Cok Imperia Corporation

  • Autor wątku Autor wątku Manomir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Pani agato5, ja też dałam się zlapac. Proszę napisać na jaki adres odsyłala Pani te paczki i pismo o odstapięciu od umowy? Pozdrawiam
 
Olejas, czy kontaktowała się Pani w naszej sprawie?
 
w sensie, czy kontaktowała się Pani z jakimś ekspertem, czy doszło do zawarcia umowy, czy świetle nowej ustawy nie?
 
Witam, dopiero teraz mam okazję usiąść do kospa i odpow. Zadzwoniłam raz jeszcze do biura ochrony konsumentów i rozm z Panią, która już słyszała od innych osób o praktykach cok. Powiedziała że w świetle nowych przepisow do finalizacji umowy potrzebna jest umowa na papierze lub innym nosniku i bez tego umowa jest niewazna. Jak pezyjdzie do mnie paczka to mam otworzyc koperte, nie rozrywac worka z bielizna i od razu zglosic sie do nich. Gdybym dostala maila to tez od razu im zglosic. Pomoga mi napisac pismo o odstapieniu od umowy i dalej w moim imieniu beda prowadxic spor. Co do wczesniejszego odpisywania to zasugerowala ze takuch firm dxiala wiele i nie ma pewnosci ze to ta o ktorej mysle. Wg niej nie ma potrzeby aby teraz gdziekolwiek dzwonić i cokolwiek wysylac. To akurat mnie martwi i nie wiem czy nie pozwole sobie na samowolke. Boje sie ze cos mi umknie. Do tej firmy nie dzwoniłam bo chciałabym nagrać rozmowe a nie mam dyktafon wiec kombinuje jak to rozwiązać. A jak zaczęła z nimi rozmowę? Z grubej rury ze chcesz anulować umowę czy raczej badała grunt czy do dzwoniłas się wogóle do dobrej firmy? A co ty ustaliłas?
 
A czy ktoś z poszkodowanych korzystał z pomocy prawników lub biura ochrony konsumenta? Czy ktoś może podzielić się doświadczeniami, najlepiej skutecznymi?:help:
 
ja byłam u miejskiego rzecznika konsumentów oraz ponownie telefonowałam na infolinię uokik - tym razem zarówno od rzecznika jak i od prawnika z infolinii usłyszałam że w tym przypadku nie doszło zawarcia umowy, oboje podkreślali, że w świetle nowej ustawy zwykła zgoda moja przez tel. (nawet nagrana przez drugą stronę) nie wystarczy do zawarcia umowy. Zatem nie ma co podejmować obecnie jakichkolwiek działań. Nikt mi jednak nie oferował, że będzie w moim imieniu dalej prowadził spór. Interesuje mnie najbardziej, czy wyjaśnili Ci dlaczego chcą Ci pomóc napisać odstąpienie od umowy skoro twierdzą, że takowej nie zawarłaś?
 
trudno stwierdzić na 100% czy do dobrej firmy się dodzwoniłam bo człowiek mocno lawirował i nie chciał odpowiadać konkretnie, stwierdził, że nie mogą nic teraz zrobić odnośnie zamówienia - (nawet nie potwierdził czy moje przyjęli) - bo z pewnością już je wysłali i że mam czekać na paczkę tam będzie nr klienta - jak go będę znała to wtedy mam do niego dzwonić - i tak w koło -nic nie przyjmował do wiadomości stosując swoją technikę "zdartej płyty"
 
Słuszne pytanie. Nie wyjaśniła mi. Moje wnioskami są takie ze bedzie przepychanka pismami, bo cok jeśli coś przysle, to będzie upierał się przy swoim, tzn ze jestem im winna kasę. Chyba zadzwonię jeszcze raz...
 
pewnie zadzwonić zawsze można - na infolinię uokik to nic nie kosztuje a zawsze można sobie rozjaśnić to czego się nie rozumie, bo pisząc "biuro ochrony konsumentów" to właśnie urząd ochrony konkurencji i konsumentów miałaś na myśli i ich infolinie?
 
Nie, Miejskiego Rzecznika Konsumentów przy UM a skrótem myślowym określiłam go jako biuro ochrony konsumentów. Zadzwoniłam raz jeszcze i Pani potwierdziła moje przypuszczenia, że chodzi o pomoc w przygotowywaniu odpow na pisma i roszczenia z ich strony.
 
aha, dobrze mieć takie wsparcie skoro już się wdepnęło w to ...mam nadzieje, że będziemy w kontakcie, syt. mamy na te chwilę podobną. Daj znać, gdybyś zdecydowała się odstępować od umowy zanim przyjdzie do Ciebie przesyłka. Ja nie widzę w tym logiki - w końcu nie doszło do zawarcia umowy tak?
 
