Czy bezrobotnemu w Niemczech przysługuje ubezpieczenie zdrowotne od państwa

  • Autor wątku Autor wątku docto1983
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

docto1983

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2013
Odpowiedzi
1
Witam potrzebuję informacji na temat ubezpieczenia bezrobotnych w Niemczech.
Pracuję w Niemczech od czerwca a w lipcu przyjechała do mnie dziewczyna wynajęliśmy mieszkanie zameldowaliśmy się dziewczyna zapisała się na kurs językowy i właśnie w październiku go zaczęła państwo Niemieckie płaci jej połowę pieniędzy za ten kurs resztę płacimy sami mam pytanie czy należy się jej jakieś ubezpieczenie zdrowotne od Niemieckiego państwa dodam że w Polsce jest zarejestrowana jako bezrobotna i ubezpieczona w powiatowym urzędzie pracy ale teraz mija termin wizyty i nie będzie miała żadnego ubezpieczenia dlatego potrzebuję informacji czy przysługuje jakieś ubezpieczenie od Niemieckiego państwa i co trzeba zrobić i gdzie się zarejestrować żeby takie ubezpieczenie pozyskać i co daje zarejestrowanie w urzędzie pracy Niemieckim
Bardzo proszę o pomoc Piotrek
 
W przeciwienstwie do Polski, rejestracja jako osoba szukajaca pracy (arbeitssuchend) w niemieckim urzedzie pracy bez prawa do otrzymywania zasilku dla bezrobotnych nie daje darmowego ubezpieczenie zdrowotnego . Pozostaje tylko zgloszenie sie do dowolnej niemieckiej ustawowej kasy chorych (np. AOK) i ubezpieczenie sie na wlasna reke (freiwillige Versicherung in der GKV), co kosztuje ok. 150 euro miesiecznie.

Pamietajcie, ze w Niemczech od momentu zameldowania istnieje obowiazek posiadania niemieckiego ubezpieczenia zdrowotnego.
 
Mam dopytanie do tego tematu.
Jakie są konsekwencje nieubezpieczenia się?
W sensie jak Krankenkasse dopatrzyła się przerwy w odprowadzaniu składek?
Mam 6miesieczną i obawiam się teraz naliczenia 6x150 plus odsetki.

Dzięki za odpowiedź
 
do konca tego roku, ale tylko do konca tego roku (to jest jednorazowa akcja) jest amnestia, wiec jak wrocisz do starej kasy chorych, to nie bedziesz musiala oplacac wstecznie zaleglych skladek
 
Wow, błyskawiczna odpowiedź, serdecznie dziękuję :)
Czy w takim razie na fali tej prędkości mogłabym prosić o radę, mianowicie- mam z Krankenkasse formularz na którym mam się przyznać co się ze mną działo.
I chciałam pokombinować z wpisaniem polskiego ZUSu. Ale w takim razie lepszą opcją byłoby chyba zakreślenie że się nie odprowadzało składek?
 
Wpisanie polskiego ZUSu nic ci nie da, bo niemieckie kasy chorych od niedawna kontaktuja sie bezposrednio elektronicznie z polskim ZUSem i to weryfikuja.

Napisz prawde, ze nie bylas ubezpieczona nigdzie przez pare ostatnich miesiecy
 
Ale właśnie byłam w ZUS!
To nie ściema, tylko właśnie myślałam że tego nie są w stanie zweryfikować! I że będę musiała załatwiać jakieś zaświadczenia czy coś.
 
Od lat wszystko jest weryfikowane, wczesniej sam zainteresowany musial sciagac z Polski z ZUSu zaswiadczenie o przebiegu ubezpieczenia, teraz niemieckie kasy chorych bezposrednio sie kontaktuja z ZUSem i beda i tak mialy czarno na bialym, ze Ty przez te 6 miesiecy wcale nie bylas ubezpieczona
 
Czekaj czekaj, spokojnie.
Będą miały czarno na białym, że byłam ubezpieczona, bo składki odprowadzał za mnie mój urząd pracy.
Byłam w nim zarejestrowana do czasu podjęcia kolejnej pracy w Niemczech, tj. właśnie w tym okresie, który ich interesuje.
Byłam zarejestrowana w PL, bo nie chciałam korzystać z pomocy niemieckiego arbeitsamtu jak i ich służby zdrowia. Wyszłam z założenia (i chyba słusznie), że mamy UE, więc nie będzie problemu.
 
