D
Dziekuli
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2015
- Odpowiedzi
- 2
Grzecznościowo pomagam firmie, która dostarcza internet. Mają problemy z uzyskaniem płatności o wielu klientów. Wprowadzony został "system" ściągalności płatności. Wysyłane są listy za zwrotnym potwierdzeniem odbioru z wezwaniem do zapłaty. Ostatnio jest plaga zwrotów tych listów z powodu wyprowadzki adresata. Na maile abonenci nie odpowiadają, telefonów nie odbierają, a nawet jak niektórzy odbiorą to zdarza się, że rzucają słuchawką.
Generalnie wezwanie do zapłaty, potem ponowne wezwanie do zapłaty może spowodować jednostronne rozwiązanie umowy z nałożeniem kary umownej. Niektóre z takich spraw kierowane są do sądu, ciągną się one miesiącami z powodu "adresu".
Co oni, jako firma mogą zrobić z niepłacącymi abonentami. Brak innego adresu doręczeń, a kolejna sprawa ludzie zaczynają czuć się bezkarni.... nie odbiorą listu i na tym myślą, że sprawa zakończona. Firma płaci podatki od wystawionych faktur.
Generalnie wezwanie do zapłaty, potem ponowne wezwanie do zapłaty może spowodować jednostronne rozwiązanie umowy z nałożeniem kary umownej. Niektóre z takich spraw kierowane są do sądu, ciągną się one miesiącami z powodu "adresu".
Co oni, jako firma mogą zrobić z niepłacącymi abonentami. Brak innego adresu doręczeń, a kolejna sprawa ludzie zaczynają czuć się bezkarni.... nie odbiorą listu i na tym myślą, że sprawa zakończona. Firma płaci podatki od wystawionych faktur.