Po pierwsze, pisze Pan, że "Skoro błędny numer VIN nie jest problemem to idź i wytłumacz to urzędowi

To nie jest sprawa cywilna między stronami umowy tylko administracyjna." Z czego więc wywodzi Pan, że umowa sprzedaży ma charakter administracyjnoprawny? Umowa reguluje stosunki cywilnoprawne (między sprzedającym a kupującym), więc organ nie ma żadnego interesu w ingerowaniu w treść umowy. Czy organ ma kompetencje do ingerowania w treść umowy? Na jakiej podstawie?
Po drugie, brak wskazania prawidłowego nr VIN w umowie nie skutkuje nieważnością umowy sprzedaży. Żeby nie być gołosłownym, por. wyrok Sądu Rejonowego w Gdyni z 20 grudnia 2019 r., I C 302/18: "O ile błędnie wskazano numer VIN, to istnieje łącznik pozwalający powiązać, że sprzedaż ta dotyczyła właściwie pojazdu o numerze VIN: (...), na co wskazuje zarówno oznaczenie modelu: (...) oraz numer silnika: (...)." Zwracam się do Pana z serdeczną prośbą o nieprowadzanie pytającego w błąd twierdząc, że umowa jest nieważna - bo tak nie jest.
Po trzecie, cały spór dotyczy czynności "zawiadomienia o zbyciu pojazdu". Przepis stanowi o "zbyciu". W przypadku darowizny samochodu organ nie będzie żądał oświadczenia drugiej strony o przyjęciu samochodu. Czynność darowizny jest jednostronna. Natomiast sprzedaż - jak Pan słusznie zauważa - jest czynnością dwustronną; dla skuteczności tego rodzaju umowy niezbędne jest przyjęcie przedmiotu sprzedaży. Także w przypadku darowizny istnieje obowiązek zawiadomienia o zbyciu. Przepis z ustawy - Prawo o ruchu drogowym nie obliguje nas do zawiadomienia o "sprzedaży" pojazdu, a "zbyciu". Dlatego Pana twierdzenia, że "urząd nie przyjmie jednostronnego oświadczenia czynności dwustronnej" są niezrozumiałe.
Po czwarte - czym innym jest obowiązek zawiadomienia o zbyciu pojazdu, czym innym jest wyrejestrowanie pojazdu. Ponadto, sam obowiązek zawiadomienia obciąża właściciela. Jeżeli byłby Pan współwłaścicielem mojego samochodu - a z pewnością nie uczyniłbym Pana takim - to wówczas miałby Pan legitymację do zawiadomienia organu o zbyciu pojazdu. Jeżeli złożyłby Pan zawiadomienie o zbyciu pojazdu, organ sprawdziłby w CEPiK historię właścicieli pojazdu i z dużym prawdopodobieństwem zażądałby wykazania, że jest Pan współwłaścicielem mojego samochodu.
Po piąte, Pana twierdzenia o CEPiK są niezrozumiałe. Przepis art. 80b wskazuje zakres informacji przetwarzanych w CEPiK. Są tam nie tylko dane wprowadzone na podstawie złożonych "dokumentów nabycia i zbycia pojazdu". Oczywiście, że organ powinien weryfikować nośniki danych (wspomniane przez Pana dokumenty). Dokumenty te mogą zawierać oczywiste błędy - błędnie wskazany VIN, pojemność silnika (zamiast 1998 cm3 wpisane 2000) i inne oczywiste błędy pisarskie). Najwyższa Izba Kontroli wykazała w jednym ze swoich raportów, że dane w CEPiK często zawierają nierzetelne informacje.