Bon na zasiedlenie zasady?

  • Autor wątku Autor wątku Kenny97
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Proszę wkleić załącznik tak, aby odzwierciedlał całkowitą treść umowy - w kolejności... strona po stronie...
I najlepiej w jednym pliku....

Nikt na forum nie będzie układał puzzli.....
 
Ostatnia edycja:
Witam,
Mam od stycznia umowę o pracę na czas nie określony w firmie w gdańsku. Jeżeli rozwiąże umowę z obecym pracodawca i zarejestruje się w PUP u siebie w mieście (oddalonym o ponad 100 km) to będę mógł się starać o bon zasiedleniowy zatrudniając się w innej firmie w Gdańsku?
 
A gdzie Pan będzie wtedy zamieszkiwał?
 
Ostatnia edycja:
Chciałabym zapytać czy ktoś orientuje się czy Urząd Pracy może sam ustalać sobie wewnętrzny regulamin orzyznawania bonów na zasiedlenie?

W ustawie z dn. 20 kwietnia 2004 na temat bonów nie ma aani słowa np. o ilości miesięcy na bezrobociu od których można starać się o bon, tak samo jak o przewidywanej ilości bonów...
I o ile jeszcze potrafię zrozumieć, że ilość bonów faktycznie jest ograniczona funduszami Urzędu na ten cel, to dodatkowe wymyślanie warunków przyznania bonów wydaje mi się nie do końca zgodne z prawem...

* I jeszcze pytanie - rozumiem, że o bon ubiegam się w Urzędzie właściwym ze względu zaneldowania/zamieszkania np. miasto A.
Po dostaniu bonu logicznym jest, że rozpocznę pracę w oddalonym o ponad 80 km mieście B i tu moje pytanie - czy dobrze rozumiem, że powinnam wtedy zameldować się czasowo w mieście B? Czy nic nie muszę robić?
 
Ostatnia edycja:
ggpr18 napisał:
Cytat: Napisał/a Kosssz A gdzie Pan będzie wtedy zamieszkiwał? W Gdańsku.
ggpr18
Mezczyzna.gif
, w tej sytuacji bon na zasiedlenie Panu nie przysługuje, bo nie zmieni Pan miejsca zamieszkania w związku z podjęciem nowej pracy. Bez znaczenia jest to, że obecny Pana meldunek pozwala na rejestrację w PUP oddalonym ponad 100 km od Gdańska.

aneia napisał:
czy Urząd Pracy może sam ustalać sobie wewnętrzny regulamin orzyznawania bonów na zasiedlenie?
aneia
Kobieta.gif
, jak najbardziej, jeśli ma to służyć racjonalnemu gospodarowaniu środków publicznych w świetle przepisów prawa.
aneia napisał:
I o ile jeszcze potrafię zrozumieć, że ilość bonów faktycznie jest ograniczona funduszami Urzędu na ten cel, to dodatkowe wymyślanie warunków przyznania bonów wydaje mi się nie do końca zgodne z prawem...
PUP o nie jest "studnia bez dna", która ma obowiązek udzielić bezzwrotnie pieniędzy każdemu kto chce... Rodzaj wsparcia dobierany jest na podstawie profilu pomocy bezrobotnego oraz Indywidualnego Planu Działania...
Z całym szacunkiem, ale osoba "dopiero co zarejestrowana" ma małe szanse na otrzymanie lekką ręką z PUP 8000 zł na przeprowadzkę, bez uprzedniego sprawdzenia czy nie ma dla niej akurat pracy w regionie. To nie jest pożyczka/kredyt z banku tylko bezzwrotna pomoc osobie bezrobotnej, która nie ma możliwości znalezienia pracy na lokalnym rynku pracy. I musi być ku temu podstawa.
Dodatkowo poszczególne uruchamiane przez PUP fundusze pochodzą z pul przeznaczonych dla danych grup osób bezrobotnych np. bezrobotnych długotrwale.
aneia napisał:
Po dostaniu bonu logicznym jest, że rozpocznę pracę w oddalonym o ponad 80 km mieście B i tu moje pytanie - czy dobrze rozumiem, że powinnam wtedy zameldować się czasowo w mieście B? Czy nic nie muszę robić?
Meldunek póki co nie jest wymagany.
 
