Co sklep ma zrobić z zareklamowanym towarem?

  • Autor wątku Autor wątku MoonWalk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

MoonWalk

Użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
155
Witam.

Zawsze mówi się tu i w internecie o reklamacji od strony konsumenta, ale w sumie nigdy nie zastanawiałem się, aż do czasu gdy wymusiło to oczywiście życie, jak ta reklamacja wygląda od strony sprzedającego :) W związku z tym mam kilka pytań:

1. Sprzedawca przyjmuje reklamację. Naprawia towar na własny koszt. Oddaje kupującemu. Towar się psuje. Kupujący tym razem chce skorzystać z gwarancji, NIE MOŻE - w tym momencie (w zależności od zapisów gwarancji) teoretycznie gwarancja jest już nieważna, bo towar był naprawiany nie przez producenta.

Czy sklep jest zobowiązany do informowania o tym kupującego, że straci gwarancję?

2. Jakie są konsekwencje, gdy sprzedający, po przyjęciu reklamacji... wyśle towar na naprawę gwarancyjną? W sensie - jeśli okazałoby się, że producent odmówi, a kupujący spróbuje na swoją rękę jeszcze raz i dowie się, że towar był już u producenta. To co wtedy grozi sprzedawcy za takie "oszustwo"?

3. Jakie w zasadzie sklep ma możliwości w przypadku rozpatrywania reklamacji? Czy odmowa musi być uzasadniana pieczątką jakiegoś rzeczoznawcy?

4. Z tego co się orientuję, klient nie ma prawa żądać od razu zwrotu gotówki. A czy ma prawo decyzji między wymianą/naprawą, czy to już leży w gestii sprzedawcy, co mu będzie łatwiej wykonać?

5. Co tak właściwie sprzedawca może zrobić z przyjętym do siebie sprzętem? Przecież niesprawnego towaru już nie sprzeda, nie będzie go kolekcjonował na zapleczu, a i nie on jest winien w sumie całemu zajściu, tylko producent. Jakie tu sprzedawca ma prawa co do towaru, którym obraca? Może niesprawny towar zareklamować w hurtownii/u producenta?
Bo jak mi się wydaje, to tutaj mają zastosowanie rękojmia, tylko niegdyś czytałem, że przy zakupach firmowych jest ona skrócona do jednego roku.
A teraz już chyba tego nie ma?


* W ogóle pogmatwało się to z tego co widzę. Jeszcze przed zmianami z bodajże początku 2014 roku (?) ogarniałem to w miarę przyzwoicie, a teraz mam jakieś rozdwojenie jaźni. Raz reklamacje nazywa się rękojmią (bo zniesiono chyba termin "niezgodność towaru z umową"?), raz rozdziela, a raz łączy umowę sprzedaży ze sprzedażą konsumencką.

Czy jest ktoś w stanie odpowiedzieć mi na te pytania? Bo pewnymi momentami, czytając na stronach cytowane przepisy mam wrażenie, że albo są przedawnione, albo prawo samo sobie przeczy...
 
"Wyrzucić do kosza" i wpisać w stratę.
Oczywiście nie dosłownie wyrzucić do kosza.
 
Czy mógłbym prosić o jakieś dokładniejsze odniesienie się do mojej wypowiedzi?
 
Zamiast czekać na gotowe odpowiedzi podane na tacy wystarczy, ze przeczytasz wczesniejsze wątki na forum. Jest ich przynajmniej setka.

Tam wszystko zostało napisane.

Poza tym, na stronach UOKIK są ciekawe opracowania w/w tematów.

Mozesz takze przeczytać odpowienią Ustawę.

Dasz radę?

Nie marnuj ludziom czasu. Sam oczekujesz gotowych odpowiedzi a nie chce ci sie poswiecic troche czasu na czytanie jak wyzej.
 
To po co właściwie jest to forum? Bo już któryś raz się spotykam z przypadkiem, że ktoś robi więcej problemów niż pomocy tu

Gdyby to było takie jasne, nie prosiłbym o pomoc. Widocznie jestem ZA GŁUPI, żeby zrozumieć prawniczy język, i dlatego proszę o rozjaśnienie kwestii na forum.
 
MoonWalk napisał:
To po co właściwie jest to forum? Bo już któryś raz się spotykam z przypadkiem, że ktoś robi więcej problemów niż pomocy

Z tego co zauwazylem, forumowicze pomagają w konkretnych przypadkach. Twój taki nie jest.

Widzę, ze męczą cię jakieś rozterki - na takie coś pomoze przeczytanie wczesniejszych wątków albo prawnik w realu.

