Czy bank może żądać wyciągów z prywatnego konta do wniosku o kredyt hipoteczny?

  • Autor wątku Autor wątku 259
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z komentarza F. Zoll (red.), Prawo bankowe. Komentarz, Tom I i II, Zakamycze 2005.
Najogólniej rzecz ujmując, kontrolowanie zdolności kredytowej polega na pozyskiwaniu, gromadzeniu i ocenie przez bank informacji dotyczących kondycji finansowej kredytobiorcy.
Artykuł 70 ust 1 zd. trzecie pr.bank. nakłada na kredytobiorcę obowiązek przedłożenia w banku dokumentów i informacji określonych jako niezbędne do oceny zdolności kredytowej. Choć wskazania sankcji w tym przepisie brak, oczywiste wydaje się stwierdzenie, że gdyby klient nie udzielił żądanych informacji lub nie przedstawił wymaganych dokumentów, bank, wobec niemożności weryfikacji zdolności kredytowej (art. 70 ust. pierwsze zd. 1 pr.bank.), powinien odmówić udzielenia kredytu. Natomiast, gdyby działania kontrolne były przeprowadzane po zawarciu umowy, a kredytobiorca uchylał się od realizacji przedmiotowego obowiązku, mogłoby to stanowić podstawę do przypuszczenia, że utracił zdolność kredytową, a co za tym idzie spowodować konsekwencje, o których mowa w art. 75 pr.bank.
 
A czy jest jakieś ograniczenie dla zbioru "dokumentów i informacji określonych jako niezbędne do oceny zdolności kredytowej"?
Kto decyduje o tym, co jest niezbędne i jakie są kryteria oceny tego co jest niezbędne?

Ale się przyczepiłem... chodzi mi o to, że z tego wychodzi, że bank może zażądać czegokolwiek bądź agrumentując to "niezbędnością do oceny zdolności kredytowej".
Np. ile razy w tygodniu kupuję dzieciom lody i czy na pewno najtańsze - może wydaje na nie za dużo pieniędzy i nie wystarczy mi na spłatę raty?
 
Niezbędność jest ocenna. I o ile można się wykłócać o to, czy wyciąg z konta jest czy nie niezbędny do ustalenia zdolności kredytowej, to tak naprawdę nie ma to sensu. Nawet jeśli wykażesz bankowi zbędność pokazywania twojego wyciągu, to nie możesz go zmusić do podpisania z Tobą umowy, a poza tym bank w takiej sytuacji i tak zapewne odmówi Ci udzielenia kredytu i zgodnie z prawem nie musi Ci się tłumaczyć dlaczego to zrobił.
 
No to w zasadzie by już wyczerpywało ten wątek?

Wychodzi na to, że odpowiednia ustawa uprawnia bank do żądania dowodów w celu ocenienia zdolności kredytowej i jednocześnie nie ogranicza zakresu tych dowodów co pozwala mu na żądanie praktycznie czegokolwiek bądź co mu wpadnie do głowy.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z braku symetrii pomiędzy bankiem-kredytodawcą, a kredytobiorcą.
Chciałem tylko ustalić, czy na pewno ma on prawo wnikania aż tak głęboko.
Wychodzi na to, że ma. A ja jedynie mogę się albo na to zgodzić albo szukać kogoś innego.
 
ja widze dwa wyjścia z tej sytuacji. robisz wyciąg ograniczony do wpływów (jeżeli masz jeszcze jakieś wpływy, których nie chcesz ujawniać bankowi, trzeba zrobić więcej ograniczeń). ew. 3 miesiące przed wzięciem kredytu załóż drugie konto, na które będzie wpływać pensja i wypłacaj ją sobie z bankomatu (żeby nie ujawniać przelewów na inne konta). nie płać kartą za paliwo, bo wyjdzie że masz samochód, nie płać z konta z pensją za nic. pozdr
 
najlewap napisał:
(...) ew. 3 miesiące przed wzięciem kredytu załóż drugie konto, na które będzie wpływać pensja i wypłacaj ją sobie z bankomatu (żeby nie ujawniać przelewów na inne konta). nie płać kartą za paliwo, bo wyjdzie że masz samochód, nie płać z konta z pensją za nic. pozdr
:brawo: :evil:
 
Powrót
Góra