Czy mam szanse aby otrzymac obywatelstwo niemieckie?

  • Autor wątku Autor wątku moni1983
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
wyslij, co masz, odczekaj na odpowiedz z BVA, w ktorej zostaniesz wezwany do doslania bardziej szczegolowych dokumentow, i wtedy bedziesz mial oficjalne pismo z pieczatka. BVA nie wysyala nikomu od razu odmowy, bo nie dostarczyl za pierwszym razem wszystkich zalacznikow, dostajesz czas na ich doslanie, jak nie potrafisz doslac, to dopiero wtedy po pewnym czasie przychodzi odmowa
 
@daniel_k

Dwa lata temu miałem podobną sytuację jak Twoja. Poszedłem do konsulatu i poprosiłem, żeby napisali do mnie pismo mniej więcej takiej treści: Kserokopie w Pana sprawie nie są wystarczające, prosimy o przedłożenie wierzytelnych kopii dokumentu. Takie pismo konsulat wytworzył mi na miejscu w ciągu 15 minut :O) i było po sprawie. Powodzenia!
 
Dzwoniłem dzisiaj do konsulatu i niestety Pani powiedziała, że nie wydają takich pism.
Jedynie jak złoże wniosek wraz z dokumentami to mogę poprosić o potwierdzenie, że takie dokumenty złożyłem.
Tylko problem, że niewiele tych dokumentów udało mi się zebrać :(
Jedyne co mam to:
akt zgonu pra-pradziadka (po niemiecku)
akt ślubu pradziadków ( po niemiecku)
akt urodzenia dziadka (po niemiecku)
pozostałe wymagane akty urodzeń, ślubów i zgonów z USC.
No i pismo z AP , że poszukiwania dokumentów meldunkowych oraz rehabilitacyjnych zostały przeprowadzone w następujących aktach: Sądu Grodzkiego w..... (1945-1950), Gminnej Rady Narodowej w .... (1945-1954) ...... itd.
Zaznaczamy ponadto, że nie odszukano dokumentów dotyczących rehabilitacji ......, oraz że nie posiadamy wykazu osób wpisanych na niemiecką listę narodową z terenu powiatu......

To jedyne co mogę złożyć na dzień dzisiejszy w konsulacie.
Nie wiem więc czy ma to sens??
Czekam od kwietnia na odpowiedź z WAST, no i w przyszłym tygodniu jadę do IPN.
Podjadę jeszcze do konsulatu i poproszę na miejscu kolejny raz o wydanie takiego pisma. :rolleyes: Bardzo liczę na te dokumenty z koperty dowodowej. :rolleyes:
 
daniel k

Ja bym zrobił tak. Jeżeli uważasz że dokumenty z koperty dowodowej twojego dziadka, pradziadka mogą mocno wzbogacić twoje szanse na potwierdzenie niemieckiego dowodu obywatelstwa to złóż przez Konsulat wniosek o potwierdzenie z tym co masz akty urodzeń itp. Do 30 dni otrzymasz z Koln potwierdzenie złożenia wniosku z numerem sprawy itp. Mając ten dokument z BVA Urząd Miatsa nie będzie robił problemu. Pomyśl nad tym
 
Milkosz i Pogodniak mają rację , złóż to co masz, resztę będziesz dosyłał. My też tak robiliśmy. Ja jeszcze pół roku po złożeniu wniosku dosyłałam dokumenty. Żaden problem.
 
W takim razie będę składał to co mam ;)
Myślicie, że to pismo z AP, że nie znaleziono nic na temat rehabilitacji w dokumentach Sądu Grodzkiego (1945-1950) wystarczą? Czy będą się jednak domagać potwierdzenia z IPN?

