Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Bella_Bella napisał:
A swoja droga to już się zastanawiam na takim samym biznesie jak to wydawnictwo: ...
Wypisujesz tutaj niewiarygodne bzdury.
 
Ostatnia edycja:
Wiesz Ripper ja prawnikiem nie jestem staram sie tylko pewne pewne kwestie ustalić:

1) Czy wydawnictwo nie dopuściło się podżegania do przestepstwa prosząc mnie o udostepnienie pliku i wysłanie go na maila?

2) czy legalnie zdobyli moje IP ktore jest podobno daną osobową? i czy mieli prawo zadać odemnie PESELU itp

3) czy zdobyty w ramach prowokacji materiał dowodowy jest cokolwiek warty skoro była ona bezprawna?

4) dlaczego nie zareagowali prosząc chomika o usunioecie pliku (raz mi w ten sposob usuneli film - nikt mnie o nic nie pytał poprostu skasowali) byłoby po sprawie prawda?

5) dlaczego mnie nikt nie poprosił o usuniecie lub zahasłowanie?

6) i w końcu: jak można ponieść strate w związku z barakiem sprzedaży czegoś czego się nie sprzedaje? (ksiazka jest absolutnie niedostępna - nawet na stronie wydawnicrtwa)?
 
1) Czy wydawnictwo nie dopuściło się podżegania do przestepstwa prosząc mnie o udostepnienie pliku i wysłanie go na maila?
Co to był za plik? Do jakiego przestępstwa podżegali?

2) czy legalnie zdobyli moje IP ktore jest podobno daną osobową? i czy mieli prawo zadać odemnie PESELU itp

Samo IP nie jest daną osobową. Najprawdopodobniej nie zdobyli go nielegalnie. Do ewentualnej odpowiedzialności można próbować pociągnąć tego, kto IP udostępnił (chociaż to bardzo wątpliwe).

3) czy zdobyty w ramach prowokacji materiał dowodowy jest cokolwiek warty skoro była ona bezprawna?

Na czym polegała ta prowokacja?

4) dlaczego nie zareagowali prosząc chomika o usunioecie pliku (raz mi w ten sposob usuneli film - nikt mnie o nic nie pytał poprostu skasowali) byłoby po sprawie prawda?

To pytanie do nich. Nie mieli takiego obowiązku. Może nie chcieli tracić łatwego dowodu na popełnienie przez Ciebie przestępstwa.

5) dlaczego mnie nikt nie poprosił o usuniecie lub zahasłowanie?

Jaja sobie robisz? Jak będę Ci podbierał pieniądze z konta bankowego, to napiszesz do mnie uprzejmego maila z prośbą, abym tego więcej nie robił?

6) i w końcu: jak można ponieść strate w związku z barakiem sprzedaży czegoś czego się nie sprzedaje? (ksiazka jest absolutnie niedostępna - nawet na stronie wydawnicrtwa)?

To oczywiście ma znaczenie dla wysokości roszczeń w postępowaniu karnym/cywilnym. Nie ma natomiast znaczenia dla zaistnienia przestępstwa polegającego na bezprawnym rozpowszechnianiu cudzego utworu.
 
@leszseks zgadzam się ze jest to bzdura ale niestety bardzo łatwa do wykonania...

Nie zrozumcie mnie zle...

1) nigdy nie miałam zamiaru kupić sobie tej ksiązki - przed tym jak znalazłam ją na chomiku nie wiedziałam że wogóle istnieje więc nieściągnełam jej żeby "zaoszczędzić" - wrecz przeciwnie chciałam przejrzeć tak jak zrobiłabym np w Empiku

2) czytam co najmniej jedną książkę tygodniowo, większość kupuje ponieważ ksiązki uwielbiam! I to te oryginalne, pachnące farbą i z bielutkimi prościutkimi stronami :) Czytanie z kompa to dla mnie lipa!

