Witam mam bardzo podobny problem. Sprawa wyglada nastepujaco 3 lata temu w warszawie bylo boisko szkolne cale wylane betonem lacznie z nawierzchnią przeznaczoną do gry w piłkę nozną, nie bylo zadnego zakazu wstepu na boisko male dzieci biegaly i graly w pilke calymi dniami a dodam ze bylo to jedyne boisko w poblizu blokowiska kolejne boiska znajdowaly sie na tyle daleko ze gdyby dzieci chcialy grac na boiskach oddalonych o jakies 5-6 km gdzie trzeba np dojechac autobusem albo dojsc miedzy blokami i przejsc przez labirynt ulic napewno nie skonczylo by sie to szczesliwie, albo musieli by chodzic z rodzicami co jest oczywiscie niemozliwe bo rodzice nie maja czasu na takie zeczy. Przed trzech laty szkola zamknela boisko pod pretekstem remontu i owszem zgodze sie bo remont byl trwal az 3 lata boisko do gry w pilke jest teraz wylozone sztuczna murawą do gry w kosza i siatkowke jest nawieszchnia poliuretanowa ja to nazywam "tartan" i teraz te dzieci ktoore widzialem 3 lata temu mialy 6 do 8 lat widzac je przedwczoraj zalamalem sie staly wlasnie pod tym boiskiem palily papierosy i wyzywaly sie od k..... poniewarz jest zakaz wstepu na te boisko tylko ze zakaz wstepu na boisko maja wszyscy nawet uczniowie poza godzinami lekcyjnymi a nawet slyszalem ze w godzinach lekcyjnych dziedzi graja na gumie a na trawe jest zakaz. Poszlismy i pytamy sie dyrektorki bo chcieli bysmy wynajac sobie boisko do gry ona moowi ze boisko jest gminne zebysmy sie tam pytali z gminy pwoiedzili ze boisko jest szkoly, dyrektorka nam powiedziala ze nei mozemy wynajac boiska. No to co, poszlismy dookola i weszlismy na krzywy ryj po godzinie gry wyszedl wozny i krzyczy ze dzwoni na straz miejska i przyjechali po pol godziny stanlei popatrzyli jak gramy i pojechali po czym wozny zadzwonil na policje, policja przyjechala i tak samo jak straz miejska. Pogralismy jeszcze pol godziny i podchodzi do nas jakis facet i pyta sie co my tu robimy i czy wynajmujemy boisko bo on zaraz ma tutaj trening powiedzielismy ze zaraz i tak schodzimy bo gralismy juz 2,5 godziny a on za telefon i na komende glowna zadzwonil przyjechali pogadali z facetem i uslyszalem tylko ze nic nie moga zrobic. Wiec jak to jest my nie mozemy wynajac a On moze, jesli jest zakaz wchodzenia na boisko to czemu polcja ani straz miejscka nic nie moze zrobic czy to nie jakas machlojka ?? wszytko to wydaje sie dziwne