Cok Imperia Corporation

  • Autor wątku Autor wątku Manomir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Witam. Czyli ogólnie można spać spokojnie ? Bo ja również dałam się wciągnąć w tę bieliznę, i od kilku dni, kiedy to przyszła druga przesyłka i do zapłaty mam 60 złotych za 3 sztuki gaci, jestem na silnych lekach uspokajających. Choruję na serce i widzę, że przez tą całą sytuację pogorszył się stan mojego zdrowia. Nie zamierzam jednak płacić, gdyż nie zamawiałam tej bielizny jako abonamentu. Pierwsza przesyłka z gaciami nadeszła w kwietniu br., pół roku po jakiejś rozmowie telefonicznej (w ub. roku). Pani, która dzwoniła, powiedziała, że za udział w wypełnieniu ankiety internetowej otrzymam darmową ekskluzywną bieliznę, płacąc jedynie koszty wysyłki 19,90. Miały to być 3 sztuki majtek amerykańskich. Majtki dotarły, ale była tylko jedna sztuka. Dzwoniłam wówczas na podany numer telefonu (obecnie numer ten nie odpowiada mimo wielokrotnego dzwonienia) i powiedziano mi, że muszę szybko zapłacić, bo już po terminie płatności. Zapłaciłam od razu, bo jestem uczciwa... Potem zdałam sobie sprawę, że zapomniałam spytać, czemu była tylko jedna sztuka...:mad: Mam zamiar jutro spakować towar i napisać odstąpienie od umowy (choć tu czytam, że ta niby-umowa jest nieważna, co mnie bardzo uspokoiło). Mam żal do siebie, że podałam swoje dane osobowe i byłam jedną z wielu naiwnych Tandetne bawełniane majtki, nadające się do jednorazowego włożenia (w moim wypadku majtki wytrzymały kilka godzin, stwierdziłam szybko, że się rozpruły, koronka popękała- słowem BADZIEWIE). Pozdrawiam.
 
Ostatnia edycja:
Ja nie otrzymalam paczki, a mimo to dostalam wezwanie do zaplaty.Co robic?Nie moge sie tam dodzwonic.
 
Ja też dostałam wezwanie do zapłaty (koperta In post), choć nie otwierałam tej koperty, ale się domyśliłam po nadawcy), tylko wrzuciłam gdzieś do szafy razem z papierami w tej sprawie. NIE ROBIĘ NIC. ONI TYLKO STRASZĄ!!!!!!!!!!!!!!!!!! Więcej na maila można do mnie pisać: beatka-31@o2.pl
 
Witam proszę o pomoc ... znów. Przez długi czas nie mialam problemu z ta firmą.. ostatnio kintakt byl w styczniu kiedy upomnieli się o wpłate 19.90 ( przelewu nie zrobiłam ) wczoraj wieczorem dostałam ten list http://iv.pl/images/18877630478350361904.jpg ;/
 
Ostatnia edycja:
Nie wiem czy Firma o której mowa jest tą, która namówiła mnie na zakup bielizny. Było to już tak dawno, że zapomniałam nazwy. Pamiętam, że była to firma amerykańska i cena też się zgadza. Przesyłki do dzisiaj nie otrzymałam, więc cała sprawę zignorowałam. Ale dzisiaj właśnie zadzwonił do mnie pan z firmy windykacyjnej i w bardzo niegrzeczny sposób poinformował o rzekomym "długu" wynoszącym 160 zł. Straszył sądem, ogromnymi odsetkami a na moje próby dowiedzenia się dlaczego towaru nie otrzymałam, dowiedziałam się, że to moja wina, bo powinnam była zadzwonić do firmy a tak w ogóle to mam milczeć bo ON mówi. Jak poprosiłam o podanie nazwy firmy. pan stwierdził, że już nie działa na terenie Polski, że dostanę jakieś papiery i wyłączył się. Wspominał też coś o wysyłce Inpost, więc jeśli towar otrzymałabym, to powinien być dowód odebrania przesyłki a czytałam, że ktoś otrzymał ją wprost do skrzynki. Jak więc udowodnić, że przesyłki nie otrzymałam? Co mam teraz robić?
 
Jolanta 2 przeczytaj wpisy od początku, a przekonasz się, że to oszuści. NIC im nie płać. Jesli pierwszy raz z majtkami dzwonili do ciebie na początku tego roku, to było to już po zmianie ustawy. Teraz nie wystarczy telefon, jeszcze jest coś takiego jak oświadczenie woli na trwalym nośniku, a nic przecież nie podpisalaś? na maila też nic tobie nie wysłali co mogłabyś potwierdzić? widzisz, to oszuści i naciągacze.
 
Dziękuje bardzo za tak szybka odpowiedź. Tak, czytałam wcześniejsze posty, nie mam zamiaru płacić, nie lubię jednak jak ktoś na mnie krzyczy i jeszcze zarzuca,że to moja wina. Musiałam się po prostu wyżalić. Pozdrawiam i będę starała się nie denerwować.
 
Witam, też dostawałam listy od tej firmy i list z wezwaniem do zapłaty. Dzwoniłam do rzecznika praw konsumenta, który kazał mi zignorować sprawę. Tyle że dzisiaj dzwoniła do mnie pani z windykacji i mówiła, że mam zapłacić już chyba 220 zł, wyznaczyła mi termin płatności i spytała czy płacę czy nie. Jeżeli nie to sprawa przekierowana będzie do sądu i zostaną doliczone dodatkowe koszty. Już sama nie wiem co teraz z tym robić i boje się że faktycznie sprawa trafi do sądu. Mam zamiar jutro znowu skonsultować się z rzecznikiem, ale rozmawiałam z nim tylko telefonicznie i nie pokazywałam mu tych wszystkich papierów. Na jutro jestem umówiona telefonicznie z Panią z windykacji i nie wiem co zrobić. Ma ktoś podobną taką samą sytuację. Ignorować i patrzeć czy nie przyjdzie pismo z sądu czy zapłacić taką kwotę? Proszę o odpowiedź :)
 
Zastanawia mnie fakt, dlaczego niektórzy czytając to wszystko nadal zastanawiają się czy nie zapłacić :D Jesli chodzi o groźbę podania do sądu - a proszę bardzo. Jeśli wysyłają paczki zwykłą poczta, to nie maja żadnego dowodu, że te paczki do nas doszły, wiec za co mamy im płacić? :o Swoją drogą wyczytałam gdzieś na którymś forum ze Ci co dzwonią to zwykle Call Center a nie windykacja.

@Sandra_27 Nie daj się tym oszustom bo oni nigdy nie przestaną. Do sądu Cię nie podadzą bo niby na jakiej podstawie? Chyba że dobrowolnie chcą się przyznać do wyłudzania :P

Wiem że to jest męczące, ale ja już się nimi nie przejmuje. Jedynie mogliby mi zapłacić odszkodowanie za nękanie :)
 
Ostatnia edycja:
Sandra_27 napisał:
Witam, też dostawałam listy od tej firmy i list z wezwaniem do zapłaty. Dzwoniłam do rzecznika praw konsumenta, który kazał mi zignorować sprawę. Tyle że dzisiaj dzwoniła do mnie pani z windykacji i mówiła, że mam zapłacić już chyba 220 zł, wyznaczyła mi termin płatności i spytała czy płacę czy nie. Jeżeli nie to sprawa przekierowana będzie do sądu i zostaną doliczone dodatkowe koszty. Już sama nie wiem co teraz z tym robić i boje się że faktycznie sprawa trafi do sądu. Mam zamiar jutro znowu skonsultować się z rzecznikiem, ale rozmawiałam z nim tylko telefonicznie i nie pokazywałam mu tych wszystkich papierów. Na jutro jestem umówiona telefonicznie z Panią z windykacji i nie wiem co zrobić. Ma ktoś podobną taką samą sytuację. Ignorować i patrzeć czy nie przyjdzie pismo z sądu czy zapłacić taką kwotę? Proszę o odpowiedź :)

Witam,mam ten sam problem co Sandra_27.Właśnie dzwoniła do mnie Pani z windykacji że ostateczny termin do spłaty mam do 16.11.2015r na kwotę 163,70zł a jeśli tego nie zrobię to sprawa zostaje skierowana do sądu a jeśli kwota przekroczy 200zł to zostaje wpisana do Krajowego Rejestru Długów. Była bardzo opryskliwa i praktycznie nie dała mi dość do słowa.Jak jej powiedziałam że nic do mnie niee dotarło to ona że jej to nie interesuje i mogłam zadzwonić i zrezygnować z przesyłek,ale jak skoro nic nie dostałam to z czego miałam rezygnować,poprostu śmieszne.A teraz dostaje te śmieszne wezwania!!! Już sama niewiem co robić,bo powiem szczerze trochę mnie w tej rozmowie nastraszyła!! Iść z tym na policje czy zostawić tak jak jest i czekać co się stanie?? POMOCY !!!
 
POST ZOSTAŁ USUNIĘTY Z UWAGI NA ZAWARTOŚĆ TREŚCI NARUSZAJĄCYCH REGULAMIN FORUM PRAWNEGO.
Proszę zapoznać się z Regulaminem, a szczególnie z §9 Regulaminu FP oraz art. 212 kodeksu karnego i napisać jeszcze raz - zgodnie z zasadami.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
ja wpisuję numer konta to wyskakuje mi taka informacja :MIL BANKOWY PUNKT ROZLICZEŃ NR 5. to jakas bzdura raczej,jestem bezradna...
 
Beata-K napisał:
ja wpisuję numer konta to wyskakuje mi taka informacja :MIL BANKOWY PUNKT ROZLICZEŃ NR 5. to jakas bzdura raczej,jestem bezradna...

To też Millenium. Można pisać na formularz, który podałem powyżej.

Na stronie TeleDb.pl - Banki w Polsce wyskakuje:
Bankowy Punkt Rozliczeń Nr 5
Nazwa: Bankowy Punkt Rozliczeń Nr 5
Pełny adres: 80-958 Gdańsk, ul. Targ Drzewny 1
Telefony: (58 ) 307 98 65, (58 ) 307 98 00
Fax: (58 ) 307 98 01, (58 ) 307 98 74
WWW: www.bankmillennium.pl
e-mail:
Data rozpoczęcia działalności: 2002-07-01 00:00:00
 
Wysłałam formularz do banku Millenium i zobaczymy...
 
Taką odpowiedz otrzymałam z banku Millenium:
"Szanowna Pani,

Dziękuję za zgłoszenie sprawy.

Uprzejmie informuję, że Pani zgłoszenie zostało przekazane do jednostki Banku zajmującej się nadużyciami. Jeśli doszło tu do nadużyć, Bank podejmie stosowne kroki w celu wyeliminowania zagrożenia."

Dziewczyny wysyłajcie formularze,razem możemy to zatrzymać!!!(ma nadzieję):brawo:
 
Hej,
Jakiś czas temu również dałam się wrobić w to dziadostwo. :mad:
Przy kolejnej którejś tam paczce odesłałam wszystko wraz z odstąpieniem od umowy za potwierdzeniem odbioru, które do mnie wróciło.
Ponieważ nastała cisza w eterze około pół roku przy porządkach potwierdzenie odesłania wywaliłam. W tym tygodniu otrzymałam pismo od Kancelarii Windykacji Sądowej w Warszawie przy ul Górczewskiej 53 z wezwaniem do uregulowania 169,90 pln ponieważ przejeli cesję do długu. Czas mam do 26.12.
Na piśmie podany jest adres www kancelarii który wyświetla się z błędem 403 dostęp zabroniony - www.kancelariawindykacjisadowej.pl

Pytanie - czy dalej ignorować czy jakoś zareagować?

Dzięki za odpowiedzi z góry (uprzedzając - tak czytałam cały wątek)
 
Pisz do prokuratury zawiadomienie o popelnieniu przestepstwa oszustwa
 
I do uokik- nie zajma aie tym jako sprawą indywidualną,ale jak bedzie duzo zgloszen sprawy jako naruszajacej zbiorowe interesy konsumentow to sami zleca sprawe prokurakurze. Tym bardziej ze na szczescie nie ma tu zadnej firmy zagranicznej tak jak było w przypadku t2c i ceronu
 
pokola napisał:
Hej,
Jakiś czas temu również dałam się wrobić w to dziadostwo. :mad:
Przy kolejnej którejś tam paczce odesłałam wszystko wraz z odstąpieniem od umowy za potwierdzeniem odbioru, które do mnie wróciło.
Ponieważ nastała cisza w eterze około pół roku przy porządkach potwierdzenie odesłania wywaliłam. W tym tygodniu otrzymałam pismo od Kancelarii Windykacji Sądowej w Warszawie przy ul Górczewskiej 53 z wezwaniem do uregulowania 169,90 pln ponieważ przejeli cesję do długu. Czas mam do 26.12.
Na piśmie podany jest adres www kancelarii który wyświetla się z błędem 403 dostęp zabroniony - www.kancelariawindykacjisadowej.pl

Pytanie - czy dalej ignorować czy jakoś zareagować?

Dzięki za odpowiedzi z góry (uprzedzając - tak czytałam cały wątek)
Też dostałam takie pismo. Identycznie było ze "sprawa habiaka". Nic nie robię, zastanawiam się czy pójść na policję.
 
maryla84 napisał:
Też dostałam takie pismo. Identycznie było ze "sprawa habiaka". Nic nie robię, zastanawiam się czy pójść na policję.

Odpowiedz jak wyzej. Pisz na prokurature (nie policje) i do uokik. Zapraszam też do grupy zamknietej na fb "Oszukani: T2C, Imperia Corporation, Ceron. Wesołych Świąt
 
Powrót
Góra