R
RedeN
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 8
Mój tata jest właścicielem działki w pewnej wsi, w powiecie suskim (woj. małopolskie). Działka ma wielkość ok. 700m2.
Według mapki około połowa szerokości drogi jest własnością taty, a kiedy robił ogrodzenie kazano mu się odsunąć od granicy drogi 80cm.
Oczywiście ogrodzenie zrobione zostało właśnie tak jak kazała gmina. Z tego co tata mówił to poprzednia właścicielka (jego mama, moja babcia) wyraziła zgodę na inwestycję jaką jest droga, ale czy taka zgoda ważna jest przez wieczność ? Za jakiś czas to ja będę właścicielem działki i jeżeli jest taka możliwość dostać jakieś odszkodowanie... za lata przez które działka była użytkowana jako droga gminna.
Czy właśnie mogę starać się o takie odszkodowanie ? Jeśli tak to do kogo się udać i gdzie? Co innego mogę zrobić żeby jakoś to sprostować ?
Pozdrawiam.
Ps. Długość działki to 70m i przez całą jej długość przechodzi droga. Działka ma ok. 10m szerokości a powinna mieć conajmniej 1-1,5m więcej. Czyli wielkość "utraconego" gruntu to ok. 70-90m.
Według mapki około połowa szerokości drogi jest własnością taty, a kiedy robił ogrodzenie kazano mu się odsunąć od granicy drogi 80cm.
Oczywiście ogrodzenie zrobione zostało właśnie tak jak kazała gmina. Z tego co tata mówił to poprzednia właścicielka (jego mama, moja babcia) wyraziła zgodę na inwestycję jaką jest droga, ale czy taka zgoda ważna jest przez wieczność ? Za jakiś czas to ja będę właścicielem działki i jeżeli jest taka możliwość dostać jakieś odszkodowanie... za lata przez które działka była użytkowana jako droga gminna.
Czy właśnie mogę starać się o takie odszkodowanie ? Jeśli tak to do kogo się udać i gdzie? Co innego mogę zrobić żeby jakoś to sprostować ?
Pozdrawiam.
Ps. Długość działki to 70m i przez całą jej długość przechodzi droga. Działka ma ok. 10m szerokości a powinna mieć conajmniej 1-1,5m więcej. Czyli wielkość "utraconego" gruntu to ok. 70-90m.
Ostatnia edycja: