Y
Yeeti
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2015
- Odpowiedzi
- 12
Spotkała mnie nie miła sytuacja w życiu mianowicie zmarł mi ojciec 3.09.2022 na chorobę nowotworową, w pracy miał wykupioną polisę na życie 15 000zł, ja od razu 5.09.2022 zgłosiłem u ubezpieczyciela wniosek o wypłatę odszkodowania i do dzisiaj nie podjęli żadnej decyzji w sprawie wypłaty.
Sprawa jest kuriozalna bo dostałem pismo gdzie piszą że nie mogą odpowiedzieć w terminie 30 dni bo czekają na dokumentację medyczną, a później żadnej odezwy. Dzwoniłem na infolinię i nic nie wiedzą, tydzień temu napisałem pismo jaka jest decyzja w sprawie wypłaty i nie dostałem odpowiedzi.
Jest to dla mnie trudne bo pogrzeb kosztował mnie ze wszystkim 18 000zł, z ZUS dostałem tylko 4000zł, a dodatkowo wziąłem 12 000zł z karty kredytowej i 3 miesiąc płacę odsetki.
Moje pytanie w tej sytuacji:
1. Jak długo ubezpieczyciel może zwlekać z podjęciem decyzji o wypłacie odszkodowania?, czy jest jakiś maksymalny termin kiedy musi podjąć decyzję?
2. Czy mogę dostać w przypadku pozytywnej decyzji zwrot odsetek od pożyczonej kwoty na pogrzeb?
Przepraszam za brak składni ale wszystko to strasznie przeżywam, przez 4 miesiące się opiekowałem ojcem do śmierci i jestem na lekach od psychiatry.
Prosiłbym o pomoc bo nie stać mnie nawet na adwokata.
Sprawa jest kuriozalna bo dostałem pismo gdzie piszą że nie mogą odpowiedzieć w terminie 30 dni bo czekają na dokumentację medyczną, a później żadnej odezwy. Dzwoniłem na infolinię i nic nie wiedzą, tydzień temu napisałem pismo jaka jest decyzja w sprawie wypłaty i nie dostałem odpowiedzi.
Jest to dla mnie trudne bo pogrzeb kosztował mnie ze wszystkim 18 000zł, z ZUS dostałem tylko 4000zł, a dodatkowo wziąłem 12 000zł z karty kredytowej i 3 miesiąc płacę odsetki.
Moje pytanie w tej sytuacji:
1. Jak długo ubezpieczyciel może zwlekać z podjęciem decyzji o wypłacie odszkodowania?, czy jest jakiś maksymalny termin kiedy musi podjąć decyzję?
2. Czy mogę dostać w przypadku pozytywnej decyzji zwrot odsetek od pożyczonej kwoty na pogrzeb?
Przepraszam za brak składni ale wszystko to strasznie przeżywam, przez 4 miesiące się opiekowałem ojcem do śmierci i jestem na lekach od psychiatry.
Prosiłbym o pomoc bo nie stać mnie nawet na adwokata.