A
adriano345
Użytkownik
- Dołączył
- 04.2017
- Odpowiedzi
- 39
Dzień dobry,
Zastanawia mnie poniższy kazus.
Pochodząca z Ukrainy 24-letnia Olena M. pracowała w ekskluzywnej restauracji w Krakowie jako kelnerka. Pewnego dnia obsługiwała grupę mężczyzn w średnim wieku. Panowie byli dobrze ubrani i sprawiali wrażenie ludzi majętnych. Podając mężczyznom rachunek Olena M. zapisała na odwrocie swój numer telefonu. Zgodnie z oczekiwaniami kobiety po kilku dniach zatelefonował do niej jeden z mężczyzn, proponując spotkanie. W trakcie spotkania Roman D. powiedział dziewczynie, że jest producentem filmowym, zaś po jego zakończeniu odwiózł ją do miejsca zamieszkania. Olena M. zarosiła mężczyznę do środka, gdzie pili przyniesiony przez niego alkohol. Roman D. próbował odbyć z kobietą stosunek seksualny, jednakże ta opierała się temu, bowiem mężczyzna był mało atrakcyjny. Uległa dopiero, gdy obiecał jej rolę w tworzonym przez niego filmie. Następnego dnia o poranku Roman D. przyznał, że zmyślił historię o byciu producentem filmowym i zgodnie z prawdą wyjaśnił, iż prowadzi działalność gospodarczą w zakresie serwisu sprzętu AGD.
Czy Roman D. będzie w tym wypadku odpowiadał za przestępstwo stypizowane w art. 197 k.k.?
W mojej ocenie nie, ponieważ Olena M. kierowała się błędną pobudką, co do stanu faktycznego i w tym wypadku nie można mówić o zrealizowaniu wszystkich znamion opisanych w tym typie czynu zabronionego. No właśnie, czy istnieje w prawie karnym instytucja błędnej pobudki/motywu, czy właściwym byłoby tu raczej zastosowanie po prostu błędu co do faktu? Nie rozumiem tego do końca i stąd pytanie.
Zastanawia mnie poniższy kazus.
Pochodząca z Ukrainy 24-letnia Olena M. pracowała w ekskluzywnej restauracji w Krakowie jako kelnerka. Pewnego dnia obsługiwała grupę mężczyzn w średnim wieku. Panowie byli dobrze ubrani i sprawiali wrażenie ludzi majętnych. Podając mężczyznom rachunek Olena M. zapisała na odwrocie swój numer telefonu. Zgodnie z oczekiwaniami kobiety po kilku dniach zatelefonował do niej jeden z mężczyzn, proponując spotkanie. W trakcie spotkania Roman D. powiedział dziewczynie, że jest producentem filmowym, zaś po jego zakończeniu odwiózł ją do miejsca zamieszkania. Olena M. zarosiła mężczyznę do środka, gdzie pili przyniesiony przez niego alkohol. Roman D. próbował odbyć z kobietą stosunek seksualny, jednakże ta opierała się temu, bowiem mężczyzna był mało atrakcyjny. Uległa dopiero, gdy obiecał jej rolę w tworzonym przez niego filmie. Następnego dnia o poranku Roman D. przyznał, że zmyślił historię o byciu producentem filmowym i zgodnie z prawdą wyjaśnił, iż prowadzi działalność gospodarczą w zakresie serwisu sprzętu AGD.
Czy Roman D. będzie w tym wypadku odpowiadał za przestępstwo stypizowane w art. 197 k.k.?
W mojej ocenie nie, ponieważ Olena M. kierowała się błędną pobudką, co do stanu faktycznego i w tym wypadku nie można mówić o zrealizowaniu wszystkich znamion opisanych w tym typie czynu zabronionego. No właśnie, czy istnieje w prawie karnym instytucja błędnej pobudki/motywu, czy właściwym byłoby tu raczej zastosowanie po prostu błędu co do faktu? Nie rozumiem tego do końca i stąd pytanie.