Z całym szacunkiem, ale osoba "dopiero co zarejestrowana" ma małe szanse na otrzymanie lekką ręką z PUP 8000 zł na przeprowadzkę, bez uprzedniego sprawdzenia czy nie ma dla niej akurat pracy w regionie.

Z całym szacunkiem, rozumiem, że w ogóle są małe szanse na otrzymanie bonu na zasiedlenie mimo spełnienia warunków (łącznie z brakiem pracy w regionie), bo musi ładnie to wyglądać na papierze, że urząd rozdaje 7 tysięcy, a w praktyce robić wszystko by ich nie przyznawać lub przyznawać według tylko sobie wiadomych reguł.
Rozumiem to wszystko i zdaję sobie sprawę, że istnieje mała szansa zarówno na spełnienie już i tak rygorystycznych kryteriów (które są jednak do spełnienia) wobec braku przychylności urzędniczej (która z racjonalnością ma zwykle niewiele wspólnego).

A czy wiadomo jest jaki jest maksymalny okres rozpatrywania wniosku przez Urząd? czy są to np. 2 tygodnie czy miesiąc?

W każdym razie dziękuję za odpowiedź, nie wiedziałam, że nie trzeba być zameldowanym, myślałam, że nadal obowiązuje obowiązek meldunkowy.
 
Ostatnia edycja:
aneia napisał:
w praktyce robić wszystko by ich nie przyznawać lub przyznawać według tylko sobie wiadomych reguł.
Czyli jakich? Zasady są z reguły jasne, tylko nie każdemu chce się z nimi zapoznawać... albo uważa, że "wie lepiej"...
Urząd Pracy zawsze patrzy na dany problem szerzej... - zainteresowany otrzymaniem pieniędzy zawsze będzie widział wyłącznie swój interes. Co ma Pani konkretnie do zarzucenia?
aneia napisał:
A czy wiadomo jest jaki jest maksymalny okres rozpatrywania wniosku przez Urząd? czy są to np. 2 tygodnie czy miesiąc?
30 dni od daty złożenia kompletnego wniosku.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
Czyli jakich? Zasady są z reguły jasne, tylko nie każdemu chce się z nimi zapoznawać... albo uważa, że "wie lepiej"...
30 dni.

Zgoda, być może czegoś nie doczytałam, i na tę chwilę uważam, że jeżeli mam mniej niż 30 lat, jestem zarejestrowana jako bezrobotna, będę pracować w miejscu oddalonym o ponad 80 km od miejsca mojego zamieszkania (i zameldowania) z dojazdem ponad 3 godziny, w ciągu 30 dni od przyznania bonu podpiszę umowę o pracę z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem (z odprowadzaniem składek) na co najmniej 6 miesięcy w ciągu kolejnych 8 miesięcy to bon mi się należy.
Wszystkie inne zasady służą temu, by tego bonu nie przyznać.

Już spełnienie tych kryteriów nie jest łatwe np. w momencie przyznania bonu nie można mieć umowy, natomiast trzeba ją mieć 30 dni od przyznania.

Czy jestem w błędzie?
Czy spełnienie powyższych kryteriów nie upoważnia mnie do otrzymania bonu, jeżeli urząd ma jeszcze na to środki?
Pytam poważnie, bo zdaję sobie sprawę, że można wymyślić jeszcze wiele różnych kryteriów mających na celu nie przyznanie bonu, co nie jest rzeczą trudną.
 
