Chomik,policja,longpress

  • Autor wątku Autor wątku lola123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
LeszsekS napisał:
A zadaniem tego przepisu prawnego jest, w razie wątpliwości, domniemywać korzystniejsze rozwiązanie interesów twórcy, którym jest licencja na korzystanie z utworu, a nie przeniesienie praw autorskich majątkowych.
Dokładnie do tego dążyłem.

Nie wiem w jakim kierunku dąży ta dyskusja bo chyba nie w tym co trzeba.
Sprawa jest prosta.
Umowa została sporządzona błędne.
Nie zostały w sposób prawidłowy przekazane prawa autorskie materialne.
Nie zostały wymienione żadne pola eksploatacji utworu.
Umowa była sporządzona ze szkołą językową co podkreślone jest w umowie jako Zamawiający. ( Ta szkołą nie posiada żadnej osobowości prawnej co stwierdzone jest w aneksie z 2013 roku )
W związku z tym, że umowa była sporządzona błędnie, prawa autorskie materialne nie zostały przekazane w sposób prawidłowy, nie ma w umowie nic o licencjach w żadnej postaci.
Pan Zbysio mimo że zapłacił za wykonanie opracowań/materiałów dydaktycznych nie miał żadnych praw do tych utworów/dzieł czy jak by to tam zwał nie ma znaczenia.

Wszystkie działania Pana Zbysia w latach 2005-2013 nie miały żadnych podstaw prawnych.

Można się czepiać i szukać haczyków które miały by na celu utrzymanie tej umowy ale aneks z 2013 roku bezspornie świadczy o tym, że ta umowa była bezwartościowa.


W między czasie jak to piszę zarżałem na stronę Wydawnictwa i potwierdziło się to co pisze LeszsekS w tym momencie sprzedawana jest tylko licencja.
W tym momencie bo zostało to zmienione przez Longpress.
Wcześniejsza odsłona strony była zupełnie inna.
Były podręczniki, autorzy i ich cena razem z licencją.
Można to zobaczyć na printscrenach z programów TV jakie zostały o tym nakręcone.
Ze strony i z podręczników znikły nazwiska autorów.
Jest to zgodne z aneksem do umowy zawartym z autorami,że przy zmianie czegokolwiek w podręcznikach nie będzie to już uznawane za ich dzieło.

Zostaje rozmowa o tym co było czyli stara nieważna umowa i sprawy które moim zdaniem toczą się bezprawnie a ludzie wyroki dostają niesłusznie.

Nie wiem tylko jednego.

Co w przypadku gdy przed sądem zostanie udowodnione że ta umowa jest nic nie warta i Pan Zbysio robił to wszystko przez te lata nielegalnie.
Co z ludźmi którzy w tych latach dostali wyroki, zapłacili ugody. Czy to jest w jakikolwiek sposób do odkręcenia ?
 
andyandy napisał:
... Pan Zbysio mimo że zapłacił za wykonanie opracowań/materiałów dydaktycznych nie miał żadnych praw do tych utworów/dzieł czy jak by to tam zwał nie ma znaczenia. ...
Jak widać Twoja odporność na wiedzę jest żenująca, niczego nie zrozumiałeś o czym tutaj pisałem. Nadal wypisujesz swoje niedorzeczne wnioski. Przeczytaj wszystkie wcześniejsze posty ze zrozumieniem i nie naciągaj faktów do swojej teorii oraz nie interpretuj samodzielnie skoro nie rozumiesz tematu.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Niezależnie czy zasadne jest twierdzenie, że nie doszło do skutecznego przeniesienia praw autorskich majątkowych, to nie tylko autorka opracowania ma prawo do dochodzenia roszczeń z tytułu bezprawnego rozpowszechniania. Będzie nim też uprawniony posiadacz praw autorskich majątkowych utworu pierwotnego.

