Czy dług jest przedawniony

  • Autor wątku Autor wątku asta56
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Robilee napisał:
Urwał nać ..., to ja kolegi nie poznaję. Zwykle kolega odznacza się bystrością umysłu, a tu okazuje się, że zrozumieć nie może. Powtarzam w kółko to samo na wiele sposobów i nic. Chyba się poddam i umrę niezrozumiany. Ostatni raz jednak spróbuję.
Każdy wyrok o treści "oddala" powoduje identyczne skutki prawne (roszczenie będące przedmiotem postępowania w wyniku rozstrzygnięcia sądu staje się bezzasadne).
ale mi chodzi o twoje twierdzenie że dług zniknął... a dotychczas twierdziłeś że nie znika :)
 
jerry23 napisał:
ale mi chodzi o twoje twierdzenie że dług zniknął... a dotychczas twierdziłeś że nie znika
Bo sam nie znika (użyłem nieszczęśliwie tego słowa dla uproszczenia, chcąc Wam wytłumaczyć jaki jest efekt danego orzeczenia). Sąd może jednak pozbawić wierzyciela prawa do jego dochodzenia, oddalając pozew. W Twoim ulubionym postępowaniu upadłościowym w UK też nie chodzi o zniknięcie, tylko dokładnie o to samo (tam nie będzie oddalenia roszczenia, tylko przeprowadzenie procedury upadłościowej, po której wierzyciele również nie będą mogli domagać się zwrotu długu). Czary mary nie wchodzi w grę. Ani tu, ani tam.
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Sąd może jednak pozbawić wierzyciela prawa do jego dochodzenia, oddalając pozew. W Twoim ulubionym postępowaniu upadłościowym w UK też nie chodzi o zniknięcie, tylko dokładnie o to samo (tam nie będzie oddalenia roszczenia, tylko przeprowadzenie procedury upadłościowej, po której wierzyciele również nie będą mogli domagać się zwrotu długu). Czary mary nie wchodzi w grę. Ani tu, ani tam.
zamotałeś się już sam :)
otóż w UK własnie chodzi o to, że znika. zadłużenie jest częściowo restrukturyzowane, częściowo umarzane. pomijam już proporcje obu czynności. generalnie - jest umarzane, bowiem istniało.
polski sąd oddalając powództwo nie mówi - umarzamy i nie ma już. pstryk i zniknął. sam to zresztą powtarzasz :)
albo oddala powództwo bo dług przedawniony, albo roszczenie bezzasadne. bo nie istniało w chwili wniesienia pozwu i nie istnieje. nie orzeka że wg prawa był ale już znika i nie ma.
 
Witam.nie wiem czy dobrze trafiłam-otóż sprawa wygląda tak że jakieś 5 lat temu mój kolega wziął kredyt samochodowy,samochód został rozbity a pieniądze z odszkodowania zostały wysłane na moje konto.ja te pieniądze wypłaciłam i oddałam mu je do ręki a on teraz chce żebym zwróciła mu te pieniądze.ja mam świadków na to że mu dałam.
czy wyżej opisana sprawa uległa przedawnieniu?
czy mam się kontaktować z adwokatem tego człowieka czy czekać na jakieś pismo?proszę o szybką odpowiedz.pozdrawiam
 
Dzieki za porade żeby poszukać na google. Uwierz gdybym znalazła cos sensowenego nei prosiłabym o to. Wiec proszę raz jeszcze podeślijcie mi wzór jak ma to wygladac z góry dziekuje :)
 
Tylko nie wiem czy mam się kontaktować z jego adwokatem czy czekać?
A jeśli ktoś mógłby mi napisać czy to uległo przedawnieniu?
 
asta56 napisał:
Dzieki za porade żeby poszukać na google. Uwierz gdybym znalazła cos sensowenego nei prosiłabym o to.
Należy więc iść do kancelarii prawnej, zapłacić wynagrodzenie pełnomocnikowi i wtedy wysuwać do niego żądania.
 
A mi mówiono że sprawy cywilne ulegają przedawnieniu po trzech latach.więc już sama nie wiem kto ma rację.w końcu po jakim czasie ulega przedawnieniu sprawa cywilna?
 
Aglagla1988 napisał:
A mi mówiono że sprawy cywilne ulegają przedawnieniu po trzech latach.
To zależy które.
Aglagla1988 napisał:
więc już sama nie wiem kto ma rację.w końcu po jakim czasie ulega przedawnieniu sprawa cywilna?
Radziłabym w takim razie zapoznanie się z Kodeksem cywilnym - art.117-125, 646, 751. W ustawach specjalnych zwykle też wskazuje się termin przedawnienia roszczeń. Terminy te mogą być różne.
Generalnie roszczenia osób prywatnych wobec siebie przedawniają sie po 10 latach. Ale zarzut przedawnienia skutecznie podnosi się przed sądem.
 
Powrót
Góra