Aby uznać umowę za zawarta musiałabym dostać ja razem ze szczególnymi warunkami na piśmie lub innym nosniku i po zapoznaniu wyrazić na nią zgodę. W tym świetle moim zdaniem umowa nie jest sfinalizowana i nie ma żadnej mocy prawnej tzn do niczego mnie nie zobowiązuje. Jednakże mi też brak logiki, bo przecież ta firma wie ze zmieniło się prawo i zapewne wiedzą, że żaden rozsądny człowiek, po przemyślenia sprawy i poznaniu szczegółów świadomie nie wdepnie w takie g...dlatego obawiam się, że gdzieś tu jest haczyk i stad myślę o tym wcześniejszym piśmie. Im więcej dupochronow tym lepiej. Nie wiem, czy je napisze dam znac. Oczywiście jesteśmy w kontakcie:)
 
cedwah napisał:
Ustawa z dnia 02 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (Dz.U. 2000 Nr 22 poz. 271)

Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie w terminie dziesięciu dni, ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1. Do zachowania tego terminu wystarczy wysłanie oświadczenia przed jego upływem.

Witam, a co z art 10 ust 3 p1 gdzie jest napisane że konsumentowi nie przysługuje prawo do odstąpienia umowy w przypadku srozpoczetejswiadczenia usług rozpoczętego za zgodą konsumenta? Czy w tym przypadku tak właśnie nie jest? Zgodziłam się na zapakowanie i wysłanie a oni pewnie od razu to zrobili. Czyli nie mam 10 dni od daty zawarcia tej umowy telefonicznie? Pozdrawiam
 
wraz z wejściem w życie ustawy z dn.30 maja 2014 r. o prawach konsumenta - czyli z dn. 25.12.2014 r. -ustawa cytowana powyżej straciła moc
 
proszę mnie źle nie zrozumieć, ale toczycie koło w koło i tak w koło.
Po pierwsze wałkujecie non stop ten sam wątek. Pisać, nie pisać, na jaki adres.
Istota leży w tym, że firma twierdzi, że nie sprzedają produktu tylko zawierają umowy na swiadczenie usług, a to inna bajka Nie można zrezygnować z pierwszej przesyłki i trzeba zapłacić, a potem już łańcuszek wezwań, straszenia itd. To oczywiście ich wersja.
Adres korespondencyjny macie na kopercie, oczywiście jak przyjdzie. Telefon też, dzwoniłam osobiście i za pierwszym razem odebrał niezbyt miły konsultant i niby przyjął telefoniczna rezygnację twierdząc, że już nic nie wyślą, ale za pierwsze majtki trzeba zapłacić.
Wysłałam odstąpienie od umowy (z dopiskiem) i nic nie będę płacić, ewentualnie w razie zastraszania pójdę na policję.
Druga istotna sprawa to Ci, którzy zamówili/wygrali "komplet bielizny" nie otrzymali kompletu ponieważ firma wysyła tylko majtki.
Polecam trochę więcej spokoju i mniej emocji przy pisaniu.
 
mnie zajmuje głównie coś innego niż to co zostało przez ciebie mi wytknięte - czy łączy mnie obecnie z nimi umowa (niezależnie, czy kupno towaru czy na świadczenie usług) bo od tego zależy jakie ewentualne kroki podjąć. Próbuję to ustalic i mam różne opinie - także wśród ekspertów - "dlatego to wałkuję"
 
No to nic nie będę wcześniej wysłała, tym bardziej, że nie mam pewności co do firmy. Bliska mi osoba biegla w prawie doradzila stosować się do tego co mówi rzecznik konsumenta: nie wychylac się wcześniej z pismami o odstąpienie od umowy (bo tak naprawdę nie wiem do kogo) i czekać aż coś przyjdzie I przede wszystkim zachować spokój, choć to wydaje mi się najtrudniejsze.
 
Ja tez walkuję temat bo chce wiedzieć, czy mam z nimi umowę, czy nie. A ile osób, tyle opinii. Emocje trudno schować w kieszen, kiedy mam wizję wezwań do zapłaty, straszenie mnie FW, sądem i komornikiem, ale dziękuję za radę
 
męża też straszyli windykacją, aukcjami długów, wpisem do krs, liczyli na strach i naiwność, a potem cisza. Kolejni naciagacze. Jest tylko jedno "zagrożenie" e-sąd w Lublinie, ale to daleka droga...
 
Powrót
Góra