Cytat z "Gazeta Prawna" :
Brak w umowie precyzyjnych postanowień w kwestii praw autorskich powoduje, że zlecający, mimo że zapłacił twórcy, formalnie nie nabywa prawa do swobodnego wykorzystania utworu w sposób nienaruszający tych praw.

leszsekS Może masz rację i jestem odporny na wiedzę.
Nie jest naciąganiem faktów oczywista sytuacja że Umowa z autorami podręcznika była sporządzona błędnie i nie dawało Panu Zbysiowi żadnych praw do tych opracowań.
Nie było żadnych materiałów do których Pan Zbysio miał jakiekolwiek prawa i były one wykorzystane do utworzenia tych opracowań.
Z twojego podpisu wnioskuję że masz dużo wspólnego z prawem autorskim choć mogę się oczywiście mylić.
Czy jako administrator tego forum jesteś zawsze nieomylny i masz zawsze rację ?
Wysłałem ci wczoraj prywatną wiadomość z informacją że mogę przesłać ci kopię tej umowy abyś się z nią zapoznał. Niestety nie jesteś tym zainteresowany choć wiadomość z ostrzeżeniem za niepodpisane cytaty od ciebie do mnie dotarła.
Jesteśmy chyba po różnych stronach barykady i każdy ma swoje racje. Ty bronisz praw autorskich a ja staram się bronić ludzi którzy padli ofiarą perfidnego przekrętu.
To jest forum prawne i we wszystkich innych działach udzielane są porady.
W tym temacie nikt z was Moderatorów czytających wszystko i mających świadomość że całą ta sytuacja w jakiej są ci wszyscy ludzie nie pomógł nic a nic. wiele osób miało dostęp do dokumentów sądowych i chętnie by je udostępniła aby ktoś się z was się z nimi zapoznał i może pomógł.
Pierwszy post jest z 2012 roku. prawie 3 lata temu. I nie pomógł nikt. Każda deska ratunku jest tylko obalana. I tak pewnie dostane za to co napisałem bana albo zostanie wszystko wyedytowane i skreślone.
Ja tu jestem bezinteresownie. Moja sprawa z longpress zakończyła się pozytywnie i mógł bym sobie wszystko olać ale wiele osób czytających to forum i ten temat nie ma takich perspektyw. Wiele osób nie ma na chleb i muszą płacić Panu Zbysiowi za coś czego nie zrobili, ludzie stracili komputery,pracę, pobrali kredyty aby spłacić kary.
Rozumiem że porady prawne kosztują. A skoro kosztują i nikt nie chce w inny sposób pomóc to po co jest to forum ? Po to aby ludzie mogli sobie pomarudzić ?

Zadałem proste pytanie:
Co w przypadku gdy przed sądem zostanie udowodnione że ta umowa jest nic nie warta i Pan Zbysio robił to wszystko przez te lata nielegalnie.
Co z ludźmi którzy w tych latach dostali wyroki, zapłacili ugody. Czy to jest w jakikolwiek sposób do odkręcenia ?

Bez odpowiedzi. Szkoda

Daje sobie siana z pisaniem czegokolwiek bo i tak to nic nie daje i do niczego nie doprowadzi.
 
Ostatnia edycja:
To ja już w tym momencie też nie rozumiem.
Załóżmy, że jestem wykładowcą.
Zgłasza się do mnie właściciel szkoły językowej, żebym napisał mu dedykowaną książkę.
Zawieram z nim umowę i udzielam licencji na wykorzystywanie tej książki.

I co w tym momencie tracę wszystkie prawa a ten nabywca może sobie dowolnie odsprzedawać licencję innym osobom zezwalającą na dalsze rozpowszechnianie tej książki i pozywać innych o naruszenie autorskich praw majątkowych?

Chyba trochę przesadzasz LeszsekS.
 
A ja się jeszcze zastanawiam nad jedną sprawą...

Kiedy ***mod*** zgłasza sprawę do prokuratury na podstawie zdjęcia, to jakie IP jest podejrzane?

Ostatniego logowania?
Daty wrzucenia pliku?
Najczęstszego logowania?
Daty zrobienia printscreena?

Przecież to mogą być różne IP z różnych miejsc czasem.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Pan Zbysio ma printscreny kont na chomikuj.
Zgłasza nicki do prokuratury i to całe swoje ble ble ble o prawach autorskich.
Prokuratura występuje do chomikuj o podanie nr ip z jakich się logowano na to konto.
Chomikuj trzyma wszystkie logi przez 3 miesiące więc ma co podawać i na życzenie prokuratury musi to zrobić.
Prokuratura mając logi zgłasza się do dostawcy/operatora internetu o adresy klientów.
( nawet jak masz zmienne ip to u dostawcy/operatora wszystkie ip które miałeś są )
Prokuratura otrzymuje wszystkie dane osoby która jest odbiorcą.

Jedyny dowód w sprawie to printscren konta chomikuj na którym widnieją pliki i nick razem ze stroną giełdy papierów wartościowych dla potwierdzenia czasu zrobienia printscrena. Reszta to zeznania Pana Zbysia.

Dalej to już w zależności od tego jaki rejon polski i jaka prokuratura.
Nieraz wizyta dzielnicowego, nieraz wezwanie na przesłuchanie w charakterze świadka, nieraz wjazd na chatę i sprawdzenie komputera na miejscu a nieraz wjazd na chatę i zabranie komputerów do sprawdzenia.
 
No tak, ale w sytuacji której ja uczestniczę (jako aktualny właściciel IP) jest nieco zamieszane a mianowicie:

Plik wrzucony w ogóle parę lat temu poza granicami Polski, nawet nie wiem na kogo danych..
Ostatnie logowania są na IP którego ja jestem właścicielem, ale nie tylko...

Co jeszcze ciekawiej mój adres "instalacji IP" nie jest adresem zameldowania.

Generalnie dużo różnych IP z różnymi właścicielami się przemieszało na tym koncie i zastanawiam się które jest brane pod uwagę, bo ostatni z dnia printscreena jest raczej mój i ewentualnie gdzie spodziewać się nawiązania kontaktu z policją...


A swoja drogą skąd wiesz, że Chomik trzyma 3 miesiące logi? Nie przypadkiem parę lat?
 
Ostatnia edycja:
andyandy napisał:
... Wysłałem ci wczoraj prywatną wiadomość z informacją że mogę przesłać ci kopię tej umowy abyś się z nią zapoznał. ...
Sugerujesz pomoc po za Forum, przestudiuj ponownie jego regulamin !

adamos22 napisał:
...
I co w tym momencie tracę wszystkie prawa a ten nabywca może sobie dowolnie odsprzedawać licencję innym osobom zezwalającą na dalsze rozpowszechnianie tej książki i pozywać innych o naruszenie autorskich praw majątkowych? ...
A skąd tak absurdalne wnioski, licencjobiorca może tylko korzystać w ramach dozwolonych licencją. Licencjodawca może w dowolny sposób kształtować warunki licencji, również zezwalając na sublicencjonowanie. Czytaj posty ze zrozumieniem.

kamillo211 napisał:
... A swoja drogą skąd wiesz, że Chomik trzyma 3 miesiące logi? Nie przypadkiem parę lat?
12 miesięcy, po tym czasie musi je anomizować.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
również zezwalając na sublicencjonowanie
I taki licencjobiorca (tutaj konkretna osoba, pan Zbigniew) może występować jako poszkodowany wobec naruszenia autorskich praw majątkowych?
 
LeszsekS napisał:
Ale kto nim jest w tym wypadku?
Autor(twórca), który udzielił nabywcy jedynie licencji na korzystanie z utworu, czy licencjobiorca?
 
Jedyną możliwość wskazałem w poście #405.

PS.
Miałem otwarte kilka wątków i w poprzednim poście wstawiłem nie tę informację.
 
LeszsekS napisał:
Sugerujesz pomoc po za Forum, przestudiuj ponownie jego regulamin !

Ta twoja interpretacja jest bardziej żenująca niż moja odporność na wiedzę. Chciałem abyś przeczytał i mógł wypowiedzieć się na ogóle na ten temat.
Po co mi pomoc poza forum jak ja mam z Longpress spokój ?
To ja nie czytam ze zrozumieniem ?
Skoro masz w podpisie to co masz to niestety ale sugeruje to wszystkim iż możesz mieć wiele wspólnego z prawem autorskim. Niestety twoje wypowiedzi ograniczają się do obalania wszystkich sposobów w jaki można by pomóc komukolwiek. Mając jakąkolwiek wiedzę i wypowiadając się w temacie od jego początku przez 3 lata wiedziałeś i wiesz jak się kręci biznes longpress bo każdy kto tu zagląda wie o co kaman. Będąc w temacie i czytając moje wypowiedzi wiedział ***Regulamin §10***
ja nie mam wykształcenia prawniczego a skoro tak wszchwiedzący jesteś o prawie autorskim to pewnie masz a skoro tu jesteś to mógłbyś czasem komuś pomóc a nie tylko pisanie to nie tak , tamto nie tak.
Poczytaj swoje posty to zrozumiesz.

