Czy da się wyratować sytuację.

  • Autor wątku Autor wątku pytajacy10
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pytajacy10

Witam.
Otóż prawie dwa lata temu (koniec lutego 2015 roku) mama mojej dziewczyny poprosiła mnie o pożyczkę, celem opłacenia studiów. Ja wówczas naiwny i zakochany zgodziłem się. Była to kwota ok. 3500zł. Dokonałem przelewu na konto mojej dziewczyny, posiadam potwierdzenie wpłaty jakiej dokonałem z oddziału banku (była to wpłata wykonana za pomocą druczku). Nie ma tam moich danych, są jedynie dane mojej dziewczyny, kwota i tytuł : "wpłata na szkołę". Z dziewczyną się rozstałem, chciałem odzyskać kasę. Jej matka teraz przekłada rozmowę na kolejne dni, widzę, że zaczyna kręcić. Czy istnieje możliwosć by pociągnąć ją, lub ewentualnie dziewczynę do spłaty tego zobowiązania? Wiem, że z daleka to śmierdziało, niestety człowiek uczy się na błędach.
 
A jakie dowody posiadasz?
Pierwotnie kiedy miala oddac?
Czy nie miala a tobie sie przypomnialo bo sie rozstaliscie?
 
Według umowy ustnej zwrot miał nastąpić 6 marca 2015 roku. Jedyny dowód to potwierdzenie wpłaty, o którym wspominałem.
Nie należę do ludzi, którzy naciągają innych. Wolałbym, by to jej mama zwróciła kasę, bo nie zależy mi na tym, żeby dziewczynie robić bagno. Chce po prostu odzyskać pieniądze i tyle.
Narazie trwają rozmowy, ale wolę się zabezpieczyć i już szukać informacji.
 
Sprawa się wyjaśniła, napisałem sms-a motywującego i kasa jest na koncie. Do zamknięcia
 
Powrót
Góra