brak przelewu kindergeld

  • Autor wątku Autor wątku lena26xs
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Violetta P. Kochana czy wyślesz do Sachen czy do Bautzen to dla nich to samo. i tak wniosek wyląduje w Bautzen , oni sobie przekażą między sobą . moja sprawa wyglądała tak , najpierw złozyłam wniosek o KG do Familienkasse w Karlsruhe ( bo tu mój rejon) no i po tygodniu od złozenia ostatnich dokumentów dostałam decyzję i Kg . W Marcu dostalam list z info że moje dzieci przebywają na terenie Polski i moje dokumenty poleciały do Bautzen i tam kierować wszelkie dokumenty np:ze zmianą miejsca zamieszkania mojego jak i dzieci. w maju ub. roku urodziłam tu syna a młodsza córka juz byla z nami. więc Antrag do KG wysłałam do Bautzen tak samo jak zameldowanie córki w De oraz zaświadczenie ze szkoły przez podjętą tu naukę . Kindergeld wpływał do września, w październiku wstrzymali Kg na dzieci a na małego zero Kg . Pisma za pismami , dokumenty , ba zgubili dokument który Miasto wydaje tylko raz (Antrag ) i zażądali aktu urodzenia oryginalnego. Wysłałam listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. mija tydz cisza , drugi...trzeci.....miesiac ....dwa .... cisza . telefony ode mnie nie dawały żadnego rezultatu . po pół roku odesłali mi akt urodzenia z dopiskiem że odnaleźli mój Antrag. ale z KG dalej cisza. Nerwy mnie szarpły i poszłam do adwokata. przedstawiłam sytuację a adwokat telefon w rękę i dzwoni. ba nawet sie nie przedstawił , podał tylko mój nadany NR KG i pocisnął bardzo grzecznie rzucił paragrafami . Babeczka nawet mnie nie chciała do telefonu.w bardzo krótkiej rozmowie babeczka obiecała na 100% decyzje w ciągu 10 dni . my dzwoniliśmy w czwartek 13 marca , a 18 marca miałam decyzję w domu, którą robili już 14 marca . pieniadze były na koncie 20 marca z wyrównaniem za cały okres od wstrzymania na starszaki i od ur na syna . Dlatego wiem co czujecie . i moja rada jest taka , albo wygadany znajomy (koniecznie Niemiec, bo Polacy mają inny akcent) lub adwokat niech zadzwoni do Bautzen na infolinię w Waszej sprawie .
 
Frans92 jeśli nie piszą o jakiekolwiek dokumenty to znaczy ze mają komplet . tylko u nich wiecznie trzeba czekać . ja ogólnie od wstrzymania KG czekałam 6 miesięcy.
 
cytat
Niemiecka koalicja rządowa chce zaostrzyć przepisy regulujące zasady wypłacania obcokrajowcom zasiłków na dzieci - informuje w sobotę niemiecki dziennik "Bild". Celem zmian ma być przeciwdziałanie nadużyciom popełnianym przy pobieraniu świadczeń.
Redakcja powołuje się na poufny raport niemieckiego rządu, w którym jest mowa o przypadkach nieuzasadnionego pobierania świadczeń, szczególnie przez obywateli krajów UE z Europy Środkowej i Wschodniej.

"Bild" zwraca uwagę, że wielu rodziców pobiera świadczenia na dzieci, chociaż nie mieszkają one na terenie Niemiec. Z danych, do których dotarła redakcja, wynika, że Niemcy wypłacają zasiłki dla blisko 145 tys. polskich dzieci, z których ponad 28 proc. nie mieszka w Niemczech.

Ogółem zasiłki wypłacane są 14,4 mln dzieci, z których 660 tys. pochodzą z innych niż Niemcy krajów UE.

Tabloid przyznaje, że jest to zgodne z przepisami. Jak twierdzi jednak, wielu obcokrajowców zgłasza swoje dzieci do urzędu kilkakrotnie lub wręcz pobiera zasiłek na nieistniejące dzieci.

By zapobiec nadużyciom, władze zamierzają zaostrzyć kontrole, w tym uzależnić wypłatę świadczeń od posiadania indywidualnego numeru podatkowego osoby pobierającej zasiłek. Obywatele krajów UE, których dzieci nie mieszkają w Niemczech, lecz mimo to otrzymują świadczenia, będą musieli - zdaniem "Bilda" - w przyszłości pokonać więcej "administracyjnych barier" - czyli, jak wyjaśnia tabloid, poświęcić więcej czasu na wypełnianie odpowiednich wniosków.

Rząd zamierza ponadto karać imigrantów, którzy naruszają przepisy o pomocy socjalnej, zakazem wjazdu na teren RFN. Władze planują też kary za podawanie nieprawdziwych danych podczas starania się o prawo pobytu.

Miesięczny zasiłek na pierwsze i drugie dziecko wynosi obecnie 184 euro. Na trzecie dziecko świadczenie wzrasta do 190 euro, na czwarte i kolejne do 215 euro.
 
p.agus77 bardzo dziekuje za zdanie. czekam do konca marca a potem dzwonie! pani ma racje, ale dlaczego oni nawet na poczte nie odpowiadają!? to już jest beszczelnosc z ich strony, ignorowac petenta! prosze trzymac kciuki! ;) pozdrawiam

ps- ale po wpisach to mozna chyba odczytać, że cos się tam chyba ruszyło, ale nie po kolei....
 
a tak przy okazji tego,że adwokat nawet się nie przedstawił,a uzyskał informacje podając nr kindergeld........ hm ojciec mojego dziecka ponoć tam dzwonił i powiedziano mu, ze nie moga mu podać żadnych informacji!!! ? jako ojcu?? wierzyć mi się nie chce :lol: pewnie palcem nie kiwnał, "radz sobie babo" zastanawiam się, tak jak Pani sugeruje, czy ktoś znajomy z Niemiec dostałaby informacje, gdyby zadzwonił. z tym akcentem rychych niemieckim ;) ......ale slowa ojca dziecka mnie zniechęciły.....kto wie, czy on tam wgl dzwonił!?!
 
Pani Violetto P.
hmmmm coś zaczynam podejrzewać ale nie chcę pisać tego na forum . najgorsze jest to , że nie wiem jak z Pania na priv porozmawiać o moich podejrzeniach ... :( :(
 
niech Pani mnie nie załamuje :/ wlasnie znajomy Polak mieszkający w Dortmundzie zapewnił mnie o pomocy i zadzwoni tam w moim imieniu. prosze trzymac kciuki bo mam juz tego dosyć :( a jesli pani podejrzewa np.to, że ojciec dziecka by mi utrudniał dalsze otrzymywanie na dziecko świadczen, to nawet tego nie dopuszczam do mysli ...:) zobaczymy co powiedzą Bartkowi.... będę wiedziała przede wszystkim co z moim wnioskiem!? pozdrawiam
ps- o wysłaniu do Familienkasse zaswiadczenia z zakladu pracy ojca jestem zapewniona, a on dostał odmowe na papierze o otrzymywaniu swiadczen na dziecko, poniewaz nie ma go na swoim utrzymaniu , syn mieszka ze mną. może cos Pani więcej to da, te inf. nie sadzę by mi szkodził celowo
 
agus77, dziękuję za zainteresowanie. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że mam mocno utrudniuony do poczty, która jest adresowana na Niemcy w naszej sprawie.
Dziś dzwoniłem do Urzędu Marszłkowskiego, bo wiem, że kiedyś oni zajmowali się sprawami pośrednictwa w Kindergeld, ale okazuje się, że już nie. Teraz przeszło to na Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej. Może tam mi coś pomogą. I mam wielką nadzieję, że w kwietniu pieniążki się pojawią, choć jakoś wątpię :(
 
Frans92 rozumiem że studiuje Pan w Polsce .... na czym polega problem z pocztą ???? bo nie bardzo rozumiem . Ach gdybym wiedziała że Pan będzie szukał pomocy w Urzędzie Marszałkowskim dała bym już Panu odpowiedz że Oni się tym już nie zajmują gdyż równiez dzwoniłam tam w tej sprawie . i dowiedziałam się to samo co Pan .. tyle że ja dzwoniłam do Urzędu w Lutym b.r.
 
Witam,
mój mąż złożył dokumenty w kwietniu 2013 . W październiku wybrał się osobiście do Bautzen , ale nie uzyskał żadnej odpowiedzi poza potwierdzeniem , że dokumenty dotarły i ma nadany nr Kindergeld.W listopadzie przesłano nam pismo , że mam dosłać dwa dokumenty . Od tego czasu nie ma żadnej informacji co w naszej sprawie , za moment bezie rok :mad:.
Przyznam szczerze , że ręce opadają :(. Nie mam pomysłu , co zrobić , żeby sprawę przyspieszyć ... a w ogóle żeby chociaż na pisma odpowiadali , których od stycznia otrzymali aż 3 . Brak odpowiedzi na pisma , przez telefon na infolinii słychac tylko , żeby czekac ..
 
endy6 oni każdemu mówią "proszę czekać " jak dzwonił adwokat mój usłyszał "max 10 dni" no i po 3 dniach roboczych decyzję miałam w domu .
 
