durlex napisał:
->
Gdyby do wygrania sprawy wystarczyło zanieść do sądu logi z adresem IP, nikt nie proponowałby kilkukrotnie niższej ugody.
Też tak myślę.
Wątpię, żeby tak "profesjonalne" i etyczne kancelarie, które postanawiają zarabiać w ten sposób, są tak uprzejme i dają możliwość pójścia na ugodę zarabiając przy tym tylko z 1/10 tego co by mogli. Jakby mieli 100% szans na wygraną, to by nawet nie wysyłali ugody.
Wg mnie najlepiej na początku straszyć mejlem, część osób kontaktując się i przyznając, od razu pisze na siebie wyrok, Ci co tego nie zrobią, może sprawa trafi do prokuratury, tu znów nie da się udowodnić po IP, kto jest sprawcą (chyba, że sam się przyznasz), sprawa jest umarzana, kancelaria ma dane (o to im chodziło), znów straszą, tym razem bardziej personalnie, część osób myśli "O Boże, mają już moje dane osobowe, wiedzą kim jestem, teraz na pewno przegram w sądzie", tutaj kolejna część osób się wystraszy i pójdzie na ugodę, (kancelaria na tym nic jeszcze nie traci) a pozostali może trafią do sądu cywilnego (tutaj już kancelaria musi zainwestować w sprawę), ale jakie tam są na Ciebie dowody? Takie same, znów IP to nie Ty, no chyba, że się przyznasz, ale jak nie to skąd w ogóle prawo do składania na ciebie sprawy w sądzie, jak wyraźnie poprzednio uznano, że to nie Ty zrobiłeś, bo nie ma na Ciebie dowodów, tylko co najwyżej na IP.
W skrócie przegrasz, jeśli się przyznasz albo podpiszesz jakąś ugodę (czyli też się przyznasz...), w innym wypadku ciężko powiązać Ciebie z IP, nawet jeżeli jesteś właścicielem internetu w domu, albo chomika i do tego się akurat przyznasz. Przecież nie musisz zrobić tego Ty, skoro jest wielu użytkowników zarówno komputera jak i np. chomika. Oskarżą niewinnego właściciela IP albo chomika? Przecież tak nie można.
Nie jestem prawnikiem, ale czy to nie tak wygląda?
Jawna próba naciągania na ugody, na każdym etapie.
Oczywiście, nie żebym nakłaniał do kłamania w sądzie, czy oszustw lub w ogóle słuchania mnie, ale w większości przypadków tak właśnie wygląda sytuacja ofiar tego trollingu, bo nie są jedynymi użytkownikami zarówno internetu jak i komputera czy chomika.
Powtórzę, że nie pochwalam piractwa, ale bardziej wkurzają mnie takie nieetyczne zagrania, bo zamiast policja zajmować się czymś pożytecznym to zajmuje się głupotami i jest wykorzystywana tak naprawdę w zdobycia danych osobowych do dalszego straszenia.
Na to powinien być paragraf, na wykorzystywaniu policji do własnych celów.