A i miałem z Tobą nie gadać. Przepraszam.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
andyandy napisał:
... Chciałem abyś przeczytał i mógł wypowiedzieć się na ogóle na ten temat. ...
Pomoc jest udzielana wyłącznie na forum, czemu inni nie mogą się zapoznać z Twoimi cudownymi dokumentami ? Czemu nie złożysz doniesienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa skoro posiadasz tak niezbite dowody przestępczej działalności? Swój pierwszy post w tym dziale napisałeś 11 lutego podając cudowna receptę na rozwiązanie problemu od początku wzbudzając kontrowersje choćby mierną znajomości zagadnienia. Póki co Twoje zachowanie zaczyna mieć znamiona celowego wywoływania zamieszania.
andyandy napisał:
... skoro tu jesteś to mógłbyś czasem komuś pomóc a nie tylko pisanie to nie tak , tamto nie tak. ...
Na roszczeniową postawę mam tylko jedna odpowiedź, żądać możesz na realu za kasę i też nie zawsze.
 
Ostatnia edycja:
LeszsekS napisał:
Pomoc jest udzielana wyłącznie na forum
Nie zauważyłem abyś pomógł w tym wątku komukolwiek w czymkolwiek.

LeszsekS napisał:
Na roszczeniową postawę mam tylko jedna odpowiedź, żądać możesz na realu za kasę i też nie zawsze.
Nigdzie nie napisałem nic o żadnych roszczeniach i nie żądałem od ciebie nic. liczyłem tylko na jakąkolwiek pomoc dla innych skoro masz doświadczenie w dziedzinie prawa autorskiego, Jesteś tu modem, forum jest do pomocy. W jednej prokuraturze sędzia wie o co chodzi a w inne nie i gdyby dojść w końcu konkretnie co jest w tym wszystkim nie tak to było by z tego ogólne lekarstwo dla wszystkich na działalność Pana Zbysia.
Gadka bez sensu bo zaśmieca wątek i tą rozmowę uważam z mojej strony za zamkniętą.
 
Ostatnia edycja:
andyandy napisał:
... liczyłem tylko na jakąkolwiek pomoc skoro masz doświadczenie w dziedzinie prawa autorskiego, ...
Przecież to Ty oznajmiłeś wszystkim, że wygrałeś swoja sprawę
andyandy napisał:
... pokonałem Longpress. ...
i masz cudowną receptę. Wskazałem tylko, nie tylko ja, błędy w Twojej interpretacji. Wskazywałem to nie tylko Tobie:
LeszsekS napisał:
Nie jestem tu od wiary, ale między innymi zwracam uwagę aby użytkownicy nie wypowiadali się w tematach, o których nie maja pojęcia i nie pisali bzdur. :ok:



PS.
Nie rzecz w tym po czyjej stronie się stoi tylko jakie bzdury się wypisuje.
 