agus77 masz szczęście , że tak Ci się udało. W lutym w moim imieniu dzwoniła koleżanka -pieniadze mily byc za 3-4 tyg, dzwonila w marcu -decyzja bedzie w kwietniu, dzwoniła wczoraj- do 20 maja na pewno decyzja będzie. Ja kompletnie nie wiem o co chodzi. Prawda jest taka , że Pani na infolinii nie powie nic więcej , bo nie zna szczegółów poszczególnych spraw. Może tylko "odraczać " kolejny telefon :mad:
Na pisma nie odpowiadają :mad: , moja irytacja sięga zenitu , a jak czytam informację , że ludzie czekają 2-3 lata na decyzję to już w ogóle nie wiem o co chodzi. Rozumiem , że jest bałagan w tym całym Bautzen , że wniosków jest cała masa , ale nie rozumiem dlaczego "obrobienie" całej dokumentacji petenta trwa tak długi okres czasu :( . Biorąc pod uwagę , że nawet brakuje jakiś dokumentów , albo jest błąd w dokumentach- przecież przy pierwszej korespndencji można to wszystko wyjaśnić , załatwić , sprawdzić i wydać decyzję. Naprawdę nie wiem już co zrobić . Może ktoś pomoże?
 
Tak dokładnie..proszę czekać...proszę czekać ....proszę czekać....hehheh chyba tylko to potrafią mówić:(. Mąż już się w....bardzo zdenerwował i za 2 tyg na jego urlopie robimy podróż do Bautzen-twarzą w twarz może to coś ruszy. Kolega męża z pracy był tam osobiście niecałe 2 tyg temu i w parę dni miał wyrównane wszystko na koncie.....
Odezwę się po wizycie.
 
Helenkakno , mój mąż był w Bautzen w październiku . Dostał wydruk z komputera z nr Kindergeld i potwierdzenie o wizycie osobistej . Nic więcej nie załatwił. Po jego wizycie pod koniec listopada przyszło pismo o uzupełnienie nr SWIFT konta bankowego i potwierdzenie zatrudnienia od pracodawcy. Odesłaliśmy to bezzwłocznie do Familienkasse i od tego czasu znowu cisza . Ja już naprawdę nie mam pojęcia co robić . Nie wiem od czego to zależy , że jednym udaje się interweniować i dostać w kilka dni , a inni nadal czekają. Familienkasse ma 6 miesiecy na decyzję , ja czekam rok i nie wiem ile jeszcze poczekam. Nawet zastanawiałam sie czy nie wysłać ponownie kompletu dokumentów z zaznaczeniem nadanego już nr Kindergeld. No kurcze , naprawdę nie wiem co robić!!!!!! A jak kolega męża pojechał osobiście to jaka była reakcja , co powiedziała Pani zajmująca się sprawą i jak to się stało , że przez tyle czasu nie można było wydać decyzji , a tu nagle po osobistej wizycie jednak można zadziałać od ręki !
 
Ostatnia edycja:
do endy6
Może, że jak już przy tym koledze Pani weszła w system to automatycznie poszło....hm....nie wiem. Ale pojechał tylko dowiedzieć się, dlaczego wstrzymane Kindergeld-tyle powiedział mi mąż.
My na starszego ostatnie KG dostaliśmy w maju ub roku. Na młodszego złożony wniosek w sierpniu 2012 roku i nic-to już prawie 2 latka:) czekania. Więc sobie pojedziemy....przynajmniej nie będziemy mieli sobie nic do zarzucenia, że nie zrobiliśmy wszystkiego:)
 
do Helenkakno , no ja nie mam sobie nic do zarzucenia ;) bo ciągle szukam informacji na ten temat , wysłałam już kilka pism w tej sprawie , ale brak odpowiedzi , niestety :( Czekam na informację od Ciebie i życzę powodzenia w załatwieniu sprawy ;)
 
Na pewno się odezwę....My też już full pism i telefonów.....spróbować teraz trzeba na GĘBĘ :D
 
Szanowni Państwo, poszłam za sugestią , upoważniłam uprzejmego znajomego z Niemiec , zadzwonił, poprosił ładnie, ponoć mam czekać 2, 3 tygodnie. Jesli nic nie bedzie, przypomnieć się. Powiem tylko tyle, " na gębę" to mogą tylko ładnie schować nasze wnioski jeszcze niżej... Mnóstwo pracy, niestety. Pozdrawiam, 3mam kciuki za siebie i resztę. Sama się przekonują, jaką cnotą jest cierpliwość.
 
Violetta P.
Ale na GĘBĘ nie chodziło mi o to żeby na nich naskakiwać....tylko co w realu to w realu. Może źle się wyraziłam;)
My czekamy 20 m-cy to chyba już zbyt długo. Znajoma tłumaczka mieszkająca w Niemczech też kilkakrotnie dzwoniła w naszym imieniu i co....oczywiście mówią to samo.....w ciągu 2 tyg będzie KG :lol: dodam, że tak już mówią od lipca 2013 roku:). Przypominamy się średnio 1 w miesiącu plus wysyłanie pism. Więc chyba cierpliwości Ci u nas dostatek:)
 
Powrót
Góra