Co do koperty dowodowej to liczę na jakieś karty meldunkowe. Nie wiem czy tam są jakieś stare dowody osobiste?? Sam nie wiem, ale to moja jedyna szansa. Z AP już raczej nic nie dostanę.
Pewnie jak nic innego nie znajdę to raczej marne szanse na otrzymanie obywatelstwa :/

A jak się ma sprawa rodziny?? Czy syn brata mojego dziadka (ur. w 1930), który wyjechał po wojnie z matką i rodzeństwem do Niemiec mógłby pomóc w mojej sprawie? Żył w tamtych czasach.
 
W październiku 2010 wysłałem dokumenty bezpośrednio do Kolonii (tata mieszka i pracuje w Niemczech). Kilka tygodni później dostałem pismo zwrotne (przesłane przez Konsulat w Krakowie) z numerem sprawy itp. Było tam także napisane: "Insgesamt mussen Sie jednoch mit einer Bearbeitungszeit von bis zu 24 monaten rechnen".

Od tamtej pory nie dostałem żadnego listu, żadnej informacji. Czy jest to normalne?
Czy jestem w stanie jakoś sprawdzić postęp pracy nad moim wnioskiem?

Z kim będą się pierwsze konsultować ze mną, czy z tatą którego wpisałem we wniosku w rubryce "Vollmacht" ?
 
daniel_k napisał:
W takim razie będę składał to co mam ;)
Myślicie, że to pismo z AP, że nie znaleziono nic na temat rehabilitacji w dokumentach Sądu Grodzkiego (1945-1950) wystarczą? Czy będą się jednak domagać potwierdzenia z IPN?

Ja miałam taką sytuację, że przez kilka lat korespondowałam z BVA i w końcu po 4 latach poprosili mnie o to żebym napisała do IPN (czy dziadek nie został zrehabilitowany), więc tak zrobiłam. Na odpowiedź z IPN czekałam 4,5 miesiąca (w IPN nic nie było na temat dziadka). Te 4,5 misiąca to był zmarnowany czas. Ja bym na Twoim miejscu złożyła wniosek do IPN-u. Co Ci szkodzi, jak BVA Cię o to poprosi to im od razu wyślesz, zaoszczędzisz sobie tego długiego oczekiwania na odpowiedź z IPN.
 
Dziękuję wam za porady.
A macie może jakiś wzór jak wypełnić wniosek do BVA? :)
 
hellou :)

Daniel_k w moim przypadku w kopercie dowodowej (po wielu poszukiwaniach) były dokumenty od r 48 czyli już po rehabilitacji dziadka, były tam pierwszy po wojnie już wniosek o dowód, sfałszowane karty meldunkowe czyli pisane po polsku na polskim formularzu z lat właśnie wojennych, podrobiony wniosek o spolszczenie nazwiska.....
dokumenty "niemieckie" w tym karty meldunkowe brak.

W moim przypadku w AP nic, w Berlinie nic, w wast nie ma nic... czekam na odpowiedź z IPNu...

Dysponuje jedynie aktami urodzenia i ślubu oryginalne w j niemieckim ale to chyba za mało żeby składać wniosek.

Czy ktoś udzieli mi informacji gdzie mogę otrzymać dokument o obywatelstwie mojej prababki, która na początku 45r wyjechała do Augsburga i tam w 47r zmarła, czy taka osoba otrzymała obyw niemieckie? plisss lub dowód osobisty, jakieś dokumenty chyba musiała mieć??
 
Witam,
A gdzie udało wam się zlokalizować koperty dowodowe? Zaraz po II wojnie dowody osobiste były wydawane przez KW MO, ale czy nie zostały przeniesione archiwa z dowodami w jakieś inne miejsce np. obecne UM? :mad::mad:
 
Koperta dowodowa powinna być w ostatnim miejscu zamieszkania/zameldowania danej osoby w UM. Najlepiej zadzwonić wcześniej.
W przypadku miasta Mikołów koperta dowodowa dziadka jest, ale tuż po wojnie mikołów podlegał pod miasto Tychy i tam się okazało, że jest "ta pierwsza" koperta dowodowa tuż po wojnie. Mój dziadek ma zatem dwie teczki.
w Moim przypadku dok są od 48r czyli po rehabilitacji mojego dziadka, niestety wszystkie dok administracji niemieckiej albo zniszczone albo przekazane do archiwum państwowego.
Dokumenty z MO przekazywane były do UM ale obowiązek przechowywania jest 10l po śmierci więc mogą być zniszczone już - wg urzędniczki, u nas nie zniszczono.
Może zacznij od UM zamieszkania osoby której dokumentów szukasz, na miejscu powinni Cię poinformować co i jak. Powodzenia :)
 
jesli chcesz wywodzic obywatelstwo na podstawie Volkslisty, szczegolnie nr 3, to zdecydowanie zmniejsza, skoro podal sie za Polaka w niewoli
 
Pogodniak ma rację, nawet nie ma sensu składać wniosku do BVA, bo to tylko strata czasu i wydanie niepotrzebne 18 EURO.
 
Az tak dramatycznie bym tego nie widzial. Jesli on sie powoluje na DVL 3 i jego dziadzek trafil do niewoli po styczniu 1945 i dopiero wtedy podal sie za Polaka, to ewentualnie takie zachowanie moze byc zakwalifikowane podobnie jak zgloszenie sie do polskich sil zbrojnych po styczniu 1945 (Beginn der allgemeinen Vertreibungsmaßnahmen), co jest jak wiemy "nieszkodliwe" z punktu widzenia obywatelstwa
 
A czy ktoś wie gdzie w Niemczech mogę otrzymać informację lub odpis czy cokolwiek o obywatelstwie prababci, ona w styczniu/lutym 45r wyjechała do Augsburga i w 47 zmarła, więc jakieś dokumenty muszą od niej być?? Tymbardziej że raczej takie dok jak legitymacja DVL miała ze sobą przy wyjeżdzie. W UM Augsburga? czy jakaś inna instytucja......
 
W kopii listu mojego dziadka z 21.05.1945 informuje on moją babcię, że trafił do niewoli francuskiej 22.kwietnia.
Więc na pewno trafił do niewoli po styczniu 1945 roku.

Co nie zmienia faktu, że z każdą odpowiedzią z urzędów moje obywatelstwo się oddala. Przynajmniej mam takie wrażenia :rolleyes:
No ale nic, próbować trzeba.
Dzisiaj złożyłem wniosek w IPN. Zobaczymy co przyślą.... Ehhhh :rolleyes:
 
@carmen: jesli twoja prababcia (nota bene, wiesz, ze obywatelstwo do roku 1975 mozna bylo odziedziczyc generalnie tylko po linii meskiej, chyba ze dziecko bylo nieslubne? Wiec jak prababcia miala meza Polaka, to jej dzieci najprawwdopodobniej nie mialy obywatelstwa niemieckiego) mieszkala do roku 1945 w Polsce (na Slaska itp), to dokumenty z tego czasu musisz szukac w polskich archiwach w regionie, gdzie mieszkala.

A dodatkowo mozesz napisac do urzedu miasta w Augsburgu, podajac mozliwie duzo danych co do jej pobytu, byc moze beda cos mieli na jej temat, ale inne archiwa niemieckie, to wybitnie watpliwe
 
Dziękuję Karmen za odpowiedź. Już też wiem, że dokumenty zostały przekazane do właściwych Urzędów Miast. Wystosowałam pismo do KW Policji w Olsztynie i otrzymałam odpowiedż, że na początku lat 90 dokumentacja ta została przekazana właściwym Urzędom.Ja jestem z byłych Prus Wschodnich. Zmartwiło mie to, że koperty te są przechowywane tylko przez 10 lat. Dziadkowie już dawno nie żyją, ojciec też, ale mimo wszystko sprawdzę, może akurat coś jest.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra