolwiek z prawników (i nie tylko tej grupy osób) mógłby zgodzić się, że treść tak blankietowego przepisu (związanego w dodatku z blankietową podstawą z ustawy kodeksowej) czyni zadość zasadom konstytucyjnym? Myślę, że nie.

A przecież prawo wykroczeń to jest prawo karne sensu largo, więc naturalnym jest że dziedziczy wszystkie generalne zasady odnoszące się do jakości prawa karnego materialnego i procesowego.

Ewentualnie stosowanie tego przepisu miałoby charakter incydentalny, np. ktoś przemieszcza się bez jakiejkolwiek motywu przemieszczania, ale i to wątpliwe.

Moim zdaniem przepis ewidentnie wprowadzono pod karanie mandatem z "groźbą" że w przypadku odmowy jego przyjęcia organ skieruje się sprawę do sanepidu. Nie wykluczam w tym przypadku groźby bezprawnej.
 
Ostatnia edycja:
Ale czy łamanie zakazu przemieszczania się bez zbiegu innym naruszeniem obecnych obostrzeń , kwalifikuje pod sanepidowskie sankcje?
Czy wszczęte postękiwanie mandatowe i zakończone odmową przejęcia kwalifikuje sprawę do postępowania administracyjnego?

W normalnych sytuacjach jakaś nowa regulacja prawna odnoście spraw życia codziennego jest powoli wdrażana jest wystarczająco długie vacatio legis poprzedzone zapowiedzią odpowiednich regulacji, jest debata publiczna. Skala nowych regulacji prawnych ma dużo mniejsze "spektrum" jest przede wszystkim czas na przygotowanie się do stosowania (tak gdzieś koło roku) tj. dokonanie analiz prawnych rozpoznanie luk prawnych wyciągniecie wniosków i przeprowadzenie szkoleń dla wykonawców od których nie wymaga się takiej wiedzy prawniczej jak od ludzi występujących w togach - a tu wszystko dzieje się na cito.
 
emerytwojskowy napisał:
Ale czy łamanie zakazu przemieszczania się bez zbiegu innym naruszeniem obecnych obostrzeń , kwalifikuje pod sanepidowskie sankcje?
Większość naruszeń – znamionowanych art. 54 k.w. w związku z sankcjonowanymi ograniczeniami/nakazami/zakazami z rozporządzenia, wydanego na podstawie art. 46a i 46b ustawy o chorobach zakaźnych – podlega karom administracyjnym w na podstawie art. 48a tej ustawy.

Oczywiście odrębną kwestią jest badanie, czy de facto te ograniczenia mają charakter prewencji administracyjnej czy represji administracyjno-karnej. Podobnie przyjęty tryb natychmiastowej wykonalności decyzji budzi spore wątpliwości. Pilność wpłaty kary (lub jej egzakucji) nie ma wg mnie związku z zagrożeniem życia ani z ochroną innego dobra, wskazaną jako warunek do natychmiastowego wykonania.
emerytwojskowy napisał:
Czy wszczęte postękiwanie mandatowe i zakończone odmową przejęcia kwalifikuje sprawę do postępowania administracyjnego?
Pytanie jest inne: czy mają zastosowanie przepisy rozdziału IVa k.p.a., a jeśli tak to które, to kolejna zagadka. Art. 189d pkt 3 k.p.a. raczej nie będzie miał zastosowania. Ustawa zarazkowa odsyła bowiem w pierwszej kolejności do III Działu o.p. Nasuwają się, a w zasadzie mnożą, różnej maści dylematy z tym związane. Na obecną chwilę nie ogarniam tego :cool:
 
Ostatnia edycja:
Spójrzmy zatem na przepis art. 189a § 3 . Moim zdaniem jak podjęto decyzję o nałożeniu grzywny Policja już nie może przekazać sprawy po odmowie przyjęcia mandatu karnego do rozpatrzenia w trybie administracyjnym bo działa tu art. 99 k.p.ws.ow a ten przewiduje jedyną opcję: wniosek do sądu o ukaranie.
 
Tylko zwróć uwagę, że policjant może Ciebie zapytać przed wypisaniem mandatu, czy go przyjmiesz? Jeśli odmówisz to może wówczas skierować sprawę do rozpatrzenia w trybie administracyjnym?
 
Czy zgodnie z rozporządzeniem, które wchodzi w życie 20 kwietnia można biegać tak jak pisałem w poście rozpoczynającego temat?
 
Widziałem ten projekt, nie możemy się na nie powoływać bo po pierwsze nie obowiązuje a po drugie to nie wiemy jaka będzie jego ostateczna treść. To wcześniejsze, w sprawie masek znacząco, odbiegało od ostatecznej co dotreści.
 
A jeśli ten projekt zostanie zaakceptowany to będzie można biegać + maska?
 
Rapero700, poczekaj na oficjalne rozporządzenie bo jeszcze szkód narobisz :!:
 
Rozumiem, że wszyscy usilnie poszukują podstawy prawnej do biegania w czasie koronawirusa...
Niemniej, prosta odpowiedź jest na stronie gov.pl
Dokładniej tu:
https://www.gov.pl/web/koronawirus/pytania-i-odpowiedzi

Na pytanie "czy mogę biegać", można uzyskać poniższą odpowiedź:

"Przepisy pozwalają wychodzić z domu m.in. w celu realizacji niezbędnych codziennych potrzeb. Do takiej kategorii można zaliczyć np. jednorazowe wyjście w celach sportowych. Należy jednak pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości od innych oraz o tym, że powinniśmy uprawiać sport w grupie maksymalnie dwuosobowej (nie dotyczy to jednak rodzin)."

Osoby, które twierdzą, że trzeba będzie przekonać policjanta... w razie potrzeby można policjantowi pokazać, co jest napisane na stronie RP. Nadmienię, że nie słyszałam o przypadkach by legitymowano ludzi za bieganie w miejscach dozwolonych.
 
Latrommi, czy jesteś na bieżąco ze stanem prawnym? - bo mnie wydaje się, że nie. Na takie strony nawet z oficjalnych portali rządowych należy brać poprawkę.
Od wczoraj obowiązuje nowe rozporządzanie w myśl którego od dziś od godz. 00:00 budzący kontrowersje zakaz przemieszczania się przestał obowiązywać.
W sprawie biegania już nie jest problemem to czy ogólnie wolno - bo już wolno. Problemem jest tylko to gdzie wolno a gdzie nie wolno.
 
Powrót
Góra