3) uważam ze podobnie zrobiło więksość użytkowników nie mając złych intencji i dlatego czuje że nie zaszła tu niczyja krzywda
 
Bella_Bella napisał:
1) nigdy nie miałam zamiaru kupić sobie tej ksiązki - przed tym jak znalazłam ją na chomiku nie wiedziałam że wogóle istnieje więc nieściągnełam jej żeby "zaoszczędzić" - wrecz przeciwnie chciałam przejrzeć tak jak zrobiłabym np w Empiku
Czy Ty w ogóle zdajesz sobie sprawę z czego wynikają roszczenia wydawnictwa wobec ciebie? Bo mam wrażenie, że nie.
 
Bella_Bella napisał:
Wiesz Ripper ja prawnikiem nie jestem staram sie tylko pewne pewne kwestie ustalić: ...
Na temat chomika wiele już tutaj na Forum napisano, wystarczyło wykazać minimum chęci i poszukać. Opcja: szukaj dostępna powyżej.
 
@ Ripper Prowokacja moim zdaniem polegała na tym ze każdy kto miał książkę na chomiku dostał wiadomość od jakiegoś użytkownika aby się powymieniać materiałmi do nauki języka włoskiego. Pisali że chętnie wyślą część drugą książki jeśli udostępni się pierwsza. Jesli odpowiedziałeś mieli już twojego maila, potem przysyłali Ci link w który jeśli się klikneło mieli już IP. I w ten sposób mieli gdzie wysłać list z ządaniem pieniędzy. Internet aż huczy od takich doniesień... Gdzieś czytałam o 8 latku który pożyczył od babci pieniądze by rodzice się nie dowiedzieli...
 
Nie widzę w tym działaniu nic niezgodnego z prawem. Może być ewentualnie wątpliwe etycznie. Przy okazji wyjaśniło się, że i adres IP pozyskali zgodnie z prawem.
 
A czy wogóle wiecie ile trwają tego typu sprawy?

Strasznie mnie to denerwuje bo czuje że im chodzi nie o to aby plik przestał być rozpowszechniany tylko o naciągniecie ludzi...
 
@ Ripper Prowokacja moim zdaniem polegała na tym ze każdy kto miał książkę na chomiku dostał wiadomość od jakiegoś użytkownika aby się powymieniać materiałmi do nauki języka włoskiego. Pisali że chętnie wyślą część drugą książki jeśli udostępni się pierwsza.

Ciekawy temat jednak jednego nie mogę pojąć, skoro
każdy kto miał książkę na chomiku
czyli ta książka była już dostępna, a
chętnie wyślą część drugą książki jeśli udostępni się pierwsza
, to ona była dostępna w chwili otrzymania wiadomości czy udostępniona po otrzymaniu tej niby prowokacji?

Rozumiem wysłanie np. książki na email komuś, ale udostępnienie publicznie do ściągnięcia przez wszystkich.

Ciekawe jak to robią biblioteki publiczne. Z normalnymi książkami.

I jeszcze jedno, czy za udostępnienie, udostępniający otrzymał korzyść materialną. Czy wysłali tobie drugą część?
 
Ostatnia edycja:
okobaka napisał:
... Ciekawe jak to robią biblioteki publiczne. Z normalnymi książkami.
W zgodzie z obowiązującym prawem:
Przepis prawny:
Art. 28.
[Wykorzystywanie utworów w bibliotece, archiwum, szkole]

Biblioteki, archiwa i szkoły mogą:
1) udostępniać nieodpłatnie, w zakresie swoich zadań statutowych, egzemplarze utworów rozpowszechnionych;

2) sporządzać lub zlecać sporządzanie egzemplarzy rozpowszechnionych utworów w celu uzupełnienia, zachowania lub ochrony własnych zbiorów;

3) udostępniać zbiory dla celów badawczych lub poznawczych za pośrednictwem końcówek systemu informatycznego (terminali) znajdujących się na terenie tych jednostek.

http://forumprawne.org/prawo-autors...-r-o-prawie-autorskim-prawach-pokrewnych.html
okobaka napisał:
... udostępniający otrzymał korzyść materialną. ...
Ma to jedynie znaczenie przy wysokości roszczeń uprawnionego.
 
Ostatnia edycja:
Była i jest nadal powszechnie dostępna...

