L
lukman85
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 3
Witam mój problem polega na tym, że umowa normalnie mi sie kończyła dnia 27lipca tego roku więc napisałem wypowiedzenie 3 miesiace wczesniej czyli 25 kwietnia nastenie zadzwonil konsultant i tak wlazil mi w.... ze za 10 zl proponowal na jakis czas abonament. Odmowilem i myslalem ze po tych 3 miesiacach odniose dekoder i po sprawie. Kiedy poszedlem okazalo sie ze zalegam z oplata jeszcze jeden miesiac bo oni niby odebrali pismo o rezygnacji dnia 29 lipca i automatycznie przedluzyli mi umowe o jeden miesiac. Teraz moje pytanie jaka data sie liczy zgodnie z prawem bo jak konsultant stwierdzil liczy sie kiedy oni dostana pismo i po czekaniu 15 min wyskoczyl z prawem ciwilnym i podal mi jakis 61 pkt prawa cywilnego ale nadmieniam ze w umowie z cyfrowym polsatem nigdzie nie ma napisanego ze liczy sie data odbioru u nich listownej iformacji o rezygnacji z uslug a wiadomo jak poczta pracuje to co najlepiej wyslacrezygnacje pol roku wczesniej. Czy jest jakis sposob by im utrzec nosa bo to jest nabijanie ludzi w butelke bo nawet jak dotrze do nich pismo w terminie to jaka mam pewnosc ze specjalnie nie wstrzymaja jej u siebie i kolejny miesiac trzeba placic i tak w kolko wiec prosze o jakas pomoc i rade na jakie dokumenty akty prawne moge sie powolywac