Ostatnia edycja:
Mi się udało, kilku innym osobom też ale trzeba wiedzieć co mówić co pokazać i na co się powoływać.
W moim przypadku udowodniłem że nie da się usunąć folderu zachomikowane bo jest zablokowany odgórnie przez administratora serwisu. Przed sędzią i prokuratorem utworzyłem nowe konto na chomiku zachomikowałem zdjęcie swojej siostry z jej konta i pokazałem że tego folderu nie da się usunąć. Dołączyłem do wszystkiego moją korespondencję z chomikuj że nie mogę usunąć tego folderu oraz informację zwrotną z ich strony że folder jest odgórnie zablokowany przed usunięciem, przedstawiłem w sądzie wszelkie materiały łącznie z wszystkim co było na tym forum + wszystkie artykuły jakie były na temat Longpress w internecie i materiały video nakręcone przez tvp. Plików i folderu zachomikowane nie miałem już 6 mniesięcy wcześniej przed wezwaniem na policję. Sędzie był obeznany w internecie i znał temat firmy Longpress. Zostałem uniewinniony. Mi się udało ale w wielu przypadkach tak nie było bo sędziowie nie mieli pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. LeszsekS Wykasowałeś z mojego posta wypowiedz dziewczyny która była nagabywana przez firmę longpress i straszona. Co było ważną kwestią bo niewiele osób nie wie że takie zachowanie jest przestępstwem. W swoich zeznaniach Pan Zbysio oświadczał że firma Longpress nigdy pierwsi nie dzwonią. W programie tv udowodnione jest że firma longpress i firma Najlepsza windykacja należą obie do Pana Zbysia to ten sam pokój i telefon do longpress i najlepsza windykacja odbiera ta sama osoba. Dziwnym trafem na chomikuj ktoś kogoś prosił właśnie o udostępnienie plików longpres po czym następnego dnia już było na poczcie @ info od najlepsza windykacja. Każdy ma prawo i możliwość zgłosić do chomikuj nadużycia praw autorskich. Oficjalnie rzecznik prasowy chomikuj powiedział że nie ma w ich korespondencji żadnego śladu po takiej informacji od lingpress ani nikogo innego kto by zgłaszał te pliki i na prośbę prokuratury zostanie to udostępnione. Pan Zbysio w swoich zeznaniach pisze że to zgłaszał do chomikuj. Dziwnym trafem wiele plików znika po takim zgłoszeniu a pliki Pana Zbysia nie znikły. Nigdy tego nie zgłaszał bo uciął by sobie rękę która go karmi. W odwołaniach od wyroków uniewinniających pisze jak to te podręczniki są jego jedynym źródłem utrzymania i nie ma za co chleba kupić a wystarczy poszperać w internecie i wyskakuje w ilu to spółkach jest współudziałowcem i do tego z jakim kapitałem są te spółki notabene prawie rodzinne. Jeżeli ktoś o tym wszystkim nie wie i idzie do sądu jak ciele na rzeź nie mając nawet pojęcia że padł ofiarą przekrętu to jak może się bronić ? Może ja jestem Matka Teresa z Kalkuty i chciałbym tym wszystkim ludziom pomóc. Może liczyłem że na takim dużym forum prawnym ktoś też się tym zainteresuje. Może nie znam dokładnie zwrotów związanych z całym tym prawem autorskim ale to że go nie znam nie oznacza że ktoś kto je zna może jechać po mnie albo po innych komentując " nie wiesz o czym piszesz, bzdury opowiadasz" to jest tylko użycie nie takiego zwrotu jak powinno sie użyć i fajnie,normalne było by przeczytać coś w stylu "Nie o to pojecie ci chodziło bo powinno być to określone tak i tak" Grzeczność nie boli.
Stwierdzenie typu "Na roszczeniową postawę mam tylko jedna odpowiedź, żądać możesz na realu za kasę i też nie zawsze" to co to ma być ? reklama albo zaproszenie na prywatne usługi ?
Jestem zarejestrowany na wielu forach i wielu adminów ma fazy królowania i bycia najważniejszymi. Wiem że z czasem to przechodzi, ludzie dojrzewają i potem jest już ok.

Więc ja opisałem jak było u mnie i jeżeli komuś mogę coś poradzić to tak jak pisałem w pierwszym poście. Nie czekacie na ostatnią chwilę tylko zbierajcie wszystko co możecie na temat tego przekrętu i nieście printscreny, zdjęcia i wszystko co sie da wcześniej aby sędzie mógł się z tym wszystkim zapoznać wcześniej bo na sprawie może być za późno.
Nie każdy sędzia wie jak się kręci świat internetu i dla wielu sędziów ściąganie z internetu czegokolwiek jest piractwem. Wielu sędziów nie ma pojęcia czy sie różnią prawa autorskie od praw autorskich materialnych, co jest zbywalne a co nie. Taki mamy kraj a jaki kraj tacy terroryści.
 
@andyandy

Ja osobiście bardzo doceniam Twoje posty tutaj.

Tylko mam taka małą prośbę ( o ile moderatorom to nie przeszkadza) czy mógłbyś w jednym poście opisać swoją całą historię od dostania listu czy tam mejla aż do obecnej sytuacji? Jak reagowałeś i jak sobie radziłeś ze wszystkim Bo trochę się pogubiłem i nie załapałem chyba wszystkiego w porozbijanych postach, a taka historia w jednym miejscu myślę, to najlepsze co można tu zrobić.
 
Kamillo221 masz wszystko napisane. Nie ułożę do tego jakiejś historii. opisane wszystko wyżej jak było i co zrobiłem.
 
andyandy napisał:
... i pokazałem że tego folderu nie da się usunąć. ...
A jakie ma to mieć znaczenie kontekście bezprawnego rozpowszechniania?
andyandy napisał:
... Zostałem uniewinniony. ...
Na razie to są tylko i wyłącznie Twoje słowa.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra