aga_n20 nie jestem rozżalona, ponieważ nikt mnie nie skrzywdził. Rozwód był decyzją dwojga dorosłych osób, a więc moją i mojego eks męża. Odbył się zaocznie bez mojego udziału, a mimo to Sąd orzekł rozwód z winy mojego męża--- przyczyną rozwodu nie były zdrady.
Rozumiem, że określenie byle eks również dotyczy ciebie, bo przecież ty też jesteś po jednym rozwodzie. No można i tak. Ale ja nie o tym chciałam pisać.
Po pierwsze żaden Sąd Rodzinny i Nieletnich nie bierze pod uwagę dochodów żony osoby zobowiązanej do alimentacji, czyli w tym przypadku twoich i twojego dziecka--to już bzdura, że żądała więcej pieniędzy z alimentów twojego dziecka.
Po drugie wiem, że każda matka dba o swoje potomstwo, i tak jak ty walczysz o swojego syna tak samo i ona dba o swoje dziecko. Ona jest w tej lepszej od ciebie sytuacji, że była pierwsza. A ty świadomie podjęłaś decyzję wyjścia za rozwodnika z dzieckiem, odnoszę jednak wrażenie, że nie zdawałaś sobie sprawy, że dziecko twojego męża jest tak samo ważne jak twoje, też chce jeść, ubrać się, pójść do kina , wyjechać na wczasy itd.
W tej sytuacji dochód twojego męża przeznaczony dla twojej rodziny pozostaje po odliczeniu alimentów. A teraz odsyłam cie do kodeksu:
USTAWA
z dnia 25 lutego 1964 r.
Kodeks rodzinny i opiekuńczy.
(Dz. U. z dnia 5 marca 1964 r.)
Tytuł I.
MAŁŻEŃSTWO
Art. 60.§ 3. Obowiązek dostarczania środków utrzymania małżonkowi rozwiedzionemu wygasa w razie zawarcia przez tego małżonka nowego małżeństwa....
EKS ŻONA TWOJEGO MĘŻA MOŻE DO ŚMIERCI ŻĄDAĆ OD NIEGO ALIMENTÓW I ON BĘDZIE JE MUSIAŁ PŁACIĆ, CHYBA ŻE WYJDZIE ZA MĄŻ albo sama się ich zrzeknie , ale kto by to zrobił.
I jeszcze jedno, jeśli się nie wie dokładnie co w trawie piszczy to lepiej się nie ośmieszać. Zapraszam do lektury kodeksu - w nim ciąg dalszy informacji.