chcą oddać auto

  • Autor wątku Autor wątku lodzianin88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

lodzianin88

Użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
154
witam
Kupiłem auto w komisie,pojeździłem miesiąc i sprzedałem. Z autem nie miałem problemów. pani która nabyła auto po tygodniu chce je oddać bo twierdzi że bierze olej i mechanik jej powiedział że niedługo może się popsuć.
Wymieniła sobie już rozrząd i była w urzędzie skarbowym.
Czy może zwrócić auto. Nadmienie że nie jestem handlarzem nie mam działalności i nie znam sie na autach. W komisie sprawdziłem wizualnie, przejechałem się i było ok
 
nadmienię że auto jeździ i nic sie nie dzieje, tylko jest jakis wyciek
 
Oddać nie może. Jeśli sprzedałeś auto z wada ukryta może domagać się usunięcia wady.
 
lodzianin88 napisał:
Czy może zwrócić auto.
Może, w określonych warunkach:
Przepis prawny:
Art. 560.
§ 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wadę, kupujący może złożyć oświadczenie o ob-
niżeniu ceny albo odstąpieniu od umowy, chyba że sprzedawca niezwłocznie
i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na
wolną od wad albo wadę usunie
. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli
rzecz była już wymieniona lub naprawiana przez sprzedawcę albo sprze-
dawca nie uczynił zadość obowiązkowi wymiany rzeczy na wolną od wad
lub usunięcia wady.
 
Ale dokładnie nie wiadomo czy auto sie popsuje i kiedy to nastąpi. Kupujący twierdzi że był u mechanika który powiedział że silnik może sie popsuć.
Na tą chwilę auto chodzi nic się nie dzieje. Zresztą auto może się popsuć każdemu i nikt nie zna dnia ani godziny. A jeżeli chodzi o jakiś wyciek to nie jest wada ukryta. Też nie mam pewności czy on faktycznie był tym bardziej że auto poszło do mechanika który zanim stwierdził że auto się kiedyś popsuje to wymienił inne rzeczy które się wymienia dla zasady jak sie kupi auto..
Pani straszy mnie sądami adwokatami itd.
A gdybym nawet sprawę przegrał to która ze stron pokrywa koszty sprawy, adwokata...
 
lodzianin88 napisał:
chyba że sprzedawca niezwłocznie
i bez nadmiernych niedogodności dla kupującego wymieni rzecz wadliwą na
wolną od wad albo wadę usunie.

To bym musiał wymienić silnik,który na tą chwilę jest sprawny. A koszta tego to wartość połowy auta
...
 
To nie jest chat, tylko forum. Korzystaj z funkcji edycji...

Koszty sądowe pokrywa strona przegrana.
 
Przepraszam za błąd .

Jeśli przegram pokrywam koszty sądowe czyli 5 % w tym przypadku ceny auta na umowie. A kto płaci za np ekspertyzę rzeczoznawcy którego wynajmie ta pani co kupiła auto, albo za adwokata którego wynajmie.
I gdzie by była sprawa u kupującego czy u sprzedającego.
No i co do tego czasu dzieję sie z autem bo taka sprawa trochę trwa
 
Ona, u sprzedającego. A co ma się dziać? Nic się nie dzieje...
 
Czyli jak przegram to tylko płacę za sprawe i oddaje tyle ile jest na umowie, reszta kosztów które poniosła ta pani mni nie interesuje.
Chodzi mi o to czy tym autem może sobie do wyroku normalnie jeździć, i pogłębiać wadę o ile w ogóle taka jest.
 
Ostatnia edycja:
Nikt jej nie zabroni jeździć. Pogłębienie wady może sprawić że użytkownik będzie za to odpowiedzialny.
 
Przecież po np roku jeżdżenia auto traci na wartości, zużywają się części eksploatacyjne, licznik rośnie a mam oddać tyle co na umowie.
Skomplikowane to wszystko.
Mam nadzieję że ta pani zmieni zdanie i nie pójdzie do sądu, bo ja nie chcę teraz zwrotu auta, bo tak na prawdę nie wiem co może mi zrobić po złości, tym bardziej że już poniosła duże koszty
 
auto ma 12 lat przebieg 120.000 tys.
 
Jak gościu jeżdził do kościółka ,na rybki i po zakupy to 10 tyś rocznie to i tak dużo.
Sąsiad mój po siedemdziesiątce -sprzedał Hondę (kupił nowa )jeżdził 7 lat. Przejechane 30 tyś.:help:
No, ale to już należy wpisać do Księgi Guinnessa.
Cuda jednak się zdarzają :?
 
Udało mi się skontaktować z właścicielem auta zanim trafil do komisu, potrzebowałem kod do auta. Mieli to auto 4 lata i mowili że z małym przebiegiem sprowadzili. Ale to malo istotne. Zresztą w komisie auto było godzine:) a rocznie mozna zrobić dużo mniej niż 10 tys, jak ktoś jeździ tylko do pracy
 
Jasne bo na zachodzie samochody kupuje się tak jak w Polsce żeby się na nie patrzeć i szmatką przecierać.
Ludzie gdzie wy żyjecie :what:

Sorry OT
 
Powrót
Góra