MoonWalk napisał:
i dlatego proszę o rozjaśnienie kwestii na forum.

Wystaczy, ze przeczytasz opracowania nowej Ustawy dostępne na stronach UOKIK.

Ale z tego co widze, nie zrobiles tego.
Trudno.

I nikt nie robi tutaj problemow. Jak jestes leniem to trudno. Pomijam juz, ze sprzedawca ktory powinien byc profesjonalistą Ustawę powinien znać bdb zanim się wezmie za handel.
 
arturoooo napisał:
Z tego co zauwazylem, forumowicze pomagają w konkretnych przypadkach. Twój taki nie jest.

Widzę, ze męczą cię jakieś rozterki - na takie coś pomoze przeczytanie wczesniejszych wątków albo prawnik w realu.

No i to już jest konkretniejsza odpowiedź. Trzeba było po prostu napisać, że problem przerasta Twoje możliwości i pomocy w takiej sytuacji powinienem szukać u prawnika, uniknęlibyśmy nieporozumienia.

Być może faktycznie zawarłem zbyt wiele pytań w jednym watku. Głownym problemem jest to, jak sklep po rozpatrzeniu reklamacji na korzyść klienta może załatwić sprawę z hurtownią/producentem.

Nie jestem leniem, pewnie jest to gdzieś zapisane w ustawie w sposób zrozumiały. Tylko że nie zawsze mam czas na przeglądanie całej ustawy, dlatego liczyłem na pomoc, żeby ktos mnie chociaż naprowadził, w których artykulach mogę szukac takich informacji. Dla większości z Was, jeśli macie do czynienia z tym na co dzien, podpowiedzenie jest zapewne błahostką, jest znacznie szybsze niż godzina, którą pewnie bym szukał odpowiedniego przepisu...

Nie rozumiem też takiego podejścia. Jak proszę o pomoc na jakimkolwiek innym forum na przykład o to, który telefon jest lepszy, nikt mi nie odpisuje w stylu "sprawdź sobie w specyfikacjach, przecież są dostępne". Prosiłbym jednak o trochę zrozumienia, że ludzie przychodzą tutaj, bo doświadczonym użytkownikom łatwiej jest wskazać czy wyjaśnić pewne kwestie, bo się tym zajmujecie. Jak ktoś by przyszedł do mnie po rade odnośnie zakupu samochodu, nie powiedziałbym mu "przeczytaj sobie ofertę" tylko doradził.
 
Ostatnia edycja:
MoonWalk napisał:
Trzeba było po prostu napisać, że problem przerasta Twoje możliwości i pomocy

Nie mam obowiązku pisać ci wypracowania w sytuacji kiedy:

a) na forum jest setka wątków na ten temat lub podobny/identyczny

b) dostałeś kilka razy wskazówkę aby opracowań Ustawy szukać na stronach UOKIK.

Nie zrobiłeś tego? No trudno...twoj problem - mam na mysli .

MoonWalk napisał:
w których artykulach mogę szukac takich informacji. Dla większości z Was, jeśli macie do czynienia z tym na co dzien, podpowiedzenie jest zapewne błahostką, jest znacznie szybsze niż godzina, którą pewnie bym szukał odpowiedniego przepisu...

Dostałeś kilka razy podpowiedź aby szukać na stronach UOKIK.

MoonWalk napisał:
Nie rozumiem też takiego podejścia. Jak proszę o pomoc na jakimkolwiek innym forum na przykład o to, który telefon jest lepszy, nikt mi nie odpisuje w stylu "sprawdź sobie w specyfikacjach, przecież są dostępne". Prosiłbym jednak o trochę zrozumienia, że ludzie przychodzą tutaj, bo doświadczonym użytkownikom łatwiej jest wskazać czy wyjaśnić pewne kwestie, bo się tym zajmujecie. Jak ktoś by przyszedł do mnie po rade odnośnie zakupu samochodu, nie powiedziałbym mu "przeczytaj sobie ofertę" tylko doradził.

Przecież wszystko mozna znalezc w google.pl.
Masakra.
Wystarczy wpisac "telefon testy" lub "telefon opinie".

MoonWalk napisał:
szybsze niż godzina, którą pewnie bym szukał odpowiedniego przepisu...

No coż...
 
Ostatnia edycja:
To po co tak w zasadzie istnieją jakiekolwiek fora? Przecież wszystko znajdę w google.pl ?

Poszukam i zapoznam się z opracowaniami UOKiKU, dziękuję.
 
Powrót
Góra