aneia napisał:
Zgoda, być może czegoś nie doczytałam, i na tę chwilę uważam, że jeżeli mam mniej niż 30 lat, jestem zarejestrowana jako bezrobotna, będę pracować w miejscu oddalonym o ponad 80 km od miejsca mojego zamieszkania (i zameldowania) z dojazdem ponad 3 godziny, w ciągu 30 dni od przyznania bonu podpiszę umowę o pracę z co najmniej minimalnym wynagrodzeniem (z odprowadzaniem składek) na co najmniej 6 miesięcy w ciągu kolejnych 8 miesięcy to bon mi się należy. Wszystkie inne zasady służą temu, by tego bonu nie przyznać.
Nie wypowiem się dopóki nie poznam źródła finansowania programu przez Pani PUP.
aneia napisał:
Już spełnienie tych kryteriów nie jest łatwe np. w momencie przyznania bonu nie można mieć umowy, natomiast trzeba ją mieć 30 dni od przyznania.
O tym na pewno musiała Pani widzieć ubiegając się o wsparcie finansowe w ramach bonu. Teraz nie czas na dyskusję.... Na forum nie nowelizujemy ustaw.
aneia napisał:
Czy spełnienie powyższych kryteriów nie upoważnia mnie do otrzymania bonu, jeżeli urząd ma jeszcze na to środki?
A ma? Bo z postu #147 wynika, że jednak nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Kosssz napisał:
O tym na pewno musiała Pani widzieć ubiegając się o wsparcie finansowe w ramach bonu. Teraz nie czas na dyskusję.... Na forum nie nowelizujemy ustaw.
A ma? Bo z powyższych postów wynika, że jednak nie ma.

Słucham? Czy ja gdziekolwiek napisałam, że ubiegałam się już o dofinansowanie? Forum to jest miejsce i czas na dyskusję, jest ona dobrowolna i nie przymuszam Pani do odpowiedzi. Poważnie podchodzę do tematu i dlatego zanim zaczęłam "zawracać głowę" jakże zapracowanym paniom i panom z urzędu postanowiłam sprawdzić czy spełniam kryteria.

Uważam, że spełniam kryteria zawarte w Ustawie z dn. 20 kwietnia 2004 o promocji zatrudnienia (Dziennik Ustaw 2015 poz. 149) tj:
Art. 66n. 1. Na wniosek bezrobotnego do 30 roku życia starosta, na podstawie umowy, może przyznać bon na zasiedlenie
w związku z podjęciem przez niego poza miejscem dotychczasowego zamieszkania zatrudnienia, innej pracy zarobkowej
lub działalności gospodarczej, jeżeli:
1) z tytułu ich wykonywania będzie osiągał wynagrodzenie lub przychód w wysokości co najmniej minimalnego wynagrodzenia
za pracę brutto miesięcznie oraz będzie podlegał ubezpieczeniom społecznym;
2) odległość od miejsca dotychczasowego zamieszkania do miejscowości, w której bezrobotny zamieszka w związku
z podjęciem zatrudnienia, innej pracy zarobkowej lub działalności gospodarczej wynosi co najmniej 80 km lub czas
dojazdu do tej miejscowości i powrotu do miejsca dotychczasowego zamieszkania środkami transportu zbiorowego
przekracza łącznie co najmniej 3 godziny dziennie;
3) będzie pozostawał w zatrudnieniu, wykonywał inną pracę zarobkową lub będzie prowadził działalność gospodarczą
przez okres co najmniej 6 miesięcy.


Tak, widzę, że słowem klucz jest tutaj słowo "może" (ale nie musi).

Wobec tego zadałam pytanie czy urząd może stawiać sobie dodatkowe kryteria np. długość czasu pozostawania na bezrobociu (dodam, że rejestrując się na 99,9% zostanę zakwalifikowana do profilu pierwszego)?
Czy stawianie przez urząd dodatkowych kryteriów jest zgodne z przepisami? Jeśli tak, to jakimi?

Nie ukrywam, że jestem rozżalona, bo tak podchodząc do przepisów to zawsze znajdzie się furtka by je omijać.
 
aneia napisał:
Słucham? Czy ja gdziekolwiek napisałam, że ubiegałam się już o dofinansowanie? Forum to jest miejsce i czas na dyskusję, jest ona dobrowolna i nie przymuszam Pani do odpowiedzi. Poważnie podchodzę do tematu i dlatego zanim zaczęłam "zawracać głowę" jakże zapracowanym paniom i panom z urzędu postanowiłam sprawdzić czy spełniam kryteria.
Bon na zasiedlenie jest formą dofinansowania...
aneia napisał:
Wobec tego zadałam pytanie czy urząd może stawiać sobie dodatkowe kryteria np. długość czasu pozostawania na bezrobociu (dodam, że rejestrując się na 99,9% zostanę zakwalifikowana do profilu pierwszego)? Czy stawianie przez urząd dodatkowych kryteriów jest zgodne z przepisami? Jeśli tak, to jakimi?
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych...
aneia napisał:
Nie ukrywam, że jestem rozżalona, bo tak podchodząc do przepisów to zawsze znajdzie się furtka by je omijać.
To niestety widać, ale na FP nie udzielamy porad jak omijać prawo.
 
Kosssz napisał:
Bon na zasiedlenie jest formą dofinansowania...
Ustawa z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych...
To niestety widać, ale na FP nie udzielamy porad jak omijać prawo.

Dziękuję za odpowiedź na pytanie o podstawę prawną regulaminów PUP. Przeanalizuję ustawę.

Co do pozostałych uwag - zalecam czytanie ze zrozumieniem.

[edytowane] ... A tak nawiasem, to dość zabawne, że "fachowych" porad odnośnie bonów udziela osoba, która nie umie czytać ze zrozumieniem (lub celowo próbuje wytrącić kogoś z równowagi).
 
Ostatnia edycja:
Generalnie wiem jak wyglądają zasady, ale mam pewne dopytania otóż jeżeli bym dostał pieniądzę, to mogę część z nich przeznaczyć na kupno samochodu albo innej rzeczy? No chyba, że we wniosku musze wypisać na co chce przeznaczyć i zbierać rachunki, wplaty, wyplaty tych pieniedzy? Czy jest taka mozliwosc, że skontrolują mnie przed upływem 6msc? Nie chce tutaj omijać prawa ani go łamać dlatego wole zapytać niż później wpaść w jakieś bagno.

Dzięki i Pozdrawiam
 
Naukowiec napisał:
Generalnie wiem jak wyglądają zasady, ale mam pewne dopytania otóż jeżeli bym dostał pieniądzę, to mogę część z nich przeznaczyć na kupno samochodu albo innej rzeczy? No chyba, że we wniosku musze wypisać na co chce przeznaczyć i zbierać rachunki, wplaty, wyplaty tych pieniedzy? Czy jest taka mozliwosc, że skontrolują mnie przed upływem 6msc? Nie chce tutaj omijać prawa ani go łamać dlatego wole zapytać niż później wpaść w jakieś bagno.

Dzięki i Pozdrawiam

Z tego na ile udało mi się zorientować, to zasady przyznawania bonów nie są jednolite w całej Polsce i zależą od środków, z których dany urząd pracy finansuje tę formę pomocy (pominę tu swoje osobiste przemyślenia na ten temat).

W związku z tym w różnych PUP są różne wnioski. Widziałam takie, w których nie trzeba wpisywać na co chce się przeznaczać pieniądze z bonu.

Co do kontroli - po tym, jak przekopawszy to forum dowiedziałam się, że najpierw urzędy wypłacają pieniądze netto, a później, w ramach stwierdzonych nieprawidłowości każą sobie oddawać brutto - nie zdziwiłabym się, gdyby były upoważnione i chętnie korzystały z różnych narzędzi kontroli bazując na ludzkiej nieświadomości i braku rzetelnej informacji ze swojej strony. Nie jestem ekspertem od bonów (po prostu sama niedawno pomyślałam, że może warto się o taki ubiegać), ale ze swojej strony radzę jednak przechowywać dokumentację na temat zużytkowania pieniędzy z bonu - ja bym tak robiła.
 
Ostatnia edycja:
aneia
Kobieta.gif
, nic nie poradzę na to, że moje odpowiedzi Pani nie pasują, ale na tym forum nie prowadzimy koncertu życzeń... Czytanie przepisów literalnie to jedno a rzeczywistość to drugie.
Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach ryku pracy
nie wprowadza wielu ograniczeń dla osób ubiegających się o bon na zasiedlenie, ale urzędy obowiązują również inne przepisy prawa, które muszą być przestrzegane na równi z ww. aktem prawnym, a o których najwidoczniej nie ma Pani wiedzy.
Jeśli któraś z moich porad nie jest Pani zdaniem fachowa, to proszę wskazać która.
aneia napisał:
Co do pozostałych uwag - zalecam czytanie ze zrozumieniem.
aneia napisał:
Co do kontroli - po tym, jak przekopawszy to forum dowiedziałam się, że najpierw urzędy wypłacają pieniądze netto, a później, w ramach stwierdzonych nieprawidłowości każą sobie oddawać brutto
A może czas, żeby własne zalecenie samemu zastosować? Większego nonsensu nie słyszałam i nie czytałam:-o:o:o
 
Ostatnia edycja:
Witam. Mieszkam w Przemyślu i obecnie szukam pracy w Krakowie. Dowiedziałam sie o bonie. Nie wiem czy jest sens składać wniosek. Do krakowa mam 4 godziny jazdy pociągiem. Jeśli już dostane prace to penie się tam przeprowadze i pytanie czy nie zabiorą mi tego bonu jeśli tam zamieszkam ?
 
A zarejestrowana jest Pani jako bezrobotna gdzie?

Bon na zasiedlenie można uzyskać w miejscu aktualnego zamieszkania (w Pani przypadku w Przemyślu) z uwagi na podjęcie pracy lub działalności gospodarczej w miejscowości oddalonej co najmniej 80 km od Przemyśla. Odległość od Przemyśla do Krakowa jest znacznie większa... Właśnie o to chodzi, żeby się Pani tam przeprowadziła w związku z podjęciem pracy. Taki jest cel otrzymania bonu.
 
Jak to jest z tymi poręczycielami?
W niektórych jednostkach nie potrzeba poręczyciela, w innych zaś poręczyciel jest niezbędny... Mają zaufanie tylko do mieszkańców niektórych województw?
Nie rozumiem.
Kwoty bonu na zasiedlenie też się różnią jeżeli chodzi o poszczególne województwa.
W niektórych jest to kwota np. 7,500 zł.
U mnie (warmińsko-mazurskie) już tylko 5,000 zł.
Co do odległości jaką musisz przebyć do miejsca pracy.
U mnie wynosi ona 60 km w jedną stronę.
Więc pierwszy warunek nie jest spełniony (odległość)
Aczkolwiek środkami komunikacji miejskiej jedzie się lekko ponad 3h w obie strony.
Czy bon zostanie mi przyznany?
 
Ostatnia edycja:
1. Ustawa o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy nie precyzuje sposobu zabezpieczenia środków. Ustanowienie poręczycieli umowy należy zatem do danego starosty/PUP, który udziela bezrobotnemu bonu.
2. Wysokość bonu wynosi DO 200% przeciętnego wynagrodzenia za pracę. Rzeczywista kwota pomocy (bonu) udzielanej przez dany PUP ustalana jest przez starostę bądź PUP i zależy od wysokości środków finansowych jakimi dysponuje dany PUP.
3. Do otrzymania bonu konieczne jest podjęcie pracy/działalności gospodarczej w miejscowości oddalonej od [FONT=&quot]miejsca dotychczasowego zamieszkania co najmniej 80 km [/FONT][FONT=&quot]LUB [/FONT][FONT=&quot]czas dojazdu do tej miejscowości i powrotu do miejsca dotychczasowego zamieszkania środkami transportu zbiorowego przekracza łącznie co najmniej 3 godziny dziennie.[/FONT]
kreaton10 napisał:
Czy bon zostanie mi przyznany?
Pytanie do wróżki...
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra