czy auto to teren prywatny

  • Autor wątku Autor wątku bryndal
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kanas napisał:
Polecam drogę z Warszawy na Radzymin, ewentualnie z Warszawy na Kraków. Stoi tam pełno "leśnych ssaków"

Kanas czytaj trochę inne posty do końca! saki leśne to co parki czy prostytutki? , jak bym wiedział ze gość doszedł do tego miejsca z łzami ze zdecydował się walnąć kloca do pudełeczka i to pod oknem jakiejś chaty i z kąt u licha pudełeczko załatwi to bym mu wybaczył,
 
Ostatnia edycja:
bryndal napisał:
Kanas napisał:
Polecam drogę z Warszawy na Radzymin, ewentualnie z Warszawy na Kraków. Stoi tam pełno "leśnych ssaków"

Kanas czytaj trochę inne posty do końca! saki leśne to co parki czy prostytutki? , jak bym wiedział ze gość doszedł do tego miejsca z łzami ze zdecydował się walnąć kloca do pudełeczka i to pod oknem jakiejś chaty i z kąt u licha pudełeczko załatwi to bym mu wybaczył,
Myślałem, że na "chłopski rozum" Ci to wytłumaczę, jednak jak widzę, byłem w błędzie. Co dla mnie za różnica kogo widzi dziecko w lesie, czy to prostytutka z klientem, czy para zakochanych. Fakt jest taki, że to widzi, a to jest gorszące.
Gdybym był zainteresowany oglądaniem tego typu scen, mogę sobie film wypożyczyć, a nie udawać się w tym celu do lasu.
Jednak skoro już tak bardzo się uparłeś, mam dla Ciebie trzy rady.
1. Kupić sobie sporą działkę z lasem i tam się zabawiać nie rzucając się w oczy osobom postronnym.
2. Jeśli jednak nie dysponujesz taką kwotą pieniędzy na zakup działki, zawsze możesz pojechać gdzieś bardziej głębiej w jakąś głuszę (w Polsce jest jeszcze troszkę dzikich terenów) tam raczej Policja nie będzie zaglądać. Pewnie tylko samochód odpowiedni by się przydał.
3. Jeśli i to zbyt wielkie koszta i zbyt dużo czasu na dojechanie, to zostaje zakup fototapety na ścianę z widokiem lasu i płyta CD z odgłosami natury. :D
 
Albo po prostu wynajmij pokój w hotelu jak kulturalny obywatel, a nie dymasz panienkę w lesie w samochodzie jak prostak. ;)
 
Kanas czytaj posty do końca I się wypowiadaj ok to raz. Dwa jest starym sztywny tetrykiem jeżeli nie wiekiem to rozumem raz mam auto terenowe dwa mogę jechać do zioma na działkę ale nadal z pomijasz fakty po co policja w lesie, a jak z dziećmi do lasu jedziesz może podkasz trzech kopiących dziurę typów.

Skulim jeżeli dymanie w samochodzie to prostactwo to wnioskuje ze albo nie dymasz w ogóle bo w necie głupoty piszesz albo nie dymasz bo samochodu nie masz jest jeszcze opcja ze ludzi obrażasz i jesteś ignorantem i nie masz laski :beer:
 
bryndal szkoda czasu na dyskusje z Tobą.
Dwa jest starym sztywny tetrykiem jeżeli nie wiekiem to rozumem
Nie znasz mnie, więc mi nie ubliżaj.
nadal z pomijasz fakty po co policja w lesie
Las, jak każde inne miejsce w którym może dojść do przestępstwa, co zresztą sam zauważyłeś pisząc;
a jak z dziećmi do lasu jedziesz może podkasz trzech kopiących dziurę typów.
I to na tyle dyskusji z Tobą.
 
lasu i tak sie nie patroluje poco i tak to nic nieda co chłopów za pędzenie bimbru zhaltujecie gestapo
:cool:

chyba w kanasa słaby punkt trawiłem
 
A tak z ciekawości: jak sprawa się ma przy piciu alkoholu w aucie - czy mandat jest zasadny?
 
A jaka jest w takim razie różnica pomiędzy lokalem socjalnym (własność gminy - stąd wnioskuję że to teren publiczny), a autem stojącym na parkingu? Zarówno lokal jak i auto są zamykane aby ustrzec się przed osobami postronnymi.
 
Skoro myslisz że auto to teren prywatny to wjedź sobie do kogoś na posesje i zamieszkaj tam.


Auto to nie teren ani miejsce publiczne bo nie jest ogólno dostępne

Pozatym ja zawsze z panienką jeździłem do lasu i tak durnej sytuacji nigdy nie miałem ;]
 
Czyli o tym co jest miejscem publicznym a co nie jest decyduje nie własność gruntu a dostępność do wydzielonej przestrzeni? A może się mylę i jest jakaś wykładnia tego co jest miejscem publicznym?

@skulim
Całą tą sprawę traktuję jak na powagę hydeparku przystało, ale nigdy nie wiadomo co komu do głowy strzeli, więc w razie afektu dobrze wiedzieć czy odmówić przyjęcia mandatu powołując się na przestrzeń prywatną, np. taką jak publiczna toaleta.

Dodatkowo intryguje mnie sprawa miejsca publicznego, ze względu na hobby (fotografia). Można bez problemu robić zdjęcia nawet posesji prywatnych z miejsca publicznego. Jeżeli miejsce publiczne to takie do którego ma dostęp dowolna osoba to można robić zdjęcia wewnątrz marketów, mimo zakazu właściciela posesji.
 
Ostatnia edycja:
człowieku co ty domu nie masz?:D na kobietach lekkich obyczajów byłeś przyznaj sie gliny nic by ci nie zrobiły jak by zobaczyły wasze dowody osobiste boże zmiłuj się nad takimi ludźmi:D oni też są ludźmi.
 
Nie wiem jak to jest z samochodami ale kiedyś baba na WOSie gadała ze jeżeli jest się za granicą (jako polski obywatel) i ściga nas policja, wojsko, sprzedawca kebabów, itp. to najlepiej uciekać na statek, samolot należący do polskich linii (jest polską własnością) wtedy jest sie na tak zwanym polskim terytorium gdzie organizacje rządowe nie maja wstępu.
 
facet chciał zapytać czy można pukać panienkę w pojeździe zaparkowanym w ustronnym miejscu a Wy napisaliście wszytko, tylko nie odp na pytanie... A czepianie się wulgaryznów i pisanie "czy do policji też tak..." to sory ale do przedszkola z czymś takim.
 
Powrót
Góra