brak kontaktu z dzieckiem

  • Autor wątku Autor wątku litman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Akurat ona mieszka u rodziców w domu koszty utrzymania dziecka wyznaczyla mi na 2200 zl w tym 2xpo 1.5 tys na wakacje gdzie wydaje mi sie ze kazdy rodzic powinien jechac sam na wakacje z dzieckiem a nie finansowac drugiej osobie.
 
I co z tego, że mieszka z rodzicami?

Ostatni raz powtarzam - bierz to na chłodno, bo nie wróżę zbyt dobrze. Ewidentnie nie wiesz jak działa system alimentacyjny i to Cię może zgubić.

Jeśli jak piszesz zarabiasz najniższą krajową i nie jesteś w stanie zarobić więcej, to żaden sąd nie zasądzi 1000 PLN alimentów. Inna sprawa, jak pokażesz papiery (umowa o pracę, PIT za zeszłe lata) i wyjdzie, że rok temu zarabiałeś np. 5000 brutto a teraz najniższą krajową to coś zacznie nieładnie dla sądu pachnąć. Tak samo jeśli masz wykształcenie, jakieś kursy itp, mieszkasz w miejscu z dużymi możliwościami.
 
Rada powyżej, abyś się uspokoił jest jak najbardziej słuszna. Sąd będzie zwracać uwagę na twoje zachowanie, a była takie coś może łatwo wykorzystać.

Napisalam, że zabezpieczenie w sprawie o kontakty może trwać kilka miesięcy, gdyż tak w praktyce wygląda „7 dni na rozpoznanie sprawy”.

Jeśli masz pełnie władzy rodzicielskiej to masz jeszcze kilka możliwości, ale to raczej jako dowody w sprawie o ustalenie kontaktów, a nie na zobaczenie dziecka. Te dowody mogą jednak ci pomóc.

Dziecko ma 7 miesięcy. Swoimi działaniami nie spowodujesz u niego traumy czy stresu.

Jedziesz do matki i piszesz smsa, że jesteś i chcesz zobaczyć dziecko.
W przypadku braku zgody wzywasz policje.
Być może sama wizyta policji w miejscu zamieszkania zrobi swoje ( jest taka szansa). Jeśli nie to masz dowód z notatki policyjnej, że byłeś i chciałeś.
Nie rób tego codziennie. Jeśli po 2-3 razie w odstępie ( tydzień, dwa) to się nie uda to nie kontynuuj tego.

Zachowaj spokój. Poproś o video rozmowę. Dziecko jest małe, ale ty chcesz wiedzieć czy z dzieckiem jest ok.

Sprawa o alimenty to coś zupełnie innego.
Przelewaj dalej, tyle ile wysyłałeś z podpisem alimenty za miesiąc, na ………….
Jeśli kupujesz coś dziecku to pamiętaj o fakturze imiennej.

Co do wakacji to sąd w większości przypadków zgodzi się z tobą. Może być tak, że koszty będą wliczone w alimenty. Kwota 3000 zł za wakacje dla 7- miesięcznego dziecka to jednak dużo. No chyba, że matka zabiera je na 2 tygodnie all inclusive, co nie jest uzasadnianą potrzebą.
 
Szkoda ze wlasnie nie mozna łączyc spraw bo juz 27 czerwca moglbym dzecko zobaczyc o ile by respektowala sad.
Tak mam pelną wladze rodzicielska lecz dziecko nie ma mojego nazwiska tylko matki.
Jesli chodzi o policje to kolega wyzej mowil ze to bez sensu bo jeszcze powie ze ja nekam itd a boi sie ze jej dziecko zabiore. On mi tylko zdjecia malej wysyla jak zapytam oraz napisaze mi tylko jak z mala a jak napisze o spotkanie z dzieckiem to nawet nie odpisuje. Wczesniej pisala ze chce miec wsztystko prawnie zrobione. W wakacjach najlepsze jest to ze nawet jak bylismy razem to max 1 raz w roku i to jeszcze po kosztach a tutaj prosze 2x w roku i jeszcze 1.5 tys kazdy. Kocham swoje dziecko ale nie bede matce sponsorowal wakacji zwlaszcza tak toksycznej
 
Pytac co u córki codziennie? O spotkanie co drugi dzien? kobieta gdy nie odpisuje na sms o spotkaniu z dzieckiem albo moja rozmowa z rodzina odnosnie tej sytuacji ze zabronila mi kontaktu z mala i nie odpsiuje nawet to jaki dowod? czy moze sie wyprzec?
 
litman napisał:
Druga sprawa jesli ona nie odpowiada na sms to warto zadzwonic? Czy po prostu pisac co drugi dzien o kontakt z dzieckiem i tyle? Bo szczerze mowiac juz mma dosc proszenia sie o wszystko beda osoba z takimi samymi prawami

Najszybciej sprawę załatwisz... poszukaj dobrego mediatora sadowego. Podczas mediacji stwórzcie wspólnie z eks rodzicielski plan wychowawczy i ugodę alimentacyjna. Jak zwykle kluczem do normalizacji są zawsze pieniądze, czyli w Waszym wypadku alimenty. W zależności od właściwości sadu, myślę ze 1-2 miesiące i ugoda zostanie zatwierdzona przez sad.
Mediacje mogą być prywatne lub skierowane przez sad. Jesli chcesz mediacji skierowanych przez sad zloz wniosek o skierowaniu sprawy do mediacji... warunek konieczny, eks musi wyrazić zgodę na mediacje inaczej czeka was długa batalia w sadzie i będzie jeszcze gorzej.
 
litman napisał:
Druga sprawa jesli ona nie odpowiada na sms to warto zadzwonic? Czy po prostu pisac co drugi dzien o kontakt z dzieckiem i tyle? Bo szczerze mowiac juz mma dosc proszenia sie o wszystko beda osoba z takimi samymi prawami

Zadzwoń z innego numeru telefonu, którego nie zna lub manualnie zastrzeż numer i zadzwoń. NAGRAJ to. Zachowaj potem tę rozmowę w postaci cyfrowej. Zrób stenogram.
Jeśli odbierze... to masz twardy dowód, że utrudnia Ci kontakty z dzieckiem, bo Twojego telefonu nie odbiera. Zapytaj spokojnie: "cześć! chciałbym porozmawiać ze swoim dzieckiem, dlaczego nie odbierałaś?". Ciśnij aby uargumentowała DLACZEGO tak się zachowuje. Załącz to jako dowód do pisma. Załącz również kilka screen'ów SMSów, iż nie odpowiada na kontakt telefoniczny/sms'owy. Wróżę, że Sąd nie stanie po jej stronie. Sądy takie głupie nie są i doskonale wiedzą, że matki utrudniają ojcom widzenia z dzieckiem.

Wzywanie policji..nic nie pomoże, bo nie masz sądownie wyznaczonych kontaktów i macie w tej chwili pełne takie same prawa do dziecka/dzieci.

Matka moich dzieci miała tupet powiedzieć na sali sądowej, że nie słyszy telefonów ode mnie. Sąd ocenił zeznania jako gołosłowne.
 
Powrót
Góra