Moje frajerstwo polegało na tym że odpowiedziałam im na tą prośbę o wysłanie na maila - od tego wszytko się zaczęło

Ciekawy jest też fakt ze przez dwa lata z mojego chomika było tylko jedno pobranie (moje)

Wydawnictwo już wtedy wiedziało ze na moim chomiku jest ten plik jednak zadanie zapłaty wysłali gdy pobrań było 22 (90% ludzi ma tą samą ilość pobrań) pół roku później chociaż mogli natychmiast

Stąd właśnie moja opinia że sami ją ściągali aby "nabić" ściągnięć

Aha i nic nie wysłali tzn cześci drugiej ja zresztą o nią nie prosiłam bo do niczego mi nie potrzebna (pierwsza zresztą tez)
 
LeszsekS, dzięki.

Z ciekawości, ile taka książka kosztuje?
Na razie liczą sobie 2500zł / 22 sztuki = 113.6zł
Nie są w stanie udowodnić, ile razy udostępniający ściągał dla siebie, mogło to być 1 albo 10 czy 20.

(Nie jestem fanem udostępniania, jestem fanem zdrowego rozsądku, ale nie zawsze mi wychodzi.)
 
Cytat:
Art. 79.
... b) poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej dwukrotności, a w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie
z utworu;
...

To nie cena książki jest tutaj brana pod uwagę.
 
Ostatnia edycja:
Książka kosztuje 59 zł brutto.

I ten temat też mnie zastanawia jak są w stanie zliczyć te pobrania bo:

1) jedna osoba mogła i 100 razy pobrać na własny użytek

2) same wydwnictwo mogło to zrobić


A mi się właśnie przypomniłą ważna rzecz... Zanim dostałam tego maila z prośbą o przesłanie książka znajdowała się u mnie w folderze zachomikowane który automatycznie ma hasło. Dopiero wtedy przyomnieli mi że mam taki plik i przeniosłam go gdzie indziej

Czy to może mieć jakieś znaczenie?
 
A mnie zastanawia fakt jak oni w ogóle udokumentowali, że mają prawa autorskie do tego? Jak wierzą komuś na "gębę" to tylko pozazdrościć...
 
Najwyraźniej nigdy wydrukowanej książki nie miałaś w ręku, zastanów się choć przez chwilę.
 
@LeszsekS ... tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie
z utworu ...

Czyli kwota 2500zł dotyczy zgody na korzystanie.

Korzystanie z utworu? Rozumiem, że ten zwrot odnosi się do wielu sytuacji.
Czyli należy odpowiedzieć "W jakim celu utwór został wykorzystany przez udostępniającego i jaki miał w tym zamiar?".

książka znajdowała się u mnie w folderze zachomikowane który automatycznie ma hasło
Istotne, bo jeśli plik był powiedzmy zablokowany a potem miesiąc a nie cały rok bez hasła to już zmienia postać rzeczy. Jeśli nie była to typowa masówka a udostępnienie dla siebie to zmienia postać rzeczy. Chyba, że ktoś znalazł plik i podał link na jakimś forum warez-owym.

Głównie chodzi o szkodliwość i o sprecyzowanie celu, książka była dostępna dla wszystkich? i to jest niedobrze, ponieważ mogła służyć nie tylko udostępniającemu. Celem samego posiadania na serwerze mogło być zabezpieczenie, żeby książka nie zginęła i była dostępna pod ręką(internet). Dostępna dla wszystkich i bez hasła aby się nie trzeba było logować na innych komputerach(możliwość utraty hasła). Zamiarem udostępniającego mogło być korzystanie wyłącznie dla siebie.

Pozostaje jeszcze to wysłanie kopii na email i treść w nim zawarta.

Nic mądrego więcej nie wymyślę.

Teraz ciekawi mnie, jak to jest, jeśli pożyczam normalną książkę innej osobie?
Rozumiem, że kupno książki pozwala mi na korzystanie z niej do czytania, ale już jako osoba prywatna nie pozwala się nią dzielić ?
 
Powrót
Góra