R
Robilee
Właśnie dlatego Bóg stworzył instytucję przedawnienia. Roszczenie oddalone wyrokiem sądu, to roszczenie bezzasadne z założenia. I tyle. To jest dogmat. Nie ma najmniejszego znaczenia, czy przed wyrokiem było to roszczenie sporne, bezsporne, przedawnione, przedwczesne itp.natalie-s1959 napisał:Niestety, zarzut bezzasadności nie zawsze można wysunąć.
Po prostu mylicie pojęcia. Dobrze wiecie, że dług przedawniony istnieje, więc logicznym jest, że taki może być egzekwowany. Tu nie może być sporu. Ustawodawca chce nieco to prawo popsuć, ale mniejsza o to. Po wyroku oddalającym, nie ma już żadnego przedawnionego długu. Po prostu go nie ma. Niezależnie od jego rodowodu. Długi nie znikają, chyba że tak postanowi sąd.
Proszę nie pisać mi o tym co robią windykatorzy (gromadzą uzasadnienia wyroków, by twierdzić, że przyczyna oddalenia pozwu pozwala im twierdzić, iż nadal mają roszczenie), bo Wy macie od nich dużo więcej wiedzy, a też się w tej kwestii mylicie.