No to podaj ten fakt. Normalnie powinnas sie byla wymeldowac, skoro tu wcale nie przebywalas przez te pare miesiecy, ale to nie jest takie istotne
 
No więc widzisz, to bardziej skomplikowane, bo ja tu przebywałam.
Więc jakby to ująć- mój urząd nie wiedział, że ja przebywam tutaj. Dlatego idąc tym tropem, być może lepiej w mojej sytuacji uznać, że składki nie były odprowadzane (i skorzystać z amnestii), niż potwierdzać polski ZUS,a więc być może ryzykować niepotrzebne wgłebianie się i dochodzenie szczegółów?
 
nie wiem, strasznie nakombinowalas, to teraz i jedno i drugie wyjscie jest ryzykowne. Na drugi raz nie ryzykuj przerw w ubezpieczeniu zdrowotnym w Niemczech, bo to sie nie oplaca
 
No widzę właśnie, chociaż nie taki był mój zamiar. Chciałam sobie uprościć, a wyszło jak wyszło.
Bardzo dziękuję za pomoc. Jeszcze tylko zapytam o tą amnestię (widzę że i tak wiedzę masz olbrzymią)- rozumiem, że to na 100%pewne?
 
Pogodniak napisał:
do konca tego roku, ale tylko do konca tego roku (to jest jednorazowa akcja) jest amnestia, wiec jak wrocisz do starej kasy chorych, to nie bedziesz musiala oplacac wstecznie zaleglych skladek

Cześć Pogodniak. Na czym konkretnie polega amnestia? Na anulowaniu zaległych opłat za niepłacone ubezpieczenie zdrowotne w Niemczech, jeśli ktoś był zameldowany a nie wiedział o obowiązku opłacania składek i nie korzystał ze służby zdrowia? Jaki okres czasu ta amnestia obejmuje?

Jest gdzieś dostępna oficjalna informacja na ten temat w j. polskim albo angielskim?
 
Nie wiem, czy sa na ten temat informacje po polsku czy po angielsku, bo nawet po niemiecku nie ma ich zbyt duzo i sa troche metne.

Generalnie polega to na tym, ze kto przestal placic skladki, bo go nie bylo stac z jakichkolwiek powodow albo w ogole sie nie ubezpieczyl, moze sie do konca roku ubezpieczyc bez koniecznosci wstecznego placenia skladek.

Po blizsze informacje prosze sie zwrocic do ktorejs z ustawowych kas chorych.

Ale trzeba sie zwrocic do konca tego roku, bo potem bedzie po ptokach i znowu zaczna wymagac wstecznych skladek
 
Dzięki pogodniak.

Jeszcze jedno pytanie.

Z tego co zrozumiałem po przeczytaniu kilkunastu wątków, niemieckie prawo nie patrzy tak bardzo na to co jest w papierach, jak na to co faktycznie miało miejsce.

Jeśli więc ktoś zapomniał się wymeldować (albo nie wiedział o takim obowiązku), i od tego czasu przebywał w innym kraju, tam pracował, tam płacił podatki, to czy niemcy będą go ścigać za zaległe ubezpieczenia (z których nie korzystał oczywiście bo przebywał w innym kraju), czy nie i można spać spokojnie, ewentualnie czy wówczas można skorzystać z amnestii? (na logikę wnioskuję że tak)
 
No wiesz, takie tlumaczenie, ze "zapomnial sie wymeldowac, bo nie wiedzial, ze trzeba" jest malo przekonywujace, bo skoro sie zameldowal, to wiedzial, ze jest obowiazek meldunkowy, wiec sila rzeczy trzeba sie tez wymeldowac.

za niedopelnienie obowiazku meldunkowego (zameldowanie czy wymeldowanie) groza po czesci dosc wysokie administracyjne kary pieniezne.
 
Rzecz w tym że było to kilka lat temu, byłem na wymianie studenckiej, i akademik miałem przydzielony na określony okres czasu (podobnie ubezpieczenie), i zdawało mi się że po tym okresie będę wymeldowany automatycznie. Szczerze mówiąc nie wiem do końca jaka jest sytuacja, i nie wiem czy jak bym teraz się gdzieś meldował, to może coś wyskoczyć w systemie, i jak ewentualnie można by to odkręcić bez kar?
 
Oczywiscie, ze wyskoczy, bo skoro sie nie wymeldowales, to najprawdopodobniej jestes dalej zameldowany. Musisz sie zglosic do tego urzedu meldunkowego, gdzie byles wtedy zameldowany i pokornie wytlumaczyc sytuacje. Takie wsteczne wymeldowanie jest dla wszystkich stron dosyc skomplikowane (gminy dostaje od panstwa dofinansowanie na kazdego zameldowanego obywatela) , wiec pozostaje ci miec nadzieje, ze okaza zrozumienie i to zrobia.
 
Czyli że próbując się zameldować w np Monachium, może wyskoczyć że jestem (wciąż, o ile jednak nie wymeldowało mnie wtedy automatycznie) też zameldowany w Berlinie? Zgłaszanie się do urzędu meldunkowego musi odbyć się osobiście czy można drogą listową / telefonicznie?
 
Powrót
Góra